Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

W kolejnym numerze AUT-u jak zwykle nie zabraknie doznań. Tym razem choćby o zapachowych fascynacjach Beckhama, alkoholowym dylemacie Małysza, czy kolejnym ataku na Żydów.

 / Fot. ScreenAdam Małysz wciąż szuka formy. Po nieudanym konkursie w Garmisch-Partenkirchen, w którym Polak nie zakwalifikował się do drugiej serii, stwierdził w jednym z wywiadów: - "Zamiast iść grzecznie do łóżka po wypiciu lampki szampana, może trzeba było się napić w sylwestra". Cóż za psucie wizerunku. Jak grzeczny i ułożony Adam Małysz, idol wielu młodych chłopców - przynajmniej jeszcze niedawno, może wziąć alkohol do ust. Prawdziwy twardziel, lew światowych skoczni powinien pić tylko Red Bulla. Ponoć po nim dostaje się skrzydeł oraz ma się naprawdę niezłe odloty - lepsze nawet niż po holenderskich specyfikach. Poza tym obowiązuje Małysza umowa sponsorska, prawda? I nie z firmą Cin Cin, a właśnie z czerwonym bykiem.

 / Fot. ScreenPiłkarz Interu Mediolan Luis Jimenez wymierzył sprawiedliwość byłemu klubowemu koledze, swojemu rodakowi Mauricio Pinilli. Luis wypunktował biedaka trzema ciosami w głowę. Pinilli trafił do szpitala. A o co poszło? Właściwie o kogo? O kobietę. Konkretnie byłą żonę Jimeneza, modelkę Marię Jose Lopez. Kiedy Luis dowiedział się o romansie jego partnerki z byłym klubowym kolegą wpadł w szał i wyładował frustrację. Trzeba przyznać, że zrobił to fachowo. Nokaut godny zawodowego pięściarza. Może Jimenez powinien zgłosić się do Dona Kinga, aby spróbować swych sił na ringu. My jesteśmy w stanie wystawić godnego przeciwnika. Andrzej Gołota zawsze gotowy, ewentualnie też Andrew, ale Lepper. Ten to dopiero jest mistrzem samoobrony.

 / Fot. ScreenArkadiusz Mysona, były zawodnik ŁKS Łódź nie poniesie kary za bieganie w antysemickiej koszulce po derbach Łodzi. Przypomnijmy, że po spotkaniu z Widzewem Łódź zawodnik ŁKS-u biegał po murawie w koszulce z napisem: "Śmierć żydzewskiej kur…". Prokuratura umorzyła sprawę. To można by jeszcze przeboleć, wiadomo jak działa nasz system sądownictwa. Jednak argumentacja prokuratury woła o pomstę do nieba. - Nie mamy dowodów, że piłkarz świadomie założył koszulkę z obraźliwym tekstem - tłumaczy Małgorzata Bauer, szefowa Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie. Piłkarz twierdzi, iż ktoś rzucił mu koszulkę, więc założył ją, nie patrząc na napis. Biedactwo z tego zawodnika. Z pewnością został sterroryzowany, żeby założyć t-shirt. Kibole zrobili swoje, a szary piłkarz musi się słuchać. Albo skoro nie był świadomy tego co robi może przed meczem zażywał jakiś specjalny dopalacz no bo jak inaczej wytłumaczyć tę niefrasobliwość? Gdyby mu kazali skoczyć w ogień, też by skoczył?!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dzięki, bo śledzenie pudelka to praca w szkodliwych warunkach. Powinni za to dopłacać;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że tak mało ludzi interesuje się sportem, bo AUT jest chyba najlepszą audycją, którą można regularnie czytać na w24.

Plus oczywiście.

ps. Tylko dlatego, że musisz śledzić pudelka :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.