Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Austriacy wyrwali nam punkty

Pozycja materiału w rankingach:

49052 miejsce

Dział: Piłka nożna

Ocena: 20pkt

Oceń:

Austriacy wyrwali nam punkty


Zwycięstwo uciekło nam w ostatnich sekundach! W 93. minucie Ivica Vastić wykorzystał rzut karny dla Austrii, podyktowany po wątpliwym faulu Mariusza Lewandowskiego. Wcześniej Polacy długo prowadzili po golu Rogera Guerreiro.

 / Fot. EPA/GEORG HOCHMUTHA tak niewiele brakowało! Gdy w ostatniej minucie spotkania Austriacy wykonywali rzut wolny z połowy boiska, biało-czerwoni wciąż prowadzili 1:0 i większość polskich kibiców zaczynała już świętować zwycięstwo. Przedwcześnie. Po chwili sędzia Howard Webb z Anglii dopatrzył się faulu Mariusza Lewandowskiego w polu karnym. I – ku rozpaczy zawodników polskiej drużyny – wskazał na jedenasty metr. Ivica Vastić nie zmarnował szansy i wyrównał, w ostatniej chwili odbierając Polakom pewne – wydawałoby się – punkty.

Boruc show


Początek meczu nie wskazywał jednak, że polscy piłkarze w ogóle będą w stanie walczyć o zwycięstwo. Pierwsze minuty to silny napór Austriaków, którzy wypracowali wiele znakomitych okazji do strzelenia gola. I tylko znakomita postawa Artura Boruca sprawiła, że nie straciliśmy bramki. Polski bramkarz bronił jak w transie – dwukrotnie powstrzymał w sytuacji sam na sam Martina Harnika, nie dał się też pokonać dwójce Austriaków, gdy znaleźli się przed nim po nieudanej pułapce ofsajdowej polskich obrońców.

 / Fot. ROLAND SCHLAGER/EPACi ostatni spisywali się zresztą fatalnie, łatwo tracili piłki, gubili się w kryciu. Równie źle grała druga linia. Przez pół godziny Polacy nie skonstruowali żadnej ofensywnej akcji, a Austriacy praktycznie nie schodzili z naszej połowy.

I gdy wydawało się, że gol dla gospodarzy wisi w powietrzu, nieoczekiwanie bramkę strzelili Polacy. Piłkę w polu karnym otrzymał Marek Saganowski, zwiódł obrońców i bramkarza, po czym zagrał do Rogera. Piłkarz Legii Warszawa nie zastanawiał się długo i skierował piłkę do pustej bramki, zaliczając swoje pierwsze trafienie w reprezentacji Polski. Powtórki pokazały jednak, że w chwili podania znajdował się na pozycji spalonej – bramka nie powinna zostać uznana.

Karny na ratunek


Po golu gra wyrównała się, Polacy zaczęli śmielej atakować rywali. Do szatni zeszli z jednobramkowym prowadzeniem. Po przerwie na boisku pojawił się Paweł Golański, który zastąpił słabo grającego Mariusza Jopa.

Strzelec gola - Roger Guerreiro. / Fot. EPA/ROLAND SCHLAGERZaraz po wznowieniu gry Andreas Ivanschitz próbował wymusić rzut karny, upadając po starciu z Żewłakowem. Angielski arbiter nie dał się jednak nabrać. Później inicjatywę ponownie przejęli Polacy - po podaniu Rogera w znakomitej sytuacji znalazł się Smolarek, zwiódł obrońcę i oddał strzał, obroniony jednak przez Macho. Zawodnicy Beenhakkera przeprowadzali coraz groźniejsze akcje. Po jednym z rzutów rożnych z ostrego kąta uderzał Lewandowski, po chwili dobijał Jacek Bąk. W obydwu przypadkach znakomitymi interwencjami popisał się austriacki bramkarz. Podobnie jak kilka minut później, gdy silnym strzałem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć go Krzynówek.

Austriacy, chcąc walczyć o korzystny rezultat, przeszli do ofensywy, zmieniając ustawienie na 4-3-3. Z kolei Beenhakker postanowił bronić wyniku – zdjął z boiska Saganowskiego i Rogera, wpuścił Łobodzińskiego oraz Murawskiego. Brazylijczyk z polskim paszportem dostał gromkie brawa od kibiców.

Do końca meczu było coraz bliżej. Rozpaczliwe ataki Austriaków nie przynosiły rezultatu. I gdy zwycięstwo wydawało się przesądzone, arbiter odgwizdał dyskusyjny faul Lewandowskiego w polu karnym. Mimo protestów Polaków, do piłki podszedł Ivica Vastić i wykorzystał jedenastkę, silnym strzałem pokonując Boruca. Został w ten sposób najstarszym piłkarzem (38 lat) w historii, który zdobył bramkę na ME.

 / Fot. PAP/Radek Pietruszka

Żegnaj Euro


Eksperci uznali decyzję arbitra za co najmniej dyskusyjną. Również kibice nie mogli uwierzyć, że podyktowano rzut karny dla gospodarzy po faulu, którego nie było, w 93. minucie spotkania. Fora internetowe i serwisy informacyjne zostały zalane pełnymi emocji, często niecenzuralnymi komentarzami zawiedzionych kibiców. Z decyzją sędziego nie mógł się też pogodzić Leo Beenhakker. Selekcjoner reprezentacji Polski zaraz po zakończeniu spotkania wbiegł na boisko, by podyskutować z sędziami. Wściekły był również Artur Boruc – wydawało się, że Polska po raz pierwszy od 1986 r. zakończy mecz w ważnym turnieju bez straty bramki. Mimo świetnej postawy, nasz bramkarz dał się ostatecznie pokonać z rzutu karnego.

