Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44721 miejsce

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

O przekleństwie Niemców, wątpliwym interesie Beckhama i portfelach naszych sportowców. Tylko AUT ma taką kumulację absurdów. W dodatku - co tydzień.

Bolton, Anglia, 29.03.2008. Piłkarz Arsenalu Londyn Abou Diaby (P) zostaje ukarany czerwoną kartką podczas meczu angielskiej Premiership z Bolton Wanderers. / Fot. PAP/EPA/LINDSEY PARNABYCzy można ukarać siedmiu piłkarzy w minutę? Jeśli sędzia się spręży, to tak. Arbiter spotkania Brasil kontra Ulbra w lidze stanu Rio Grande do Sul w Brazylii pokazał siedem czerwonych kartoników w 90 minucie. Kumulacja? „Szczęśliwcami” byli czterej zawodnicy ekipy Brasil i ich trzej rywale. Wszystko przez zawodnika Ulbry, który w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry ustalił wynik spotkania na 5:2. Po zdobyciu bramki piłkarz pobiegł w kierunku fanów klubu Brasil demonstrując swą radość. Czy dostał od kibiców w zęby? Nie, to zawodnicy gospodarzy wymierzyli sprawiedliwość krnąbrnemu graczowi Ulbry.

Doszło do bitwy na murawie, do której dołączyli również rezerwowi zawodnicy, a także prezes Brasil Elder Lopes. Dzięki szybkiej interwencji sędziego wszyscy żyją. A kto jest winny tej sytuacji? Otóż zawodnikiem Ulbry, który rozwścieczył zawodników Brasil jest ulubieniec prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego - Roger(io) Pereiro. To nie żart. Pereiro strzelił ostatnią bramkę tego spotkania. I nie chodzi tu o Rogera Guerreiro, bo on występuje w stołecznej Legii, pomimo swych korzeni.

Protest kibiców Legii przeciwko podwyżce cen karnetów i biletów. / Fot. PAP/Przemek WierzchowskiCzapki z głów przed naszym prezydentem, znawcą piłki nożnej. Głowa naszego państwa jak widać jest fachowcem oraz idolem brazylijskiej ligi. Może także Borubar pochodzi z Ameryki Południowej…

Kibice Legii Warszawa mają interesującą przyśpiewkę. Tylko o co tyle krzyku? Kiedy fani skandują hasła wymierzone w rywali lub sędziego wszystko jest ok. Jednak kiedy rymowanka wymierzona jest we własny klub to hańba! Trzeba karać. Władze stołecznego zespołu nie wytrzymują, słysząc na meczach hasło: „ITI spierd..."! Co wymyślili włodarze Legii? Zakazy stadionowe oraz wnioski do sądu grodzkiego za używanie słów wulgarnych w miejscu publicznym. Członek zarządu Jarosław Ostrowski stwierdził, że nie będzie żadnego limitu i wyleci tyle kibiców ilu będzie konieczne. Już widzę te spotkania przy Łazienkowskiej. Na trybunach tylko prezes, rodzina i znajomi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.