Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Komiksy > Autorzy "Włatcy móch” będą prowokować telewidzów

Pozycja materiału w rankingach:

43728 miejsce

Dział: Komiksy

Ocena: 5pkt

Oceń:

Autorzy "Włatcy móch” będą prowokować telewidzów

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • 2006-09-23 21:11
  • Odsłon: 12322
  • Komentarzy: 5

Ma być ostro, niegrzecznie, ale bez polityki. Wrocławscy filmowcy pracują nad kreskówką dla dorosłych.

  I podkreślają, że ich „Włatcy móch” to wcale nie polska wersja „South Park”. – Mówimy własnym głosem – tłumaczą Paweł Pewny i Bartosz Kędzierski z Wrocławia. Fot. Archiwum


Anusiak to osiłek, prosty chłopak z wiejskiej rodziny. Typ działacza. Konieczko to klasowy geniusz, mózgowiec w okularach. Zarozumiały, ma 200 pomysłów na minutę i cierpi na syndrom dziecięcej nadpobudliwości – ADHD. Maślana jest synem bogatych rodziców i sądzi, że wszystko można kupić, a jeśli nawet nie, to zawsze można kogoś przekupić, żeby dostać to, czego się pragnie. Jest jeszcze Czesiu. Cóż, w każdej klasie jest ktoś taki. Lekko opóźniony w rozwoju, jąkający się. Tyle tylko, że w tym konkretnym Czesiu wszystkie wady genetyczne skumulowały się. Dlatego niemożliwe, żeby naprawdę żył. A tego, że jest chodzącym zombie, nie dostrzegają tylko jego partnerzy z klasy i podwórka.

Cała czwórka ma po 8 lat i chce złapać świat za rogi – zdobyć władzę i urządzić wszystko po swojemu. Najlepiej bez udziału dorosłych.

Prawda o ośmiolatkach

We wrocławskiej firmie RMG powstaje kreskówka dla dorosłych. I choć skojarzenia z amerykańskim „South Park” nasuwają się same, twórcy „Włatców móch”, dystansują się od porównań. – Nie robimy polskiej wersji „South Park”, ale polski serial dla dorosłych, którego bohaterami są dzieci – tłumaczy Bartosz Kędzierski, scenarzysta, reżyser „Włatców...”. – Pokazujemy zabawy, problemy i traumy ośmiolatków bez ogródek i cenzury.
Kędzierski przyznaje, że dawny ośmiolatek wciąż w nim jest. – To były fantastyczne czasy. Robiło się rzeczy niebezpieczne, groźne, dziwne, niepokojące. Pamiętam złych nauczycieli, pierwszą komunię, zabawy na budowie – to wszystko znajdzie się w serialu.

Włatcy byków

Tytuł filmu jest nawiązaniem do powieści Williama Goldinga, w której zostawione samym sobie dzieci tworzą na bezludnej wyspie własne państwo, po czym okazuje się, że ich polityka nie ma w sobie nic z dziecięcej niewinności. Z kolei „Włatcy móch” też odzierają – tym razem w komediowy sposób – dzieciństwo z jego sielsko-anielskiego nastroju.

Błędy ortograficzne w tytule są elementem konwencji – Kędzierski doskonale pamięta, że od takich byków roiło się w listach z wakacji, jakie wysyłał będąc ośmiolatkiem.
Co poza tym? Konieczko, Maślana, Anusiak i Czesiu rozmawiają ze sobą, używając ostrych słów, choć nie do końca zdają sobie sprawę z ich znaczenia, bawią się w wojnę całkiem serio, a jeden z odcinków jest poświęcony dziecięcej fascynacji wypróżnieniami – opowiada o biegunce. – To cała prawda o ośmiolatkach, które bywają okrutne, nie znają litości dla wrogów, potrafią zakablować, podłożyć świnię, po to, żeby na następnej przerwie na powrót tworzyć ze swoimi antagonistami zgraną paczkę – wyjaśnia Kędzierski.

