Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71354 miejsce

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Nowy AUT jak co czwartek przynosi garść absurdów. Tym razem zapowiedź narodowej zemsty, nagie pływaczki oraz poniewierane ściany...

Głową muru nie przebijesz. Wie o tym argentyński bramkarz AZ Alkmaar Sergio Romeo i dlatego próbował ręką. Zawodnik po przegranym meczu z NAC Breda (1:2) w niecodzienny sposób wyładował złość. Otóż wyżył się na ścianie w szatni. Uderzył tak niefortunnie, że złamał sobie nadgarstek. Teraz Romeo będzie spokojnie siedział, obserwując swoich kolegów z perspektywy trybun bądź telewizora. Nie wiadomo w jakim stanie jest ściana. Ponoć jest stabilna, a jej konstrukcji nie zagraża niebezpieczeństwo. Piłkarz i tak lepiej potraktował ścianę w szatni niż Andrzej Chyra tą z metra. Zawodnik z Alkmaar wyraził chociaż jakieś emocje, a Polak po prostu najnormalniej w świecie olał sprawę.

Tomasz Majewski to swój chłop. To nic, że leci w kulki, każdy ma swoje pasje. Kiedy pchnie kulą to wszyscy kibice na trybunach siedzą oraz modlą się, żeby nie dostać kulki w łeb. Ale ofiar jak dotąd nie ma, więc ciągle wpuszczają go na imprezy, a on wygrywa i wraca do kraju. Jednak ostatnio udowodnił, że zna się nie tylko na pchaniu, ale również na alkoholach. Pan Tomasz stwierdził, iż we Włoszech piwa nie wypije, bo nie jest ono tam najlepsze. Ewentualnie skusi się na lampkę wina. Słusznie, jak pić to w Polsce. Tu piwo lepiej smakuje, a i wino po trzy złote jest.

- Boli bardzo... wierzyłam, że kocha mnie czystą miłością, a on mnie po prostu wykorzystał.
Wzruszyliście się? Wiecie czyje są powyższe słowa? Dody. Poszło o gumki, które pani Rabczewska reklamowała, a teraz promuje je Radosław Majdan. Nasz skarb narodowy, którym nawet Radosław Sikorski chciał się pochwalić na arenie międzynarodowej, jest oburzony postawą „Radzia”.
- Sądziłam, że Radosław nigdy nie narobi we własne gniazdo. Poczułam się oszukana i skrzywdzona. Postanowili wykorzystać mój wizerunek poprzez mojego naiwnego byłego męża. No i się Doda przeliczyła. Pan Majdan jednak w gniazdo narobił, a smród ciągnie się za nią.

Britta Steffen, dwukrotna złota medalistka olimpijska w pływaniu przestrzega Światową Federację Pływacką, żeby nie robiła z pływania drugiej Formuły 1. Niemka jest sceptyczna wobec obecnych praktyk. Jej „manifest” pt.: „Wezwanie do nagiej skóry" opublikował „Die Welt”. Według pływaczki decydującym o zwycięstwie czynnikiem powinna być siła fizyczna, technika, indywidualny występ, a nie stroje wykonane ze specjalnych materiałów. Patrząc na tytuł listu, pani Steffen ma całkiem dobry pomysł. Pływanie nago przyciągnęłoby licznie fanów. To niezły sposób na uatrakcyjnienie zawodów, a nie jakieś tam KERS-y, slicki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.