Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Picie piwa, ostre słowa, rywalizacja w pubie. Mało? AUT proponuje jeszcze perypetie piłkarzy oraz aferę z koniem w tle.

Kibice mogą obejść się smakiem oraz zapachem. Platforma Obywatelska zrezygnowała z zapisu w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. Chodzi o legalne picie piwa podczas meczów. Tym samym niskoprocentowy trunek wciąż pozostanie stadionowym „owocem zakazanym”. Tylko komu takie pozwolenie jest potrzebne? Niektórzy polscy kibice potrafią sobie zorganizować odpowiedni poziom zawodów bez względu na wytyczne z „góry”. Poza tym fani wspierają w ten sposób swój klub, który często sponsorowany jest przez jeden z polskich browarów. A kibice dla zespołu zrobią wszystko. Potrafią walczyć z fanatykami drużyny przeciwnej to i z piwem sobie poradzą - krótko mówiąc trzeba je w mordę lać.

Jakub Błaszczykowski (P) i selekcjoner Leo Beenhakker (L) podczas treningu reprezentacji Polski we Wronkach / Fot. PAP/Adam CiereszkoJakub Błaszczykowski ma problemy z psychiką. W Borussi Dortmund twierdzą, że Polak jest „psychiczny”. Powód? Paniczny strach przed kontuzją. Błaszczykowski nie chce występować w niemieckiej drużynie i prosi trenera o więcej czasu. Żeby tylko włodarze klubu nie wzięli sobie tych próśb za mocno do serca, bo może się okazać, że nasz reprezentant przesiedzi sezon "na ławie”. Wtedy czasu na rozmyślanie nie zabraknie, ale co z formą? Swoją drogą nic dziwnego, że się Polak boi, w końcu ma Niemca za pracodawcę. Nie wiadomo jaki mu tam „blitzkrieg” w klubie robią.

Juan de Ramos, szkoleniowiec Realu Madryt nie powołał Gutiego do osiemnastki meczowej na spotkanie Primera Division przeciwko Almerii. Hiszpański dziennik „As” twierdzi, że ma to być kara dyscyplinarna dla pomocnika. Za co? W drugiej połowie meczu z Atletico Ramos zmienił Gutiego na Higuaina. Guti się zestresował, ale tak mocno, że schodząc z boiska powiedział do trenera: - Nie wk... mnie i nie zmieniaj mnie w tym momencie!
Juan de Ramos nie chciał po raz kolejny zawieść swego podopiecznego i nie powołał go na mecz z Almerią, żeby w razie czego nie musieć wcześniej podziękować piłkarzowi za grę.

Arek Onyszko. / Fot. EPA/JESUS DIGESArkadiusz Onyszko bramkarz duńskiego klubu Odense Boldklub został zatrzymany przez lokalną policję. Do zatrzymania doszło po przegranym 1:2 meczu ligowym z FC Kopenhaga. Nie była to kara za porażkę. Ponoć chodziło o użycie przemocy i gróźb wobec byłej żony. Całkiem wszechstronny ten polski bramkarz. Oprócz obrony, potrafi też atakować. Szkoda tylko, że kobiety. Klub może być dumny. W następnym spotkaniu Onyszko powinien wystąpić w linii ataku, skoro jest taki napastliwy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.