Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Co przynosi nowy AUT? To, co tygryski lubią najbardziej: szmal, alkohol, trawkę oraz spór o kobietę. Czy trzeba czegoś więcej?

Powitanie reprezentacji Polski na Torwarze / Fot. PAP/ Bartłomiej ZborowskiCieszy brązowy medal naszych szczypiornistów na mistrzostwach świata. O finale nie mieliśmy co marzyć. Zbyt wiele nieszczęśliwych wypadków złożyło się na ten przykry mecz. Sędziowie, lepszej rasy (nadludzi), zza naszej zachodniej granicy - to już wróżyło kłopoty. Na trybunach wszyscy w biało-czerwonych barwach, super. Tylko, że nie nasi! Nawet parkiet protestował sypiąc się jak ostatnio śnieg w Wielkiej Brytanii. Całe szczęście, iż sufit nie protestował i polscy szczypiorniści mogli w pełni sił walczyć o trzecie miejsce.

Tusk palił trawkę, rolnicy też potrafią jej czasem sporo wypalić, ale czy wypada to multimedaliście olimpijskiemu?! Brytyjski "News of a World" opublikował zdjęcia amerykańskiego pływaka Micheala Phelpsa, gdy ten ma pełne usta roboty. Trzyma bowiem bongo - szkło służące do palenia "pani Marii Huany". Phelps może mieć poważne kłopoty i nie wystąpić za trzy lata na olimpiadzie w Londynie. W Polsce wydarzenie to pozostaje bez zdecydowanej reakcji. Oficjalnie w naszym kraju tylko krowa, koza i kilka innych zwierząt może bezkarnie trzymać trawę w ustach. Chociaż patrząc na naszych polityków zakaz bliskiego obcowania z „Marią” wydaje się martwy. Przykładem jest prezydent RP. On zdecydował dawno temu, że nie opuści Marii aż do śmierci. Tymczasem wszystkie Marysie w kraju protestują przeciw niewłaściwemu traktowaniu ich holenderskiej koleżanki „Mari –Huany” przez Michaela Phelpsa. Na czele obywatelskiego komitetu stanęła Maria Zduńska, ze znanego serialu "M jak... Marycha". Phelps ma prze…chlapane.

Jeden z naszych brązowych medalistów, bramkarz Sławomir Szmal, wyznał jak będzie świętował medal oraz zwycięstwo nad mistrzami Europy - Duńczykami. Zawodnik zamierza odpocząć od piłki ręcznej i zająć się naszym sportem narodowym. - Ja będę pił alkohol - powiedział Szmal. Niestety, w tej prestiżowej dziedzinie też nie jesteśmy mistrzami. Lepsi są chociażby Rosjanie. Jednak widać, że duch w narodzie mocny i chęci mamy. Trening czyni mistrza. Swoją drogą, gdybym tak ostentacyjnie popisywał się i na swej koszulce miał napisane, że mam „szmal”, też bym korzystał z życia.

Ostatni wywiad w "Gali" z Dariuszem Michalczewskim i jego nową wybranką Barbarą Imos punktuje, a wręcz nokautuje dotychczasowe wypowiedzi Tigera. Pięściarz kieruje cios w nos swoich dotychczasowych partnerek. - Kiedyś byłem uzależniony od kobiet. Basia jest pierwszą kobietą, której nie zdradziłem. Wiem, że niewierność jest brzydka, ale kiedyś byłem głupi i prymitywny. - wyznaje pięściarz. - Miewałem cztery narzeczone naraz. To było modne i cool - dodaje Michalczewski. Rozbrajająca szczerość i skrucha. Tyle, że wszyscy wiedzą to od dawna. Pani Basia może czuć jednak się wyróżniona. Jej jeszcze nie zdradził, a i traktuje ją po królewsku. Wspólne treningi w Austrii oraz Zakopanem. Inne obowiązki? Brak. Oto dowód: - Basiu, gotujesz? Zmywasz? - Na co błyskotliwa wybranka tygryska odpowiada: - Wkładam naczynia do zmywarki, ale na ogół jemy w restauracji. - Pewnie tiger jako drapieżnik sam poluje na mieście na smakowity kąsek dla obojga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Phelps dostał 3 miesiące urlopu. Może o to mu chodziło...

Skąd pewność, że ma szmal ? Może chce..?

Pobili się... Ale kto wygrał ?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.