Facebook Google+ Twitter

Autoryzacja wciąż straszy polskich dziennikarzy?

Kwestia autoryzacji w każdej odwiedzonej przeze mnie redakcji niemal zawsze była jednym z najczęstszych problemów kolegów po fachu. I nieważne czy był to tytuł ogólnopolski, czy mała lokalna gazeta.

Dla każdego dziennikarza autoryzacja jest czymś zbędnym, zawadzającym i po prostu złym.

Czy aby na pewno? Ten dość już archaiczny z prawnego punktu widzenia zapis o możliwości autoryzowania dosłownie cytowanej wypowiedzi, pochodzi jeszcze z czasów PRL i o dziwo widnieje w naszym prawie prasowym do dziś. Artykuł 14. pkt. 2 mówi nam dokładnie, że "dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona uprzednio publikowana."

I choć jak już wspomniałam punkt ten (zresztą nie tylko ten) jest zmorą polskich żurnalistów, polskie środowiska dziennikarskie nie omieszkały do tej pory poczynić jakichkolwiek kroków w kierunku zmiany tego zapisu. A może autoryzacja w rzeczywistości nie stanowi już aż tak wielkiego problemu i dziennikarze radzą sobie z tą regulacją w inny sposób?

Można oczywiście ominąć ten zapis, nie łamiąc przy tym prawa oraz etyki dziennikarskiej. Otóż kiedy chcemy za wszelką cenę opublikować zdobytą bezpośrednio od rozmówcy informację, a nie możemy ze względu na jej wstrzymanie bądź chęć zmodyfikowania przez rozmówcę, możemy przekształcić daną wypowiedź na mowę zależną pisząc np. "Zdaniem posła X prezydent jest wplątany w aferę hazardową". W ramach późniejszych ewentualnych konsekwencji prawnych musimy oczywiście mieć w posiadaniu dowód na słowa owego X, czyli np. nagranie z rozmowy. Abstrahując już od samego sposobu wymijania tego zapisu, warto przystanąć nad kwestią etyczną takiego działania. Wielu dziennikarzy zdaje sobie pytanie czy takim postępowaniem nie tracimy zaufania naszych rozmówców. Strata takiego zaufania nierzadko może prowadzić do utraty ważnego źródła informacji. Z drugiej strony nasi rozmówcy muszą wiedzieć, iż umawiając się na rozmowę z dziennikarzem, winni uważać na słowa.

Z tego samego powodu dziennikarz nie musi proponować rozmówcy autoryzacji, bo z prawa prasowego jasno wynika, iż to w interesie naszego rozmówcy leży kwestia autoryzacji. Dlatego też etyka dziennikarska nie mówi wprost o tym, czy dziennikarz, nieproponujący autoryzacji, postępuje niewłaściwie, czego wielu młodych dziennikarzy po prostu nie wie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Lex
  • Lex
  • 29.10.2011 22:14

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdzis%C5%82aw_Ryszard_Mac Temu Panu "Polskapresse" wypłaca właśnie całkiem wysokie odszkodowanie za naruszenie dobrego imienia. I tak trzymać!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gienia z Bienia
  • Gienia z Bienia
  • 17.10.2010 14:55

OSTRZEŻENIE PRZED Zdzisławem R. Macem

Podszywający się pod redaktora osobnik publikuje na wielu forach min na gk24.pl pod różnymi nickami, często jako gość np. dzisiaj:
Uwaga! Podobno do Bornego Sulinowa powraca Bronisława Bronka i zamierza startować w wyborach i W najbliższym biegu ulicznym o butelkę czystej wody, organizowanym przez "Matex" - tak mówią w STOLYCY!

Przepraszam, że piszę komentarz nie związany z tematem ale moje słowa proszę traktować jako ostrzeżenie przed tym chyba chorym człowiekiem.

Życzę zdrowia, pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gienia z Bienia
  • Gienia z Bienia
  • 17.10.2010 09:03

Nawet niewprawny czytelnik wiadomości24 łatwo rozpozna prymitywną mistyfikację Pana Zdzisława R. Maca analizując jego wpis pod nickiem Bronisława Bronka. Każdy wpis pochwalny dotyczący Zdzisława R. Maca wypisywany jest przez niego osobiście pod różnymi nazwiskami.
Za chwilę Pan Zdzisław odezwie się w tej sprawie i będzie straszył sprawą w sądzie itd. To jego standardowe działanie znane od zawsze.
Informacja -BRONISŁAWA BRONKA- to nikt inny jak Zdzisław R. Mac osobnik używajacy w przeszłości setki różnych nicków i wypisujący obraźliwe teksty dotyczące Bornego Sulinowa i Kłomina.
Panie Zdzisławie niech Pan będzie odrobinę oryginalny i przestanie wypisywać komentarze pod różnymi nickami, można zrozumieć że utracił Pan kontakt z rzeczywistością i nie ma Pan możliwości otrzymania odpowiedniej opieki medycznej. Jest Pan smutnym przypadkiem, któremu medycyna nie może pomóc.
Powinien Pan niezwłocznie zgłosić się do odpowiedniej poradni i specjaliści na pewno nie zostawią Pana bez stosownej pomocy, problemem może być tylko to, że nie posiada Pan ubezpieczenia ZUS.

