Pozycja materiału w rankingach:
Mieszkańcy austriackiego Grazu są sparaliżowani strachem - trzymetrowy boa dusiciel uciekł z terrarium. Z kolei we Frankfurcie nad Menem mężczyzna uśmiercił pytona królewskiego.
Zobacz także:
Artykuły
(174)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.71)
Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Staram się patrzeć na Świat z wyrozumiałością.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Małgorzata Najda 30.07.2010 08:07
Boa dusiciel został wreszcie znaleziony. Po tym jak policja i straż pożarna przeszukała miasto i nie narafiła na ślad gada, postanowiono jeszcze raz przeszukać mieszkanie właściciela węża. Boa znaleziono, ukrył się w kuchni. Teraz władze zamierzają sprawdzić, czy zwierzę zostało nabyte zgodnie z przepisami. Właściciel czuje się zawstydzony tym całym zamieszniem, do jakiego sie przyczynił i chce oddać gada do zoo.
Isabella Degen 27.07.2010 21:34
Też tak uważam. Trzymanie dużych egzotycznych zwierząt w warunkach więziennych, graniczy z utratą rozumu. Można to podciągnąć pod znęcanie i dręczenie zwierząt.
Autor usunął profil 27.07.2010 20:30
Dla mnie co najmniej dziwnym jest fakt trzymania (więzienia) w domowym terrarium 3-metrowego gada.
Jakie prawo dopuszcza tak znęcać się nad dzikimi zwierzętami, których miejscem jest ich naturalne środowisko.
W przeciwnym razie nie doszłoby do tak makabrycznego zabójstwa zwierzęcia we Frankfurcie.
Profesor Wiesław Binienda w Polsce
(odsłon: +1144)