Pozycja materiału w rankingach:
Uważaj, żebyś w drodze na wymarzone wakacje, np. na autostradzie A4, nie padł ofiarą bezczelnych oszustów. Policja problem zna i "utrudnia życie" podejrzanym, ale nic nie zrobi, póki ktoś nie zgłosi przestępstwa.
Budzący zaufanie, dobrze ubrany mężczyzna z mapą w ręce stoi obok nowego modelu mercedesa na niemieckich numerach. W środku siedzą żona i dzieci. Kierowca rozpaczliwie macha rękoma próbując zatrzymać przejeżdżający samochód. Nie zatrzymasz się? Większość się zatrzymuje. Chce pomóc. I wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle. Uważaj, abyś i ty w drodze na wymarzone wakacje nie padł ofiarą bezczelnych naciągaczy. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Marieth Muschter 08.08.2011 15:30
W ubiegla sobote (6 lipca 2011) na trasie Katowice -Wroclaw usilowal nas zatrzymac kierowca z pasazerem (pochodzenia rumunskiego badz tureckiego). BMW z rejestracja Berlinska. Kierowca tego auto zmuszal nas do zjechania na pas awaryjny. Moj maz myslac, ze jest jakis widoczny problem z zewnatrz z naszym autem zjechal na pobocze zmniejszajac predkosc. Sytuacja ta wydala mi sie podejrzana i postanowilismy ponownie wlaczyc sie do ruchu. Nauczona po 15 latach pracy w kryminologii wydawalo mi sie to wszystko bardzo podejrzane. Zjechalismy na pobliski parking. BMW zatrzymalo sie chwile na pasu pobocznym i pojechalo dalej. Po paru krotkich minutach udalismy sie ponownie w trase. jeszcze 2 krotnie spotkalismy BMW. Ich kierwca dawal znaki do zatrzymania na pasie pobocznym. Tym razem ja prowadzilam auto i ze znakami stukani w glowe, zweiekszajac predkosc udalo mi sie dotrzec do Wroclawia. Dalej juz tylko podroz do Holandii bez zatrzymywania sie. Czy moze mi ktos wyjasnic zagadke o co tu chodzi? Przeciez normalny czlowiek nie zmusza innego auta do zatrzymania sie na poboczu autostrady! Po za tym takie manewry zajezdzania drogi groza bezpieczenstwu innych. Chetnie uzyskam wiecej informacji na opisany przeze mnie temat.
kam 22.07.2011 15:31
Hah
Jechalem do Danii, mijajac Berlin.
2-och turkow + zona w Mercu (jakis ostro nowy)
droga A4 Strzelce Opolskie w strone przejscia granicznego z Niemcami (Olszyna)
Zatrzymuja nas i mowia po angielsku, ze konczy im sie benzyna (bylem sprawdzic mieli rezerwe wlaczona), mowia ze ich potezny motor (silnik) duzo pali
ukradli im wszystkie karty bankowe,
potrzebuja kasy, zeby dojechac do Berlina
slono nas za to wynagrodza (za 1000zl oddadza w Berlinie 500 euro) w zastaw ofiaruja lancuszki zlote, pierscionki (mowili, ze ich wartosc to 5000 euro)
nawet mialem je w rece wydawaly sie prawdziwe, sprawdzalem nawet scierajac pierscionek nozem
niby nic nie lecialo, nie kruszylo sie
dawali mi swoja wizytowke
lecz jednak po 20 minutowych dyskusjach zakonczylem negocjacje z nimi i teraz uwaga:
koniecznie chcieli odzyskac wizytowke, ktora mi dali!!!
Jotem 18.07.2011 12:59
Czy kierowca tego merca nawet gdyby był we fraku, może tak byle gdzie zatrzymywać się na autostradzie?
Czy bajka o podróży z Turcji, blisko już granicy niemieckiej (jak tak daleko dojechał) nie powinna budzić nieufności zatrzymywanych ? Przeważył tombakowy łańcuszek... Pazerność i głupota!!!
mN 17.07.2011 19:08
Ludzie wolą ponarzekać do mediów zamiast iść na policję i zepsuć interes łobuzom...
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1475)