Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38486 miejsce

Autostopem dookoła świata - wernisaż

W Centrum Kultury "Zamek| na Placu Świętojańskim 1 we Wrocławiu odbyło się otwarcie wernisażu kilkudziesięciu zdjęć wykonanych przez Kamilę Szymanowską i Łukasza Całek podczas wyprawy dookoła świata.

panorama - zdjęcia / Fot. Piotr RaszewskiGaleria w Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu, w której do 31 maja można oglądać zdjęcia z wyprawy Kamili Szymanowskiej i Łukasza Całek.



w drodze / Fot. Kamila Szymanowska i Łukasz CałekŁukasz i Kamila piszą w dzienniku z wyprawy:

- Założeniem naszej podróży nie było jedynie zobaczyć, zaliczyć, ale również korzystając z okazji realizować nasze pasje w najpiękniejszych miejscach świata - nurkować, wspinać się, chodzić po górach, żeglować, jeździć na nartach... i jeszcze wszystko to zrobić minimalnym kosztem. Wyspa Wielkanocna / Fot. Kamila Szymanowska i Łukasz Całek

- Nie korzystaliśmy z hoteli czy tanich pensjonatów, lecz spaliśmy przez rok w namiocie rozbijanym na dziko (na górskich polanach, przełęczach, na plażach, w parkach narodowych czy po prostu przy drodze). W miastach nasz mały zielony namiocik stawał za co większymi klombami kwiatów, przy kościołach czy posterunkach policji (Indonezja). Również, często zapraszani przez przyjaznych mieszkańców, spędzaliśmy pod ich dachem niejedną, niezapomnianą noc.

Lodowiec - zdjęcie z Galerii / Fot. Piotr Raszewski

"Ruszyliśmy autostopem z Tajlandii i przejechaliśmy przez kraje Azji Południowo-Wschodniej (Tajlandia, Malezja, Singapur, Brunei, Indonezja). Z Timoru jachtem przepłynęliśmy do Australii. Dalej była Nowa Zelandia, Tahiti, Wyspa Wielkanocna i państwa Ameryki Południowej (Chile, Argentyna, Paragwaj, Brazylia). Z Ameryki Południowej, "jachtostopem" przez Atlantyk wróciliśmy do Europy."

Więcej opisów i zdjęć na stronie Kamili i Łukasza

Kamila Szymanowska w rozmowie z gościem wystawy Ewą / Fot. Piotr Raszewski

- Dziennikarze pytają się często na jakie niebezpieczeństwa naraziła nas wyprawa - mówi Kamila. - Takich chwil nie zaznaliśmy. Wszędzie spotykaliśmy się z ogromną życzliwością mieszkańców.

i znów pieszo / Fot. Kamila Szymanowska i Łukasz CałekNiestety jedynie podczas otwarcia wystawy zwiedzający mieli okazję uczestniczyć w prezentacji multimedialnej podczas, której Kamila i Łukasz, snując i przeplatając wątki opowiadali o kolejnych etapach podróży, przygodach i spotkaniach. Wzorem dawnych bajarzy przenieśli obecnych, za sprawą niejednokrotnie wesołej uzupełnianej slajdami i krótkimi filmami opowieści, w nieznany cudowny świat. Wspomnienia przywożone przez "turystów zorganizowanych" zawierają się zazwyczaj w pomnikach, pamiątkach i odmienności miejsc, Kamila i Łukasz przywieźli zdecydowanie coś innego - przywieźli opowieść o spotkanych ludziach i zrealizowanych marzeniach.

- Mieliśmy dużo szczęścia, a przygody trzymały się nas jak przysłowiowy rzep psiego ogona. Mieszkaliśmy w komunie z Aborygenami w sercu Australii (trafił nam się tam niezapomniany lunch z pieczonych larw motyli oraz ogonów kangurów), mieszkaliśmy z Maorysami w Nowej Zelandii, rdzennymi mieszkańcami Wyspy Wielkanocnej, zostaliśmy nawet nieoficjalnie zaadoptowani przez potomków Indian z Ziemi Ognistej w Patagonii.

Centrum Kultury „Zamek” / Fot. Piotr Raszewski Jedna z uczestniczek wystawy Ewa, po prezentacji:
- Wspaniała wyprawa, ale sama chyba bym się nie odważyła.

Misiek "Dżinks" / Fot. Piotr Raszewski Poza oglądaniem i rozmowami można było osobiście dotknąć i przytulić maskotkę, która razem z Kamilą i Łukaszem uczestniczyła w wyprawie "Dżinksa".

Kolejne spotkanie z Kamilą i Łukaszem, podczas którego zaprezentują zdjęcia oraz filmy ilustrowane swoim komentarzem odbędzie się 26 maja o godzinie 12 w nowo otwieranym kompleksie Adrenalina-park Sokolniki obok Kątów Wrocławskich.

Zdecydowanie polecam tak wystawę w "Zamku", jak i spotkanie z Kamilą i Łukaszem w "Adrenalina-Park". Wstęp na wystawę bezpłatny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Plus. Fajnie było się spotkać i pogadać. Do następnego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawa wystawa... swoją drogą fajnie by było aby nogi tak poniosły człowieka;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny art. o niesamowitych zainteresowaniach, ja raczej nie mialabym odwagi na takie podróżowanie a i też względy braku wygody byłyby dla mnie istotne:) Chyba jestem zbyt leniwa;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.