Uważnie będę obserwować wszystkie wpisy Pana Zdzisława Ryszarda Maca pod różnymi nickami na różnych forach internetowych i ni omieszkam informować czytelników link o nowych wcieleniach Pana Zdzisława.
Wszystkie wpisy Zdzisława Ryszarda Maca jak też o nim należy traktować z przymróżeniem oka, bo jak widać jest to człowiek nieobliczalny mający głównie poważny problem sam ze sobą.

Panie Zdzisławie wypada mi za tem życzyć panu tylko jednego zdrowia.
Pozdrawiam Pana również jako Bronisławę Bronkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bronisława Bronka
  • Bronisława Bronka
  • 17.10.2010 08:19

Pan redaktor Zdzisław Ryszard Mac i jego współpracownicy, na forum GK24 zamieszczali i zamieszczają swoje komentarze pod własnymi nazwiskami /z podaniem nr telefonu/. O ile mi wiadomo, nie zmienili zdania co do konieczności ścigania złodziei z sitwy borneńsko - szczecineckiej. To grupa, która przez lata bezkarnie rozkradała majątek wspólny. Ukradła m.in. całe miasto - Kłomino, rozgrabiała finanse przeznaczone na pomoc dla najuboższych, itp. Pan redaktor jest nader zacną osobą. Zmusił władze samorządowe do zapewnienia godziwych warunków życia kilkunastu rodzinom z małymi dziećmi, wcześniej zesłanym w ruiny byłej bazy sowieckiej, ujawnił skażanie terenu rtęcią, chemikaliami, dbał i wspomagał bezrobotnych, wydawał tygodnik obiektywnie przedstawiający życie małego miasteczka, itp.
Wyraża troskę, o czym rozmawiałam z nim przed tygodniem, o skażona wodę w Bornem Sulinowie oraz uporczywe próby zaśmiecenia brzegu jeziora Pile kolejnymi posiadłościami prominentów.

Gienia z Biena jest zapewne jedną z wielu postaci rzeczywistych zrodzonych w chorych umysłach członków i sympatyków sitwy. Czy Gienia z Bienia ma jakąś twarz i np. nr telefonu?

Tego wpisu nie autoryzował redaktor Zdzisław Mac.

Gieni z Bienia polecam tabletki przeczyszczające przygotowywane w gabinetach rządu D. Tuska oraz reprezentujących premiera w terenie przedstawicieli władz samorządowych, byłych policjantów, burmistrzów, radnych, tzw. przedsiębiorców, niektórych lekarzy i właścicieli pensjonatów z pomostami oraz moderatorom forum GK24 i tow. Krzysi.

Co do tekstu o autoryzacji, nie zgadzam się z red. Z. Mac. Jego opinia jest stronnicza, ponieważ osobiście zna autorkę.

Bronisława Bronka /tel.: 22 2965781/

P.S. Oby tak uczciwi i sprawiedliwi ludzie jak red. red. Z. Mac, T. Werbowski, M. Borkowicz i inni znający doskonale realia życia na prowincji, w takich "sprywatyzowanych" przez układy miastach jak Borne Sulinowo, nie zmieniali się i żyli jak najdłużej.
Gieni z Bienia życzę aby przestała p... /pisać/ głupoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myslę że temat jest godny uwagi...Nawet Pan Z.R.M. uznał temat warty kilku gwiazdek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gienia z Bienia
  • Gienia z Bienia
  • 16.10.2010 21:20

Pan Zdzisław jak chce to potrafi napisać obiektywny dobry tekst komentarza, ubolewać należy, że na forum gk24 znowu wypisuje niestosowne teksty jako gość. Dobrze, że nie robi to pod różnymi nickami jak bywało w przeszłości. Czy Pan Zdzisław się zmienił? Czy też włożył kolejną maskę? Może to po pigułkach Pana Prezesa? Mimo wszystko zdrowia życzę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pouczające i przydatne dla takich żółtodziobów jak ja, ale pewne nie tylko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.