Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27527 miejsce

Autor "Harry Potter Lexicon": - Chcę porozumienia z Rowling

- Zrobię wszystko, by zadowolić panią Rowling – deklaruje Steve Vander Ark w wywiadzie dla Wiadomości24.pl. Głośny spór o złamanie praw autorskich trwa, ale autor encyklopedii Harry’ego Pottera wciąż wierzy, że jego dzieło zostanie wydane.

 / Fot. Steve Vander ArkO ten wywiad zabiegaliśmy od dłuższego czasu. Dla Steve’a Vander Arka (na zdjęciu), 50-letniego bibliotekarza z Michigan w USA, ostatnie tygodnie były bardzo burzliwe. Właśnie odbyła się premiera jego książki „In Search of Harry Potter”. Jednak to z powodu poprzedniej publikacji, „Harry Potter Lexicon”, Steve – prywatnie wielki miłośnik powieści o Harrym Potterze – popadł w konflikt z autorką serii.

Przypomnijmy, że Joanne Kathleen Rowling nie chciała, by Vander Ark wydał swój nieoficjalny leksykon „Harry’ego Pottera” i w październiku 2007 r. pozwała jego wydawcę RDR Books do sądu. We wrześniu br. sąd w Nowym Jorku uznał, że „Harry Potter Lexicon” w obecnej formie nie może być wydany. Proces kosztował Steve’a wiele czasu i nerwów, choć formalnie pełnił tylko rolę świadka. To nie koniec sprawy, gdyż na początku listopada RDR Books wniosło apelację.

Czy Vander Ark jest gotów na kolejne sądowe starcie ze swoją ulubioną pisarką? – Uprzedzam, że nie na wszystkie pytania będę mógł odpowiedzieć – zastrzegł od razu. Z reguły, jak sam mówi, nie udziela wywiadów i unika publicznych wypowiedzi. Jednak dla nas zrobił wyjątek. Porozmawialiśmy z nim o wszystkim, o czym chcieliśmy: o procesie, o relacjach z J.K. Rowling, o obecnych planach i o tym, co dalej z „Harry Potter Lexicon”.

Czy 8 września, gdy sąd ogłosił decyzję o zablokowaniu leksykonu, był dla ciebie najgorszym dniem w życiu? Na gorąco mówiłeś, że jesteś rozczarowany, ale odczuwasz pewną ulgę.
- Z pewnością nie nazwałbym tego najgorszym dniem życia. Nic z tych rzeczy. Jak by nie patrzeć, nie byłem oskarżonym w tym procesie. Przez wiele długich miesięcy nie miałem większego wpływu na całą sprawę, więc trudno bym czuł się zwycięzcą lub pokonanym. Rozczarował mnie tylko fakt, że nie doszliśmy do porozumienia i nie pokazaliśmy, że obydwie strony sporu naprawdę wykazywały dobrą wolę. A właśnie na tym najbardziej mi zależało.

Opowiedz nam, jak to wszystko się zaczęło. Kiedy przyszedł ci do głowy pomysł utworzenia leksykonu?
- Początkowo był to zbiór nazw i faktów z „Harry’ego Pottera”, które uporządkowałem, by fani mogli skorzystać. Zaczęło się w 1999 r., po wydaniu trzeciego tomu. Właśnie rodziła się moda na fan fiction (opowiadania na bazie powieści, tworzone przez fanów – przyp. red.), a w internecie pełno było dyskusji wokół treści książek i tego, co będzie dalej. Czytelnicy chętnie odwiedzali HP Lexicon, by sprawdzić jakiś szczegół. Nieustannie rozwijałem serwis, by sprostać ich potrzebom. W końcu jestem bibliotekarzem, więc pomaganie ludziom w znalezieniu informacji jest tym, co lubię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Podoba mi się, że autor śledzi tę sprawę i na bieżąco zdaje nam relacje! Plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobre i ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że przez e-mail, ale czy to umniejsza zasługę autora? Zadał ciekawe pytania i co również istotne, uzyskał na nie wyczerpujące odpowiedzi :)
Dobrze prowadzona korespondencja nie jest zła :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spotkałeś się z nim czy przez e-mail? :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra robota :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.