Mecz o wszystko zakończył się więc remisem 1:1, który nie satysfakcjonuje żadnej z drużyn – choć przedłużył ich nadzieje na pozostanie w turnieju. Szanse Polaków na awans do ćwierćfinału są już jednak iluzoryczne. Podopieczni Beenhakkera musieliby wygrać z Chorwacją i liczyć na zwycięstwo Austriaków nad Niemcami. Co więcej, w takiej sytuacji zadecydowałby bilans bramkowy, który obecnie mamy gorszy od Austriaków. Remis Niemców z gospodarzami nic nam nie da, bo ekipa Joachima Löwa wygrała z Polakami bezpośredni mecz. Wszystko wskazuje więc na to, że z grupy B do ćwierćfinału awansują Chorwaci i Niemcy.

 / Fot. PAP EPA GEORG HOCHMUTHAustria – Polska 1:1 (0:1) Vastić 90+3 – Roger Guerreiro 30

Żółte kartki: Korkmaz, Prödl – Krzynówek, Wasilewski, Bąk
Sędziował: Howard Webb (Anglia)

Ernst Hapel Stadion, Wiedeń

Austria: Macho – Gerics, Prödl, Stranzl, Pogatetz – Leitgeb, Aufhauser (74 Sämuel), Ivanschitz (64 Vastić), Korkmaz – Harnik, Linz (64 Kienast).

Polska: Boruc – Wasilewski, Jop (46 Golański), Bąk, Żewłakow – Dudka, Lewandowski, Guerreiro (84 Murawski), Krzynówek – Smolarek, Saganowski (83 Łobodziński).
Seweryn Lipoński OFFline profil autora

Autor: Seweryn Lipoński

Napisz do autora

Artykuły (173) Galerie (0) Średnia ocen (4.84)

Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 149

Sortuj komentarze:

Łukasz Wolski 13.06.2008 21:18

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 54

Asen ma rację:) Niestety ma rację...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Hodurek 13.06.2008 18:56

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 45

Asen, skoro już jesteśmy przy pokrzepianiu serc to powiem Ci, że z tego co widzę to jest jeszcze jedna opcja, która może nas uratować: Jeśli w meczu Niemcy-Austria padnie bezbramkowy remis Polska musi wygrać z Chorwacją 3-0 ! Grupa wyglądałaby wtedy następująco:
1.Chorwacja 6pkt 3/4 (bramki zyskane/stracone)
2.Polska 4 pkt 4/3
3.Niemcy 4pkt 3/2
4.Austria 2 pkt 1/2
Nadzieja+nadzieja=dwie nadzieje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 13.06.2008 13:37

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 40

Jak kupią sędziego to wygrają mecz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 13.06.2008 13:19

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 39

Niemcy wygrają z Austrią, to tak oczywiste, że ażsię założyłem z kolegę o litr wódki, on twierdzi że Austria wygra :P

Jeślibym stracił tą wódkę to mam nadzieję że Polacy nie sprzeniewierzą mojego poświęcenia z Chorwatami buhahahaha :)))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Mazur 13.06.2008 12:03

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 51

Gdybanie jest fajne...zwłaszcza jeśli w grę wchodzi wyeliminowanie Niemiec, ale wydaje mi się(też gdybam:)) że Niemcy spokojnie pokonają Austrię...i to wysoko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 13.06.2008 08:36

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 39

Pan Prezydent powiedział że "Polacy zagrali bardzo dobry mecz", chyba oglądał jakiś inny, albo uważa że więcej z siebie nasza reprezentacja dać nie może... Bo ja oglądałem mecz w którym nasza reprezentacja grała dopiero od 30 minuty a wcześniej grał tylko Boruc. Gdybyśmy zagrali dobry mecz to mielibyśmy taką przewagę bramek że żaden karny by nam nie zaszkodził...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 13.06.2008 07:36

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 43

Wiecie co mnie jeszcze boli?
To przecież Angol, a oni grają ostry futbol...takie coś to u nich normalność

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Haluszczak 13.06.2008 02:59

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 50

Boruc obronil Polakow. W Pierwszych 25 minut obrona nie istniala. Obrona druzyny juniorow gdzie moj syn gra to stanowczo silniejsza. Obroncy Polscy graja za powolnie nie trzymaja sie napastnikow.Poprostu nie ma obroncow swiatowej klasy w Polskiey druzyny. dlaczego zmienili Rogera w dlugiej polowie to niewiadomo. Z Chorwacja bedzie bardzo trudny mecz ale musimy byc odwazni i atakowac. Niczego innego nie wystarczy. Musimy miec nadzieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Pasierbek 13.06.2008 01:27

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 47

iiii tam - i tak najważniejsze jest to (z czego nasz prezydent cieszy się), że to właśnie Roger a nie kto inny strzelił bramkę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 13.06.2008 00:28

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 45

"Polacy bronią Częstochowy". Taaaa jeszcze lepiej słyszec to w samej Częstochowie...w moment wszyscy patrzą w strone Jasnej Gory i probują wypatrzec jakiegos Austryjaka:))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.