Facebook Google+ Twitter

AUT, czyli autorskie uchwycenie tygodnia

Dziś o globalnej inwazji z chlewika. Jest powrót jednego z wielkich Polaków oraz kryzys drugiego, który ostatnio ma słabe rezultaty. Na dodatek będzie o bukmacherach i przemycie. Jednym słowem życie. Sportowe życie.

Tomasz Frankowski / Fot. PAPObstawianie wyników meczów u bukmacherów nie jest nowością. Zdarzają się tam również przekręty, ale przekręt to drugie imię polskiego futbolu. Jednak takiego jawnego układu na zakładach jeszcze nie było. Na początku rundy Mirosław Szymkowiak postawił na to, iż Tomasz Frankowski na wiosnę zdobędzie więcej niż pięć goli. Tymczasem Franek łowca bramek otwarcie i bez zbędnej kurtuazji wyznaje, że pomoże koledze zarobić trochę grosza: - Przed rundą Mirek postawił pieniądze na to, że zdobędę wiosną więcej niż pięć goli. Mam właśnie pięć, więc brakuje już tylko jednego trafienia, by Mirek poszedł do kasy. Oczywiście postaram się, by tak się stało. Ech, panowie, a gdzie duch sportowej rywalizacji oraz gra fair play. Kolesiostwo wychodzi z Sejmu na zieloną murawę. Pewnie „Franek” wraz z „Szymkiem” przed każdym kolejnym spotkaniem Ekstraklasy, parafrazują słowa piosenki zespołu Republika, podśpiewują sobie pod nosem: Ta brameczka jest strzelona dla mamony…

Z czego słyną Ukraińcy? Jeśli chodzi o postaci: Tymoszenko oraz Juszczenko. Słyną także z picia wódki, pomarańczowej rewolucji, organizacji Euro 2012, z rzezi wołyńskiej, a także z mafii i przemytu. Witalij Kliczko jako Ukrainiec kultywuje niektóre z rodzimych tradycji. Właściwie został posądzony o ich praktykowanie. Niemcy posądzili pięściarza o przemyt. Kazali mu zapłacił 1500 euro grzywny. Według „potomków” Bismarcka Kliczko przemycił do ich kraju swój drogi zegarek oraz torbę podróżną. Wszystko przez przepis, który zabrania wwożenia do wielkiego germańskiego landu niezadeklarowanych przedmiotów o wartości wyższej niż 404 euro. Jakby fajeczki, czy wódeczkę przewoził to pewnie by się poczęstowali po czym puścili go dalej. Jednak drogi zegarek wraz z torbą w oczy kuły - zazdrość. Także pamiętajcie! Jeśli wybieracie się do naszych zachodnich sąsiadów to jedźcie maluchem lub trabantem, w niemarkowych ciuchach i bez żadnych błyskotek. W przeciwnym razie zdeponują wam wszystko lub zapłacicie grzywnę tzw. frycowe.

A to świnie! Przez te prosiaki nie można już nawet w piłkę normalnie pograć. W lidze meksykańskiej w niedzielę dwa najpopularniejsze kluby rozegrały swe spotkania przy pustych trybunach. Zdecydowano, że zespoły Guadalajara i America będą rywalizować bez udziału publiczności, w związku z epidemią świńskiej grypy. Strach pomyśleć komu następnemu podrzucą świnie. Najbliżsi wydają się Francuzi, gdyż mają z tymi zwierzętami wspólny język. Zarówno ze światowych chlewów jak i z kraju trójkolorowych słychać złowieszcze ostatnio: we, we, łi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To nieładnie tak złośliwie o cudzych nieszczęściach...
PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba przyznać jednak, że Mirek i Franek ( do spółki ? :)) na zupełną łatwiznę nie poszli. Zawsze łatwiej niż strzelić więcej niż pięć goli, jest tych goli nie strzelić :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.