Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54595 miejsce

Autokompromitacja "autorytetu"

W Polsce istnieją święte krowy. Niestety. Czczeni na każdym kroku, traktowani jak półbogowie, zawsze nieomylni, idealni i najmądrzejsi. Niech ręka boska broni od ich krytyki! Świętą krową okazał się być także profesor Bartoszewski.

Wypowiedziane w ostatnią sobotę słowa profesora bardzo mnie zasmuciły. Rzadko zdarzało się, abym zgadzała się z poglądami Władysława Bartoszewskiego, co nie zmienia faktu, że go szanowałam. Ceniłam jego przeszłość – odwagę, heroizm, niezależność i bezkompromisowość. Profesor nigdy nie miał większych zahamowań w używaniu mocnych słów, ale to, co zaprezentował ostatnio, i to mając za plecami niebieskie logo Platformy Obywatelskiej, woła o pomstę do nieba. I bynajmniej nie chodzi o krytykę obecnego rządu. Mamy demokrację, każdy może wyrażać swoje zdanie. Jednak to formułowanie własnych opinii, popularnie nazwane „debatą”, ma swoje zasady i reguły. To rozmowa, polemika na argumenty, a nie awantura, seria obraźliwych epitetów, burda, połajanka i obelgi.

To naprawdę bardzo smutne. Człowiek, uważany dotąd za jeden z największych (najświętszych?) autorytetów, wyrzucił z siebie szereg co najmniej niekulturalnych zdań. Jestem w stanie zaakceptować wiele, tym bardziej, że przy kampanii wyborczej język się wyostrza. Ale mówienie o „dyplomatołkach”, „frustratach” i „psychicznych dewiantach” (sic!), przechodzi granicę nawet mojej wyobraźni. Osobiście mam nadzieję, że profesor Bartoszewski stracił nad sobą kontrolę, bo i takie rzeczy - szczególnie w jego wieku - się zdarzają. Ale nadzieja nadzieją, a fakty faktami. Były minister spraw zagranicznych nie pierwszy raz z taką furią atakuje obóz braci Kaczyńskich. Michnikowi, Tuskowi, nie wspominając nawet o czerwonych (czy jak to się teraz mówi: postczerwonych) w to graj. Oto wielki polski „autorytet” potwierdza ich słowa, powtarzane nie tylko w kraju ale i na całym świecie – w naszej Ojczyźnie zagrożona jest demokracja! Rządzą nami nie do końca normalni ludzie, którzy próbują wprowadzać system totalitarny. Ich słowa zostały uwiarygodnione przez ostatnie wystąpienie Władysława Bartoszewskiego.

Chyba jednak nie o to profesorowi chodziło. Wypowiadając takie słowa i zdania, od których aż bije nienawiść, Bartoszewski w pewnym sensie po raz kolejny osłabił pozycję Polski. Po raz kolejny, tuż po innych wielkich „autorytetach”. Ot, choćby wspomnieć niedawne apele prezydenta Kwaśniewskiego o zaostrzenie polityki Bonn wobec Warszawy, czy też porównania użyte przez Balcerowicza - osób odpowiedzialnych za polską gospodarkę do irańskich ajatollahów, ciągłe krzyki Michnika o coraz bliższym obaleniu demokracji, nie wspominając nawet o niepoliczalnych chyba obelgach Lecha Wałęsy.

Cóż więc tych wszystkich panów skłoniło do tak masowego ataku na rządy Kaczyńskich? Przecież to „autorytety”. Ludzie nieomylni. Ale jako żywo, nikt z nas nie widzi ani zagrożeń demokracji, ani prawdopodobnie nie zauważa jakiś specjalnych dewiacji psychicznych u członków rządu Jarosława Kaczyńskiego. Co więc jest na rzeczy? A może z rządem jest wszystko w porządku, a tak naprawdę to „autorytety” upadają? Może je nazbyt przecenialiśmy? A może postawmy wreszcie pytanie kluczowe - czy one kiedykolwiek istniały?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (91):

Sortuj komentarze:

PS. Dyskusja z osobami, które powielają "profesorskie klamstwo" w celu uzyskania efektu wypowiedzi autorytetu nie ma sensu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marika Przybył

