Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Kolejny cud Tuska, nienawiść, robienie dzieci oraz stos gów... Wszystko to w kolejnej odsłonie AUT-u.

Polski Niemiec, czy jak kto woli - niemiecki Polak, Sebastian Boenisch, ma wielki żal oraz pretensje do PZPN-u. Chodzi o to, że zawodnik Werderu Brema chciał grać dla polskiej reprezentacji, a władze naszego związku nie wyraziły zainteresowania i nie wyszły z inicjatywą. - Oczywiście, że chciałem grać w seniorskiej reprezentacji Polski. Mówiłem o tym głośno przed finałami Euro 2008 i czekałem na odzew ze strony polskiej, ale nikt nie zadzwonił do mnie. Po prostu PZPN olał sprawę - mówi piłkarz Werderu.

No cóż, stosunki polsko - niemieckie nigdy nie były wyśmienite. Bliżej nam do karabinów niż do kieliszków. Swoją drogą wyszedł hipokryta z Boenischa. Przed EURO 2008 pojawiało się wielu wspaniałych Polaków z różnych zakątków świata. Prosili o obywatelstwo i powołanie do kadry, bo akurat wróciła im pamięć. Przypomnieli sobie, że mają polskie korzenie. Gdyby nie awans, ich amnezja pewnie wciąż by trwała, a ich plany byłyby zupełnie inne.

Cristiano Ronaldo. / Fot. EPA/STEVE WOODSAngielski portal wherestematch.com przeprowadził ankietę na najbardziej znienawidzoną gwiazdę boisk w Wielkiej Brytanii. Kto wygrał? Po ostatnich „popisach” można by pomyśleć, że Artur Boruc. Jednak Polak nie dostąpił tej łaski. Namaszczenie internatów otrzymał gwiazdor Manchesteru United, Cristiano Ronaldo. Łaskę Portugalczykowi uczyniło ponad 30 procent uczestników tego pokojowego plebiscytu ludzi dobrej woli. Oto kategorie, które brano pod uwagę przy wyborze tego jedynego: kryminalne ekscesy, skłonność do fauli, chamstwo, symulowanie, arogancję i minoderię wobec mediów i kibiców. Ronaldo pokonał takich ulubieńców kibiców jak: El Haji Diouf bijący żonę czy Joey Barton pauzujący pół roku za skopanie kolegi z drużyny i zgaszenie na nim papierosa. Oni zajęli kolejne miejsca na podium. Ich działalność można zrozumieć oraz docenić, ale żeby zdobywca Złotej Piłki był na pierwszym miejscu? Grzeczny i wrażliwy Cristiano? Ludzi chyba oślepiał blask żelu na włosach, przez co nie widzieli dobroci emanującej od Portugalczyka. Ech, nie wszystko złoto, co się świeci.

Jose Mourinho znany jest ze swoich niekonwencjonalnych uwag. Jeśli coś nie jest po jego myśli to nie omieszka tego skomentować. "La Repubblica" i "La Stampa" przyłapały ponoć trenera Interu na tym jak nieszablonowo motywował swoich zawodników. Słowa Mourinho znalazły się w obu gazetach: - Jesteście stosem g...! Nie zasłużyliście na żadne z trzech poprzednich mistrzostw Włoch! Jednak Mourinho zaprzecza i zapowiada proces o zniesławienie swej osoby. Ach ta piłka nożna. Futbol to coraz bardziej śmierdzący interes. No bo jak nie kaka to stos gów…. Być może kluby handlują naturalnym nawozem w zamian za nowe murawy. Ot, taki sposób na kryzys. Bo niby skąd te ciągłe przecieki do mediów? Jeśli nowe, zielone pokrycia boisk są wprost proporcjonalne do ilości produkowanych przez kluby ekskrementów to rzec by można, iż niektórzy siedzą w gów.. po uszy. Liderem pozostaje Milan. Jego kaka warta jest ponad 100 mln funtów. Mourinho coś musi o tym wiedzieć, też pracuje w Mediolanie.

 / Fot. EPA PHOTO DPA/SOEREN STACHEDariusz Michalczewski zapowiada ciężką pracę i ostre treningi. Plan Tigera? Austriackie Alpy, a później Zakopane. Czyżby polski pięściarz szykował się do kolejnego trudnego starcia? Tak, lecz tym razem poza ringiem. Michalczewski ogłosił, że wraz ze swą nową wybranką Basią będą się starać o potomka. - Ostro pracujemy z Barbarą nad dzieckiem- powiedział Tiger dla SE. - Będziemy ostro trenować. Żeby tylko pani Basia wytrzymała kondycyjnie treningi partnera. Bo jak się Tiger zapomni i przyłoży sierpowym to skutki będą opłakane. Nawet śnieg oraz lód nie pomogą. Ostra jazda z Michalczewskim. To grozi lawiną w górach. Lepiej poczekać do wiosny. Wtedy można np. skorzystać z przejażdżek na koniu w plenerze. W gminie Świątki już przygotowują się do sezonu i przywożą konie nawet fiatami uno.

Sposób na sukces? - Trzeba przerwać im i będzie pusta brama! - to powiedział pan. A słowo stało się golem i dało nam awans do półfinału mistrzostw świata w piłce ręcznej. Jak widać najprostszy sposób jest najlepszy. Polacy co usłyszeli wykonali, tym samym pokonując Norwegów 31:30. Wenta został ogłoszony drugim Mourinho. Mecz przejdzie na pewno do historii tak jak słowa naszego trenera: - Tylko spokojnie, mamy dużo czasu. 15 sekund, faktycznie dużo. Widać nie każdy ma swoje 5 minut. Niektórym wystarczy kilka sekund żeby zostać bohaterami. Kolejny cud Donalda Tuska stał się faktem. I jak tu nie wierzyć w PO…lskę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ronaldo ostatnio co chwile "nurkuje" w polu karnym, robi to już lepiej od samego A. Gilardino. I jest narcyzem.

Troszkę za niestosowane uważam naśmiewanie się z przydomku Kaki, z resztą to już kolejny raz.

No, ale +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.