Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22044 miejsce

Awans czy konkurs – jak wybierać urzędnika?

Tydzień temu pisałam o naborze do biura prasowego w rzeszowskim Urzędzie Miasta. Dziś druga część tej historii, napisana po rozmowie z byłym rzecznikiem prasowym, obecnie – Sekretarzem Miasta Rzeszowa.

 / Fot. screen http://www.erzeszow.pl/Tekst "Urzędniczy nabór na obsadzone stanowisko" doczekał się nie tylko odpowiedzi i komentarzy ze strony czytelników, ale także – co cieszy – ze strony Urzędu Miasta Rzeszowa. W piątek spotkałam się z Panem Marcinem Stopą, byłym rzecznikiem prasowym, obecnie – Sekretarzem Miasta Rzeszowa. Był on członkiem komisji, która prowadziła nabór na urzędnicze stanowisko w biurze prasowym.

Działamy zgodnie z przepisami


Pracownik na wolne stanowisko w urzędzie trafia w wyniku przeprowadzonego naboru. Nabór taki ma postać konkursu – wygrywa najlepszy. Ten, kto ma najwięcej doświadczenia i pożądanej na danym stanowisku wiedzy. Dlaczego Maciej Kiczor po prostu nie dostał awansu? Było przecież mało prawdopodobne, że w konkursie wystartuje ktoś, kto ma na podobnym stanowisku urzędniczym takie samo doświadczenie.

- Na stanowisko urzędnicze w biurze prasowym był przeprowadzony konkurs, bo wymaga tego ustawa o pracownikach samorządowych - mówi Marcin Stopa, Sekretarz Miasta Rzeszowa.

„Nabór kandydatów na wolne stanowiska urzędnicze (…) jest otwarty i konkurencyjny” – por. art. 3a. 1 ustawy o pracownikach samorządowych z dnia 22.03.1990 r.

Pozostaje kwestia, czy rzeczywiście w każdym przypadku przeprowadzenie takiego konkursu jest najlepszym rozwiązaniem? Maciej Kiczor, który wygrał konkurs na stanowisko podinspektora w biurze prasowym, rzeczywiście był znany tam już od kilku lat. Najpierw trafił do urzędu jako stażysta, potem zaś zastępował pracownika biura prasowego, miał więc podpisaną umowę na zastępstwo. Zgodnie więc z zapisem o strukturze organizacyjnej biura prasowego, do dyspozycji dziennikarzy były dwie osoby: rzecznik i pracownik biura.

Konkurs czasem lepszy od awansu


Maciej Kiczor zastępował posłankę Annę Pakułę-Sacharczuk, która na czas sprawowania mandatu poselskiego, zgodnie z prawem przebywała na bezpłatnym urlopie. Pod koniec 2007 r. wróciła do Rzeszowa. Otrzymała posadę w urzędzie marszałkowskim, tym samym – zwolniło się stanowisko w biurze prasowym urzędu miasta. Ogłoszono konkurs.

- A dlaczego nie? Jeśli tylko chciał… Nie ma przepisu, który by mu tego zabraniał – mówi Marcin Stopa, pytany o fakt startu w konkursie osoby, która już jakiś czas wykonuje obowiązki w biurze prasowym.
Marcin Stopa podkreśla, że konkursy na określone stanowiska to dobre rozwiązanie. Nawet, jeśli – tak jak w omawianym przypadku – dla wielu logicznym rozwiązaniem byłby awans. Maciej Kiczor rzeczywiście w tym przypadku miał największe doświadczenie. Jednak nie można było wykluczyć, że pojawi się ktoś lepszy od niego.

- Przy okazji konkursów na wolne stanowiska w urzędzie, poznajemy ludzi. Nawet, jeśli nie wygrają konkursu, zdarza się, że proponujemy im inne stanowisko.

Sekretarz rzeszowskiego urzędu przypomniał sytuację, kiedy to o posadę referenta ubiegał się człowiek, który był z wykształcenia geologiem. I tak stał się kandydatem na stanowisko w Wydziale Ochrony Środowiska, bo akurat tam poszukiwano pracownika, a on posiadał specjalistyczne wykształcenie.

Awans czy konkurs – zastanawiają się prawnicy, obywatele, sami zainteresowani. Litera prawa to tylko schemat, który ma stanowić ramy dla indywidualnych przypadków. Właśnie dlatego pewnie wielokrotnie mamy wątpliwości, czy dane działania rzeczywiście są najlepsze z możliwych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

tak jak pisała w komentarzach do części pierwszej, takie mamy prawo. jeśli zwalnia się stanowisko, nie można przesunąć urzędnika, tylko trzeba przeprowadzić konkurs.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za kontynuację i za brak uprzedzeń chociaż na pewno czułaś żal że nie dla Ciebie to stanowisko. Wsłuchałaś się po poprzednim artykule w komentarze i wyciągnęłaś wnioski. To ważne umieć słuchać tych, którzy mają inny ogląd sprawy i nie upierać się przy "jedynie słusznym" stanowisku. Szkoda że z takimi poglądami trudno odnieść sukces, nie tylko na tym portalu wspierana jest jedynie walka z tz. władzą w każdej postaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za kontynuację materiału...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden (+) za tekst i obywatelskie zaangażowanie, zaś drugi chciałbym dać rzeszowskiemu magistratowi. To miłe, że ktoś chce rozmawiać z "szarymi" obywatelami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.