Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

AUTujemy jak co tydzień najbardziej absurdalne, dziwne oraz ciekawe informacje ostatniego tygodnia. Tym razem o pchaniu zdechłego konia, bezwzględnym Niemcu i zmarzłym Brazylijczyku.

Jacek Krzynówek (trzeci od lewej) / Fot. PAP MATTEO BAZZIJacek Krzynówek wyznał nam wszystkim jak to źle miał w Wolfsburgu. Ponoć nie tylko on. Zawodnicy są zastraszeni przez naczelnego wodza klubu - trenera Felixa Magatha.

"W Wolfsburgu wszyscy są zastraszeni i zestresowani" - mówi Krzynówek dla "Przeglądu Sportowego". Jeśli aż tak mocno się stresowali to dobrze, że pan Jacek uszedł z życiem. Wytrzymał zagazowanie i uciekł do Hannoveru. Ach, ci niemieccy specjaliści od gazów.

"Każdy, dopóki jest w tym zespole, boi się powiedzieć cokolwiek przeciwko Felixowi Magathowi, bo to będzie jego koniec" - dodaje Krzynówek. Piłkarz żali się też na nieudany związek ze szkoleniowcem wilków: "Nie układało nam się nigdy. Nie pasowałem do jego koncepcji odkąd przyszedł do klubu. Magath tylko czekał na to, aż nie strzelę gola. Wystarczy, że przez godzinę nie strzeliłem i czekał mnie zjazd do bazy".

O jakiej bazie mówił Krzynówek nie wiadomo przecież Wilczy Szaniec jest już nasz. Niemniej jednak trzeba bacznie obserwować naszych zachodnich sąsiadów. Dręczyli naszego, biednego reprezentanta, a ostatnio zaatakowali Jana Marię Rokitę. Luftwaffe… przepraszam Lufthansa wyrzuciła pana Rokitę ze swojego samolotu. To już przesada. Tymczasem nasz agent J24-Krzyżówek alarmuje podkreślając pozycję Magatha:
"On tam jest bogiem i robi co chce". Strzeżmy się, był już jeden taki austriacki malarz. Niby pokojowy, a jak się później okazało bezkompromisowy.

Źródło: sport.onet.pl

Leo Beehakker / Fot. PAP Radek PietruszkaGłową muru nie przebijesz. Tak mówi znane polskie przysłowie. Trener kadry narodowej Leo Beenhakker wie o tym doskonale. Ostatnio selekcjoner wyznał, że polski futbol to uśpiony gigant. Jednak dodał zaraz, iż sam nie jest w stanie go obudzić. To odważne słowa o naszej piłce, w której lista jednostek korupcjogennych jest tak długa jak „Moda na sukces”. Lecz to nie koniec sensacyjnych wypowiedzi Holendra. Beenhakker w tej samej wypowiedzi dodaje: "Czasem czuję się, jakbym pchał zdechłego konia".

O (c)holender, takiego trenera nam potrzeba. Leo to prawdziwy „facet z jajami”. Nie boi się rozmawiać nawet o swych intymnych problemach. Mężczyźni zazwyczaj unikają tego typu przykrych tematów, ale nie on. Tylko czy nie lepiej porozmawiać o tym z lekarzem? Dobry fachowiec postawi zwierzaka na nogi, przepisze np. znane niebieskie pigułki cud. My jednak liczymy na inny cud. Awans naszych ogierów, wróć orłów, no bez przesady orzełków, na mistrzostwa świata. Bo jak na razie występy naszych kadrowiczów w eliminacjach m.ś. to loteria. Raz szczyt, a innym razem impotencja ze wskazaniem na drugą opcję jak choćby w meczu ze Słowacją - totalny zwis.

Źródło: sport.onet.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Hehe:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.