Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170501 miejsce

Awans Groclinu, dramat “Niebieskich" w końcówce

Po zwycięstwie w Grodzisku 1:0, drużyna Jacka Zielińskiego szczęśliwie uniknęła dogrywki w Chorzowie. Po zdobyciu prowadzenia Ruch grał umiejętnie, ale w ostatniej minucie gry, ich marzenia o półfinale prysły po bramce Bataty dla Groclinu.

Zdecydowanym faworytem tego dwumeczu był, rzecz jasna, niepokonany na wiosnę Groclin Dyskobolia. Ale już pierwszy mecz w Grodzisku pokazał, że drużyna Radolskyego ma szanse na sprawienie niespodzianki. Wyjściowe składy obu zespołów wskazywały na dobry poziom spotkania. W Groclinie zabrakło tylko, obchodzącego 36. urodziny, kontuzjowanego Piotra Świerczewskiego, Ruch natomiast, zagrał bez Barana.

Celna „główka” Słowaka


Pierwsze minuty gry zdecydowanie wypadły lepiej dla Chorzowian. Szybkie wejścia Balaża i dobra gra napastników czyniły spustoszenie w szeregach obronnych gości. W 18. minucie gry „Niebiescy” wyszli na zasłużone prowadzenie. Dośrodkowanie Nowackiego z rzutu rożnego wykorzystał rosły Fabusz, czym ucieszył około dwutysięczną publiczność. Faworyt spotkania starał się szybko wyrównać, ale po akcjach Sikory czy Majewskiego brakowało dokładności. Pierwsze 45 minut upłynęło pod znakiem ataków gospodarzy oraz niemocy Groclinu. – Nie graliśmy najlepiej, szczególnie w pierwszej części meczu. Ruch postawił bardzo ciężkie warunki – stwierdził po meczu Adrian Sikora w rozmowie z serwisem Wiadomości24.pl.

„Setka” Nowackiego


W drugiej części meczu oglądaliśmy niewykorzystaną okazję „sam na sam” Sobczaka i kilka ciekawych akcji Groclinu. Te wydarzenia przyćmiła jednak sytuacja z 69. minuty, która, z pewnością będzie się Marcinowi Nowackiemu śniła po nocach. Pomocnik Ruchu nie trafił w bramkę z 10 metrów po kapitalnej akcji Grzyba i Fabusza.
– Miałem świetną okazję, nie strzeliłem z bliskiej odległości. Nie powinno mi się to przytrafić. Szkoda, graliśmy dobrze, mogło być 2-:0, a skończyło się bramką Groclinu – podsumował spotkanie oraz swoją postawę dla Wiadomości24.pl Nowacki.

Dramat Ruchu


Obraz gry w ostatnich 15 minutach wyraźnie się zmienił. Zawodnicy Jacka Zielińskiego lepiej wytrzymywali kondycyjnie i coraz bardziej zagrażali bramce Pilarza. Plan minimum, czyli remis w spotkaniu z Ruchem zapewnił pięknym strzałem wprowadzony wcześniej Sergio Batata. Można się zastanawiać, czy sędzia powinien wcześniej zakończyć spotkanie. Gol padł w 94. minucie, tak wiec 60 sekund po upłynięciu trzech dodatkowych minut.

Nawet na Cichej bez zwycięstwa


Powrót na ulicę Cichą po 5 miesiącach, nie udał się „Niebieskim”.
– Mecz był wyrównany, prowadziliśmy grę przez długi czas. Nie potrafiliśmy jednak utrzymać prowadzenia i to Groclin gra dalej. No ale cóż, taka jest piłka – powiedział po mecz dla Wiadomości24.pl występujący po raz drugi w bramce Ruchu Krzysztof Pilarz.

Drużyna z Grodziska dziś nie zachwyciła, wystarczył jeden błąd gospodarzy i to Groclin ma nadal szanse na zdobycie Pucharu Polski. – Jest to naszym celem – zapewniał Adrian Sikora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.