Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71186 miejsce

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

O gumkach, jeleniach oraz karze. Dodatkowo o luksusowych statkach i groźnym autokarze. Tylko AUT porusza tematy absurdalne w sporcie i wokół niego.

Leo Beenhakker / Fot. APPByły zmiany w Formule 1 teraz przyszła kolei na piłkę nożną. Otóż FIFA ma debatować nad zmianami zaproponowanymi przez irlandzką federację. Chodzi o kilkuminutowe kary za żółtą kartkę oraz 4 zamiast 3 zmian w trakcie meczu. Natomiast Sepp Blatter podrzucił pomysł wydłużenia przerwy z 15 do 20 minut. O ile wydłużenie czasu na odpoczynek jak również wprowadzenie 4. zmiany w przypadku dogrywki wydają się sensowne o tyle karne minuty są pomysłem delikatnie mówiąc naiwnym. Wyobraźmy sobie sytuację, w której bramkarz otrzymuje żółty kartonik. Co wówczas? Przeciwnicy mają wolną drogę do bramki przez 10 minut, bo tak chcą Irlandczycy?! Albo kiedy zawodnik dostanie czerwoną kartkę to posiedzi na ławce 20 minut i wróci do gry? To może od razu niech spotkania odbywają się bez bramkarzy, a wygrywać będzie ten zespół, którego zawodnicy stracą nie mniej goli, ale mniej zawodników w wyniku odniesionych kontuzji. Proponuję jeszcze wódkę zamiast napojów izotonicznych - procenty zrobią swoje. Można by również płacić zawodnikom bonami na żywność, a zamiast futbolówką rozgrywać mecze piłką lekarską lub „zośką”. Oj panowie, trochę pomysłu na grę.

Gdzie kibic nie może, tam klub swój pośle. Walki pomiędzy pseudokibicami znamy nie od dziś. To problem wciąż aktualny. Coraz skuteczniej udaje się wybić z głowy fanom bójki na stadionie, jednak oni sami organizują sobie wolny czas w postaci tzw. ustawek w parkach lub innych wytyczonych wcześniej miejscach. Ale tak ostentacyjny atak na kibica przeciwnej drużyny to już skandal. W dodatku, gdy zamieszana jest w to cała drużyna. Autokar z piłkarzami Fiorentiny przejechał fana CFC Genoa. Kierowca nieświadomy niczego, ciągnął go przez kilkadziesiąt metrów. To się nazywa wpaść po same uszy. Koledzy poszkodowanego prawdopodobnie wietrzą spisek, a poszkodowany chyba długo będzie omijał autokary szerokim łukiem.

Wrocław chciał na Euro 2012 wynajmować kibicom akademiki oraz prywatne mieszkania. Ot tak, żeby taniej było. Ukraina też wymyśliła sposób jak poradzić sobie z bazą noclegową. Nasi sąsiedzi chcą wynająć luksusowe statki turystyczne. W porównaniu z polskim pomysłem można powiedzieć, że Ukraińcy „na bogato” ugoszczą fanów futbolu. Oczywiście, jeśli przypłyną tam morskie perełki, a nie rybackie łajby. W przeciwnym razie Ukraina pójdzie na dno i nie pomoże ani arka Noego ani arka przymierza z Polakami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.