Pozycja materiału w rankingach:
Zwycięstwo uciekło nam w ostatnich sekundach! W 93. minucie Ivica Vastić wykorzystał rzut karny dla Austrii, podyktowany po wątpliwym faulu Mariusza Lewandowskiego. Wcześniej Polacy długo prowadzili po golu Rogera Guerreiro.
A tak niewiele brakowało! Gdy w ostatniej minucie spotkania Austriacy wykonywali rzut wolny z połowy boiska, biało-czerwoni wciąż prowadzili 1:0 i większość polskich kibiców zaczynała już świętować zwycięstwo. Przedwcześnie. Po chwili sędzia Howard Webb z Anglii dopatrzył się faulu Mariusza Lewandowskiego w polu karnym. I – ku rozpaczy zawodników polskiej drużyny – wskazał na jedenasty metr. Ivica Vastić nie zmarnował szansy i wyrównał, w ostatniej chwili odbierając Polakom pewne – wydawałoby się – punkty.
Ci ostatni spisywali się zresztą fatalnie, łatwo tracili piłki, gubili się w kryciu. Równie źle grała druga linia. Przez pół godziny Polacy nie skonstruowali żadnej ofensywnej akcji, a Austriacy praktycznie nie schodzili z naszej połowy.
Zaraz po wznowieniu gry Andreas Ivanschitz próbował wymusić rzut karny, upadając po starciu z Żewłakowem. Angielski arbiter nie dał się jednak nabrać. Później inicjatywę ponownie przejęli Polacy - po podaniu Rogera w znakomitej sytuacji znalazł się Smolarek, zwiódł obrońcę i oddał strzał, obroniony jednak przez Macho. Zawodnicy Beenhakkera przeprowadzali coraz groźniejsze akcje. Po jednym z rzutów rożnych z ostrego kąta uderzał Lewandowski, po chwili dobijał Jacek Bąk. W obydwu przypadkach znakomitymi interwencjami popisał się austriacki bramkarz. Podobnie jak kilka minut później, gdy silnym strzałem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć go Krzynówek.
Austria – Polska 1:1 (0:1) Vastić 90+3 – Roger Guerreiro 30Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Hodurek 13.06.2008 18:56
Asen, skoro już jesteśmy przy pokrzepianiu serc to powiem Ci, że z tego co widzę to jest jeszcze jedna opcja, która może nas uratować: Jeśli w meczu Niemcy-Austria padnie bezbramkowy remis Polska musi wygrać z Chorwacją 3-0 ! Grupa wyglądałaby wtedy następująco:
1.Chorwacja 6pkt 3/4 (bramki zyskane/stracone)
2.Polska 4 pkt 4/3
3.Niemcy 4pkt 3/2
4.Austria 2 pkt 1/2
Nadzieja+nadzieja=dwie nadzieje :)
Marek Bonarski 13.06.2008 13:19
Niemcy wygrają z Austrią, to tak oczywiste, że ażsię założyłem z kolegę o litr wódki, on twierdzi że Austria wygra :P
Jeślibym stracił tą wódkę to mam nadzieję że Polacy nie sprzeniewierzą mojego poświęcenia z Chorwatami buhahahaha :)))))))))
Tomasz Mazur 13.06.2008 12:03
Gdybanie jest fajne...zwłaszcza jeśli w grę wchodzi wyeliminowanie Niemiec, ale wydaje mi się(też gdybam:)) że Niemcy spokojnie pokonają Austrię...i to wysoko...
Marek Bonarski 13.06.2008 08:36
Pan Prezydent powiedział że "Polacy zagrali bardzo dobry mecz", chyba oglądał jakiś inny, albo uważa że więcej z siebie nasza reprezentacja dać nie może... Bo ja oglądałem mecz w którym nasza reprezentacja grała dopiero od 30 minuty a wcześniej grał tylko Boruc. Gdybyśmy zagrali dobry mecz to mielibyśmy taką przewagę bramek że żaden karny by nam nie zaszkodził...
Łukasz Wolski 13.06.2008 07:36
Wiecie co mnie jeszcze boli?
To przecież Angol, a oni grają ostry futbol...takie coś to u nich normalność
Roman Haluszczak 13.06.2008 02:59
Boruc obronil Polakow. W Pierwszych 25 minut obrona nie istniala. Obrona druzyny juniorow gdzie moj syn gra to stanowczo silniejsza. Obroncy Polscy graja za powolnie nie trzymaja sie napastnikow.Poprostu nie ma obroncow swiatowej klasy w Polskiey druzyny. dlaczego zmienili Rogera w dlugiej polowie to niewiadomo. Z Chorwacja bedzie bardzo trudny mecz ale musimy byc odwazni i atakowac. Niczego innego nie wystarczy. Musimy miec nadzieje.
Natalia Pasierbek 13.06.2008 01:27
iiii tam - i tak najważniejsze jest to (z czego nasz prezydent cieszy się), że to właśnie Roger a nie kto inny strzelił bramkę ;)
Paweł Jędrasiak 13.06.2008 00:28
"Polacy bronią Częstochowy". Taaaa jeszcze lepiej słyszec to w samej Częstochowie...w moment wszyscy patrzą w strone Jasnej Gory i probują wypatrzec jakiegos Austryjaka:))))
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +616)