Tylko bez polityki proszę

W serialu nie będzie kpin z polityków, choć współcześni ośmiolatkowie doskonale potrafią odróżnić Leppera od Giertycha. – Takie dowcipy byłyby śmieszne tu, na naszym podwórku, a serial chcemy sprzedać także do zachodnich stacji, gdzie nikt nie rozpozna Giertycha – tłumaczy Paweł Pewny, producent serii. – W mediach jest już wystarczająca ilość programów, w których żartuje się z polityków. Nie chcemy być kopią kopii. Dziś przyzwyczajamy się do tego, że można szydzić ze wszystkiego, że nie ma żadnych świętości. Ja tak nie chcę.

Czy w tym świecie są dorośli? Są – choćby w postaci najstarszej na świecie nauczycielki nauczania początkowego, starej panny, dziewicy, która nienawidzi dzieci i jest największym wrogiem czwórki głównych bohaterów. Albo Higienistki – osoby samotnej, owdowiałej, która – dla równowagi – dzieci kocha jak nikt, a w dodatku pięknie śpiewa bluesa.

Czesiu, do domu!

A rodzice? – Pojawiają się jedynie ich głosy – mówi Bartosz Kędzierski. – To celowy zabieg – chcieliśmy pokazać życie podwórkowo-szkolne. A na podwórku rodzicielski głos pojawia się tylko z nadejściem wieczoru, z nieśmiertelnym zawołaniem: „Czesiu, do domu”.

Bohaterom „Włatców móch” podkładają głos wrocławscy aktorzy: Anusiakowi Krzysztof Kulesza, Konieczce Beata Rakowska, Czesiowi Bartosz Kędzierski, a Maślanie Adam Cywka. Serial pojawi się na antenie telewizji TV 4 13 listopada, o godz. 23.05. – Czy mam tremę? – zastanawia się Bartosz Kędzierski. – To, że nie wszystkim spodoba się ten serial, raczej mnie nakręca. Poza tym, jestem przekonany, że ludzie podobni do mnie go „kupią”. A jeśli kogoś ta konwencja odrzuci, to już jego problem.
Paweł Pewny odpowiada bez wahania: – Ja się nie martwię. To dlatego, że widziałem dwa pierwsze odcinki. Drugi jest lepszy od pierwszego. A to dobrze wróży.

Magda Piekarska

Zobacz także:


Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

dominik o

dominik o 01.07.2011 10:11

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 13

uwielbiam oklodac wlatcy much lubie czesia anusiaka konieczko i maslane

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Zwiercik 16.10.2006 16:43

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 43

Gratuluje swietnego pomyslu, pozdrawiam Panie Pawle... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Wiśniewska 22.09.2006 23:07

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 38

Żadna z polskich kreskówek mnie nie kręciła. Nigdy. Ta, jak sądzę, też nie będzie, mimo, iż traktuje o czymś nieco innym niż dotychczas znane.
Naoglądałam się SP i starczy, bandy klnących dzieci mam za oknem, więc po co oglądać je jeszcze w telewizji?
Odpuszczę sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 22.09.2006 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 35

"To, że nie wszystkim spodoba się (...), raczej mnie nakręca". - dzisiejsza metoda, właściwie dobra NA WSZYSTKO.
"...starej panny, dziewicy, która nienawidzi dzieci..." - cóż za oryginalny pomysł!
Na temat tytułu filmu nie wypowiem się, bo... nie chce mi się...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 22.09.2006 11:04

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 33

Mimo argumentacji, nie jestem za powielaniem błędów ortograficznych. Takie zabiegi wprowadzają dzieciakom zamęt w głowie, co przy dzisiejszym wizualnym pochłanianiu świata i wszelkich informacji, utrwala tylko błędy - większość z nas, to tzw. wzrokowcy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.