Szanowna Autorko, uprzejmie proszę o skorygowanie tekstu w zgodności z prawdą i wykreślenie tytulu profesora sprzed nazwiska pana Bartoszewskiego.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Legalizacja bezprawia jest właśnie charakterystyczne dla tego rządu. Jako autorytet wysuwany i promowany jest przez rzad czlowiek, ktory nigdy nie byl i nie jest profesorem, ktory nie ma uprawnien do nauczania kogokolwiek, czegokolwiek i gdziekolwiek, nawet dzieci w przedszkolu ani zwierzat futerkowych, ktoremu niemiecki rzad wykreslil jego falszywy profesorski tytul na moj wniosek.

Ten imitator profesora dowodzi spoleczenstwu jak mozna bezkarnie wyludzac pieniezne nagrody poslugujac sie tytulem profesora. "profesora" promowanego przez polski rzad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariko-silisz się na bezstronność,grasz trybuna.Mam jedno pytanie:czy ja i inni upoważniliśmy Ciebie do wyrażania naszych opinii???Ja na pewno nie dałem Ci takiego upoważnienia,więc bądź uprzejma wykreślić(zamienić) wszystkie "my","nas" itp.
Poza tym art taki sobie.Popracuj nad wyrażaniem swoich opinii a nie opisuj to,co Ci się wydaje,że inni powinni sądzić,wyrażać.
Mnie Twoj art podoba się średnio(mierny).
Dla mnie postawa kaczorow nie pasuje.
Ja uważam,że Profesor ma prawo wyrażać co chce i jak chce.Jest dorosły i odpowiedzialny.
I to jest demokracja,ta na ktorą JA głosowałem.A na co Ty głosowałaś?Sama,czy z czyjegoś polecenia,bo tak chętnie występujesz jako trybun???

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Stefanusa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minus, bo artykuł przypomina wstępniak z pewnego "biuletynu"...

A plus dla Profesora - za nazywanie rzeczy po imieniu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyskusja toczy się wielowątkowo, ja chciałbym wrócić do meritum. Byż może, że Profesor rzeczywiście przesadził w niektórych momentach swojego wystąpienia, ale uważam, że artykuł jest przykładem materiału propagandowego, w którym Autorka uzasadnia założoną wcześniej tezę (w tym przypadku sformułowaną już w tytule). Każdy ma oczywiście prawo krytykować także autorytety, ale w tym przypadku mamy raczej do czynienia z krytykanctwem, bo przecież materiał nie wskazuje na fragmenty, w których Profesor mówił nieprawdę; nie udowadnia dlaczego się mylił (nawet nie ma tutaj takiej próby).Mam więc wrażenie, że chodziło wyłącznie o to, żeby „dowalić” komuś, kto stanął po „tamtej” stronie barykady. Jeśli zna się najważniejsze fakty z życia Profesora, to określenie „święta krowa” jest właśnie obraźliwe w stosunku do niego. Sądzę też, że wszystkim nam, nie doświadczonych przez los w taki sposób jak pokolenie Profesora, wolno po prostu mniej.
Minusa nie stawiam, bo byłby on za poglądy, a te wyrażę już za kilka dni wrzucając swoją wyborczą kartkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.10.2007 13:26

gajowy, dlaczego taka interpretacja a nie inna?
Moze dlatego że popełniłam straszny błąd i przeczytałam ostatnie 20 wpisów tego Pana, włącznie z tym skierowanym do mnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kodeks jest kodeksem a ironia zaś ironią, modlić się Survived może ty powinnaś zacząć, o jakieś oświecenie, trochę rozwagi, czyżbyś wolności słowa zakazywała pseudo demokratko.
Tak ma wyglądać twoja Polska strach i zastraszanie, a wy przecież twierdzicie, że za tych rządów demokracja jest zagrożona i to państwo jest policyjne. Więc zastanów się, czego chcesz, o co walczysz i zmów paciorek, może ktoś cię wysłucha, chociaż ja w to akurat wątpię, powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie tu widzisz groźbę ? To przecież współczucie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.