Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13665 miejsce

Automatyczny strażak w 432 warszawskich autobusach

Nie tylko powiadomią kierowcę o zagrożeniu, ale także same ugaszą pożar. Nowoczesne automatyczne systemy pożarowe zostaną zamontowane w kilkuset warszawskich autobusach.

Fot. ilustracyjna / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ikarus_260.jpg&filetimestamp=20060320124200Jeśli dziś do godz. 24 nikt nie złoży odwołania od przetargu, wszystko wskazuje na to, że umowa zostanie podpisana już na początku sierpnia - informuje rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. Przetarg wygrała firma Jelcz Motors S.A. i to ona zajmie się zamontowaniem automatycznych systemów pożarowych w 432 autobusach komunikacji miejskiej.

Autobusy, które zostaną wyposażone w nowe systemy to Solaris 12-metrowy, Solaris 18-metrowy, Jelcz i MAN. Mechanizmy ominą Ikarusy i Neoplany. Ekipa mechaników od podpisania umowy, będzie miała 20 tygodni na zamontowania wszystkich 432 systemów. Montaż jednego zajmuje około 12 godzin. MZA za taką innowację zapłaci 2 mln 371 tys. zł.

Jak to działa? Gdy temperatura w silniku będzie zbyt wysoka i przekroczy dopuszczalną granicę, w kabinie kierowcy pojawi się sygnał alarmowy o zagrożeniu pożaru. Wtedy kierowca będzie wiedział, że należy zatrzymać autobus i ewakuować pasażerów. Mechanizm będzie montowany w silniku, ponieważ to właśnie tam zazwyczaj zaczynały się pożary autobusów.

Do tej pory kierowca był ostatnią osobą, która dowiadywała się o pożarze, ponieważ w nowych autobusach silnik umieszczony jest z tyłu. W starych "ogórkach" silnik znajdował się z przodu, po prawej stronie kierowcy. Dzięki temu mógł on szybko zareagować na wszelkie sygnały nieprawidłowego funkcjonowania silnika. Lokalizacja z tyłu autobusu jest ceną za niską podłogę, która pomaga w podróżowaniu osobom starszym, niepełnosprawnym i matkom z dziećmi.

MZA wyszło z inicjatywą zamontowania systemów pożarowych ze względu na częste przypadki pożarów w autobusach miejskich. W tym roku zapaliły się już trzy, a w zeszłym roku kilkanaście pojazdów. Przyczyny zapłonów to z jednej strony złe przygotowanie pojazdu do pracy, a z drugiej wady mechaniczne.

Automatyczne systemy pożarowe uchronią przed zapaleniem się autobusu wynikającym tylko ze zbyt wysokiej temperatury w silniku. Jeśli ogień zacznie się w środku np. od nieugaszonego papierosa, system nie zrobi nic. Ale wszystkie dotychczasowe pożary zaczynały się w silnikach - pociesza rzecznik MZA.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A może wszystkie autobusy powinny być seryjnie, już przy produkcji, wyposażone w takie alarmy - nie byłoby wtedy takich problemów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No stan taboru nie jest najlepszy to może i jest to dobrze rozwiązanie jak chodzi o nasze bezpieczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a może tańsza byłaby codzienna dbałość o czystość komory silnikowej, albo takie przekonstruowanie osprzętu silnika, by ten się nie zapalał. Bardziej logiczne jest usuwanie przyczyn pożarów, a nie tylko walka z ich skutkami...
W 99% przypadków warszawskich przypadków paliły się "nowoczesne" autobusy niskopodwoziowe, tymczasem na fotce jest poczciwy IKARUS, któremu wiele można zarzucić, ale nie to by się powszechnie zapalał. Apeluję o honor dla Ikarusa !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.