Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Tydzień upłynął pod wpływem pikantnych wypowiedzi żon sportowców. Wyznały, co im leży na sercu i nie tylko. Pod niektórymi sportowcami aż zapadła się ziemia. Inni zaś zostali ukamienowani...

Ostrzeżenie dla tych, którzy zbyt twardo stąpają po ziemi. W pewnym momencie może się wam załamać ring pod nogami. Do takiej sytuacji doszło podczas gali bokserskiej w Medellin. Po jednej z walk lokalnego pięściarza na ringu pojawiło się około 30 osób, które cieszyły się ze zwycięstwa. To spowodowało wygięcie się stalowej konstrukcji. I kiedy miała się rozpocząć kolejna walka, ring odmówił współpracy. Zapadł się, a organizatorzy nie uporali się z problemem. Do kolejnych starć już nie doszło. Tymczasem sędzią miał być nasz rodak, Leszek Jankowiak. Ech, Polakowi zawsze wiatr w oczy.

David i Victoria. / Fot. PAP EPA/ANDREW GOMBERTJedni mają za dużo, inni za mało. Z tym, że niektórzy opowiadają o tym głośno, a drudzy nie. Jednak sławne partnerki słynnych sportowców były w tym tygodniu bardzo wylewne, jeśli chodzi o zwierzenia. Opowiedziały prasie jak im dobrze lub źle. U Beckhamów wiadomo – sielanka. Jak zawsze chwalą się swoim wspaniałym małżeństwem. Tym razem Victoria poszła na całość, o czym można było się przekonać czytając "Allure": - David i ja uprawiamy seks codziennie. Prawie w ogóle się nie wysypiam. Ale naprawdę warto. Orgazmy mam kosmiczne. Zazwyczaj chodzę spać nago, ale mój mąż kupił mi seksowną bieliznę i zmusza mnie, bym ją zakładała. To go bardzo podnieca.
Cóż, kosmiczny wygląd, kosmiczne doznania. Patrząc na zapuszczonego, brodatego Davida można stwierdzić, że brakuje mu czasu. Dziwić się później, iż nie ma biedak formy w niektórych meczach.

Co innego u Parkerów. Tu panuje niedosyt. Tony Parker, koszykarz San Antonio Spurs i jego żona Eva Longoria są w sytuacji zupełnie odwrotnej niż Beckhamowie. Cierpią na nadmiar pracy i nieustanny brak czasu dla samych siebie. Kiedy Tony pracuje w San Antonio, Eva jest w Los Angeles. Ta sytuacja dołuje Longorię, ale jako przykładna żona w każdej wolnej chwili wsiada w samolot i leci na spotkanie z ukochanym. Prawdziwe love story, o którym niczym Victoria opowiada w prasie: - Pracuję trzy do czterech dni w tygodniu. Później lecę do Teksasu, by spędzić kilka dni z Tonym. Seks uprawiamy tylko w weekend. Nie jesteśmy w stanie spotkać się w inne dni. Mój pierwszy wibrator kupiłam jakieś trzy lata temu. Naprawdę żałuję, że nie sprawiłam go sobie wcześniej. Tony’emu nie przeszkadza, że go używam. Dbam o dobre samopoczucie moich koleżanek, więc na urodziny sprezentowałam im to samo.
Normalnie wszystko opada. Trzeba przyznać, że obie panie są chyba trochę zdesperowane. Ciekawe, że ich mężczyźni nie są skorzy do tak szczerych wyznań przed dziennikarzami. Może mają trochę inne zdanie na te tematy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oczywiście AUT humor poprawia:)
Zabrakło mi norweskiego trenera łyżwiarstwa szybkiego, który proponował swojej podopiecznej seks oralny... na konferencji prasowej:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle z klasą ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.