Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Co przynosi nowy AUT? Powybijane zęby, zniekształcone nosy. Porusza też temat Chińczyków, niezłego kociaka i polskiego mnicha. Tylko usiądź i przeczytaj. No możesz też stać, a nawet leżeć.

- Wybijali nam zęby i rozwalali nosy.
To nie zeznania Eriki Steinbach o Niemcach wypędzonych oraz pokrzywdzonych przez naród polski, ale smutki i żale piłkarza warszawskiej Legii Wojciecha Szali. Obrońca „wojskowych” podczas derbów stolicy otrzymał czerwoną kartkę. Zawodnik jednak nie może się z tym pogodzić, uważając to za jawną niesprawiedliwość. Szala zwraca uwagę, że sędzia był pobłażliwy dla zawodników Polonii, którzy grali nieczysto, zaś skrupulatnie rozliczał legionistów. Jako ofiary „czarnych koszul” zawodnik podaje swoich kolegów Komorowskiego oraz Rzeźniczaka. Oni otrzymali od polonistów delikatną „zmianę wizerunku”. Trudno ocenić czy korzystną. Jedno jest pewne darmową. Może legioniści powinni podziękować za interwencję chirurgiczną? Takie zabiegi nie należą do tanich, a tu specjaliści zza miedzy wykonali robotę za „free”. Co do obrońcy Legii to postraszył on, iż pójdzie do Wydziału Dyscypliny. Wątpliwe, aby udało mu się coś wskórać. Tym razem szala przechylona jest na niekorzyść Szali.Smuda / Fot. Klapi, GNU, http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Franciszek_Smuda_2008.jpg

Franciszek Smuda ma niewątpliwie pozytywne relacje z Tomaszem Frankowskim. Trener Lecha Poznań pochwalił ostatnio wybór „Franka”. - "Kotek", bo tak go nazywam, dobrze zrobił wybierając teraz Jagiellonię.

Rzeczywiście „łowca bramek” potwierdził te słowa zdobywając dwa gole w meczu przeciwko Arce Gdynia. Ciekawostką jest natomiast ksywa nadana przez Smudę zawodnikowi „Jagi”. Może świadczy o bliskich stosunkach obu panów, przy czym wyraz „stosunek” wydaje się najlepiej oddawać określenie tych niejasnych, ale jakże emocjonalnych relacji. Po co się ukrywać? Ostatnio jest moda na publiczne wyznawanie uczuć np. panowie Raczek i Szczygielski. Tylko co na to partnerki Smudy oraz Frankowskiego? Chyba nie będą zachwycone, mogą pokazać pazur.

Piłka nożna to gra kontaktowa. Wie o tym każdy kibic. Jednak u naszych zachodnich sąsiadów wzięli sobie te słowa do serca. Na spotkaniu drugiej ligi niemieckiej pomiędzy TSV 1860 Monachium, a FC St Pauli para zakochanych zademonstrowała esencję sformułowania „gra kontaktowa”. Zakochani wbiegli na murawę nagusieńcy. Ich ciała pokrywały tylko zgrabnie namalowane na skórze barwy klubowe rywalizujących drużyn. Para zaczęła się całować na płycie boiska. Służby porządkowe zadziałały szybko przez co nie doszło do pełnego, bliskiego i dogłębnego kontaktu. Swoją drogą nie wiadomo jacy kibice są lepsi. Epatujący agresją oraz wrogością czy „innymi walorami” niekoniecznie estetycznymi. Lepiej, żeby na stadionach nie było ani jednych, ani drugich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

milan1899: na you tubie nie brakuje uszczypliwości w tunelach prowadzących na angielskie boiska... musieli by ich chyba pozawieszać w większych ilościach;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem Ronaldo i Taylor powinni zostać zawieszeni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.