Facebook Google+ Twitter

Autostrada A1 wyceniana na chybił trafił

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-12-15 08:09

O ile można spodziewać się, że kolejne odcinki autostrady A1 - od Grudziądza na południe - będzie budowało państwo, to nie sposób dziś ocenić, ile za tą autostradę zapłacimy.

Fot. Dziennik Bałtycki / Fot. Od kilku lat spór o wycenę prac na A1 - kładł się cieniem na relacjach miedzy GTC, spółką posiadająca koncesję na budowę odcinka Gdańsk - Toruń, a kolejnymi ekipami rządowymi. A1 postrzegano jako drogą - wycena budowy kilometra autostrady na odcinku Grudziądz - Toruń przekraczała bowiem 7 mln Euro. Przedstawiciele rządu zapowiadali, że zbudują każdy kilometr A1 za ok. 5 mln Euro. Wygląda jednak na to że
obie wyceny - zarówno GTC, jak i państwową można włożyć między bajki. A jedynym "winnym" za tą sytuacje jest... sytuacja na rynku.

Od kilkunastu miesięcy na rynku usług budowlanych panuje szaleńczy wprost
wzrost cen usług i robocizny. Ceny rosną z miesiąca na miesiąc.

- Wzrost cen jest nieprzewidywalny, nikt odpowiedzialnie nie powie, ile za kilka miesięcy będą kosztowały surowce, albo robocizna - mówi Paweł Ludwig, ze spółki "Mota-Engil SA", specjalizującej się w budowie
wiaduktów. - Latem zeszłego roku ceny zmieniały się praktycznie z dostawy na dostawę. Na początku lata za tonę asfaltu płaciliśmy 700 zł, a po kilku miesiącach ponad 1000 zł.

Zdaniem prezesa Ludwiga nie ma szans, aby ceny nagle zatrzymały się - za dużo jest realizowanych
inwestycji, szczególnie drogowych. Wykorzystują to producenci i dostawcy np. kruszyw - windując ceny. Do tego dochodzi sytuacja na rynku pracy - brakuje pracowników, szczególnie tych wykwalifikowanych.

- Teraz nie zatrudnia się ludzi, teraz się ludzi zdobywa - mówi Paweł Ludwig. - Nie ma pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Zatrudnia się więc praktycznie wszystkich. Jednak, z tej grupy na dłużej zostaje
najwyżej 10 proc.

Sprawa rosnących cen, to nie tylko teoretyczne rozważania inwestorów i budowlańców. To też konkretne kłopoty... kierowców. Kilka dni temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad unieważniła przetargi na duże inwestycje drogowe (m.in. drogę Kraków - Myślenice). Powód - złożone oferty drastycznie odbiegały od wycen sporządzanych w GDDKiA. Różnice sięgały nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Przetarg na odcinek Grójec-Białobrzegi unieważniono już z tego samego powodu drugi raz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.12.2006 00:11

Przy takim zamieszaniu z A-1 szykuje się kolejna kompromitacja i autostrada widmo z Gdańska do miejscowości Nowe Marzy, czyli z Gdańska w szczere pole. To będzie kolejne pośmiewisko, autostrada kończąca się około 100 km przed Toruniem w łysym polu. Nie wiadomo śmiać się czy płakać i kto ponosi odpowiedzialność za takie nieudacznictwo ????????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.