Facebook Google+ Twitter

Austria Wiedeń przed meczem z Legią

Trwa kryzys mistrza Austrii. Pojedynek z Legią da odpowiedź na pytanie czy "fioletowi" przełamią rekordową serię spotkań bez zwycięstwa. Zapewne rozstrzygnie również o losie trenera Wiedeńczyków.

Austria Wiedeń, najbliższy rywal warszawskiej Legii w pucharze UEFA, znajduje się w głębokim kryzysie. W ostatniej kolejce austriackiej Bundesligi "fioletowi" przegrali z beniaminkiem Altach 0:1 i był to dla nich już jedenasty mecz z rzędu bez zwycięstwa. Po ośmiu kolejkach Austria zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

To jej najgorszy start do sezonu w historii. Upadek jest tym bardziej bolesny dla kibiców, że nastąpił on kilka miesięcy po zdobyciu przez Wiedeńczyków podwójnej korony. Bardzo niepewna stała się więc posada holenderskiego trenera Frenkie Schinkelsa. Do niedawna nie było pewne czy w ogóle zasiądzie on na ławce Austrii w pojedynku z Legią. "Tabela nie kłamie" - mówił właściciel wiedeńskiego klubu Frank Stronach cytowany przez dziennik Die Presse . Losy trenera zależą od jego cierpliwości. Bezpośrednio po blamażu w Altach sam Schinkels podkreślał zresztą, że "należy rozmawiać o zmianie trenera" . Wszystko wskazuje jednak na to, że poprowadzi jutro Austrię na Łazienkowskiej.

Schinkels nie widzi swojej drużyny w roli faworyta. "Bramka na wyjeździe byłaby marzeniem" cytuje jego wypowiedź Die Presse . Zarówno on, jak i dyrektor sportowy klubu Peter Stoeger, starają się maksymalnie zmobilizować drużynę i przede wszystkim umotywować piłkarzy do walki. Na boisko nie wybiegną na pewno pauzujący za kartki Lukic i Radomski, czyli dwaj najważniejsi zawodnicy defensywy "fioletowych". Być może Austria wybiegnie na murawę w nowym ustawieniu 3-5-2 lub 3-4-3, skupiając się na zagęszczaniu środka pola.

Austriacka prasa jest sceptyczna w ocenie możliwości Wiedeńczyków. Kurier nie pozostawia złudzeń, że Austria Wiedeń sprzed dwóch lat, która pojedynkiem z Legią rozpoczęła marsz do ćwierćfinału pucharu UEFA (wygrywając wówczas 3:1 w Warszawie), nie ma z tą dzisiejszą nic wspólnego. W obliczu jej ostatnich dokonań "pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie dojdzie do klęski". Mimo wszystko nie należy oczekiwać, że Austria wybiegnie na boisko przy Łazienkowskiej pogodzona z losem.

Po zakończeniu ubiegłego sezonu Austrię opuściło kilku podstawowych zawodników (m. in. Linz, Siono, Rushfeldt). Ich zmiennicy nie tylko nie potrafią sprostać oczekiwaniom, lecz na razie okazują się nieporozumieniem. Wiele przemawia więc za Legią. Czwartkowy pojedynek będzie jednak spotkaniem dwóch drużyn walczących o wyjście z dołka. Wygra ten, kto wykaże większą determinację.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

każdy o sporcie pisze ale pozdrawiam i zachęcam do przeczytania swoich artykółów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.