Facebook Google+ Twitter

Auta pijanych kierowców pójdą pod młotek

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-05-23 09:23

W lipcu ma wejść w życie nowelizacja kodeksu karnego, która umożliwi zabieranie samochodów i innych pojazdów mechanicznych pijanym kierowcom. Sprawy miałyby być rozpatrywane w trybie przyspieszonym, tzw. 24-godzinnym.

Pojazd może stracić każdy, kto miał we krwi ponad pół promila alkoholu. Jeżeli auto jest współwłasnością małżeńską, pijany kierowca zapłaci połowę jego wartości, a jeżeli jechał samochodem pożyczonym, pełną. Pieniądze zasilą Fundusz Pomocy Ofiarom Przestępstw. Gdyby rządowy projekt nowelizacji kodeksu karnego wszedł w życie na początku tego roku, tylko w powiecie kościerskim 149 pijanych kierowców straciłoby swoje auta.

Auta pijanych kierowców pójdą pod młotek / Fot. Łukasz Grochala/Express Ilustrowany– Obecnie kary są uciążliwe, ale niewystarczające. Odebranie samochodu jest dobrym pomysłem, będzie szansa na poprawę sytuacji. Pomóc mogą tylko drastyczne kroki – mówi nadkom. Andrzej Czaja, p.o. szefa kościerskiej policji. Dotychczas stosowane kary są jednak niemal równie surowe, przynajmniej w powiecie bytowskim. Tu od marca ubiegłego roku policja na polecenie prokuratury zajmuje pojazdy pijanych kierowców. Są traktowane jako narzędzie przestępstwa i sąd orzeka ich przepadek. Wystarczy, że kierowca ma ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu i działa w warunkach recydywy. W tym roku policjanci zabezpieczyli 11 samochodów. – Każdy trafia na parking strzeżony, gdzie czeka na wyrok sądu. Później sprzedaje go komornik – mówi Stanisław Tempski, naczelnik sekcji prewencji bytowskiej policji. – To dobry straszak na pijaków, ale tylko na tych co już wpadną.

– Póki co, plany nowelizacji kodeksu znamy tylko z mediów. Będziemy stosować obecne zasady, surowe dla pijanych kierowców – zapewnia Jan Zborowski, prokurator rejonowy. – Występujemy o przepadek pojazdów, publikację wyroków. To porządny straszak.

W Bytowie stosowano już różne metody. Wcześniej przez dwa lata prokuratura zabezpieczała majątek kierowców na poczet przyszłych kar – nie tylko auta, ale też sprzęt AGD czy RTV, a nawet pieniądze w gotówce lub koncie bankowym. Gdy skazany nie zapłacił grzywny, tracił majątek.

Zajmowane pojazdy na ogół nie są zbyt wiele warte. Wśród pojazdów, które ma sprzedać komornik, jest m.in. motocykl WSK czy kilkunastoletni volkswagen polo. Choć zdarzają się i lepsze. W Miastku na jeździe po pijanemu wpadł motocyklista, który jechał prawie nowym kawasaki, sprowadzonym z Niemiec, jeszcze nawet niezarejestrowanym i nieubezpieczonym. Motocykl trafił na parking strzeżony. Motocyklista nie mógł pogodzić się z jego stratą i spróbował razem z kompanem odbić swój pojazd. Teraz czekają na wyrok.

Grzegorz Popławski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Państwo Tuska ratuje sie czym tylko się da sprzedali wszystko co państwowe teraz łupią ludzi zgraja zbójecka i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co mówi kodeks karny o równości wobec prawa ? Za to samo przestępstwo jeden poniesie karę w wysokości 500 zł (wartość malucha-kaszlaka) a drugi 100 tys zł (nowa Skoda Superb). Może wypowie się jakiś prawnik-karnista.
Z góry dziękuje za odpowiedź. Jeszcze jedno - to ustawa mnie nie dotyczy, nie prowadzę po spożyciu alkoholu :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.