Pozycja materiału w rankingach:
Artykuł pt.: "Wspólnicy. Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów" zamieszczony w niemieckim tygodniku "Der Spiegel" wywołał w Polsce burzę. Burzę, która moim zdaniem jest efektem chorej nadwrażliwości naszego społeczeństwa.
Już sam tytuł artykułu, w wielu Polakach wywołuje oburzenie. Z reguły w tych, którzy nie fatygują się już, aby zagłębić się w to, co napisane jest dalej. A dalej nie ma żadnego kłamstwa, przekręcania historii, czy zrzucania winy na innych (co jest koronnym argumentem przeciwko niemieckiej gazecie).Zobacz także:
Artykuły
(10)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Śledziewski 08.06.2009 22:43
Jeśli ktokolwiek dziwi się polskiej nadwrażliwości na wyraźne działania niemieckie zmierzające do dobrania hitlerowcom "kumpli" w mordowaniu żydów, to ja się dziwię jego naiwności. Dobór kumpli ma swój cel. Niemcy po prostu nie chcą być osamotnione w podłości, w okrucieństwie wobec przedstawicieli innych ras. Zawsze lżej jest dźwigać piętno, hańbę, jeśli ma się świadomość, że z nami, ten ciężar dźwigają inni. Chodzi, również o wykazanie światu, że zło jakie wyrządziła druga wojna światowa, nie było, li tylko sprawą Niemiec Hitlerowskich. Rosjanie już obarczają Polskę winą za wywołanie tej wojny. Niemcy, na przestrzeni dziejów wielokrotnie napadali na Polskę i wielokrotnie przyczyniali się do naszych nieszczęść, tragedii narodowych. A działania Eriki Steinbach popieranej przez obecną Kanclerz, a gazociąg północny pomijający Polskię, to są przyjacielskie przedsięwzięcia? Niemcom i Rosjanom zawsze Polacy muszą patrzeć na ręce. Nie znaczy to, jednak abyśmy z tymi państwami nie utrzymywali stosunków gospodarczych, czy politycznych.
Pozdrawiam!
Magda Wieczorek 23.05.2009 21:34
Absolutnie nie zgadzam się z autorem, że reakcja Polaków w tym temacie, jest" efektem chorej wyobrażni naszego społeczeństwa"To fakt , że mordowaliśmy się wszyscy i wszędzie. I wszędzie byli kolaboranci.. Pyta Pan "dlaczego"? To proszę prześledzić dokładnie lata 30-te w Europie i zastanowić się za czyim przyzwoleniem stało się tak jak się stało. Sądzę, że Polacy nie ukrywają faktu bycia w Czechosłowacji i nie uciekamy od tematu. Zresztą analogia błędna. Jeżeli nie będziemy reagować na takie "niuanse" to staniemy się współwinni wydarzeń z 1939r. Problem Steinbach jest rezultatem historycznych "przeinaczeń"
Marta Jenner 22.05.2009 19:02
Pani Karolino, nie możemy przestać patrzeć na Niemcy przez pryzmat II wojny światowej, ponieważ rewizjoniści niemieccy i ich roszczenia nie dają o niej zapomnieć.
Marcin Lewandowski 22.05.2009 16:52
bałem się, że fragmenty z Czechami możę być odebrany jako dokładna i bezpośrednia analogia. a chodziło mi jedynie o zobrazowanie bezsensowności postulatów czy życzeń, niektórych osób jak np.: Antoni Dudek.
Steinbach to zupełnie co innego - jeśli Pan tego nie widzie, to także nic na to nie poradzę.
Igor Czajka 22.05.2009 09:07
Panie Marcinie. Fragment "Wyobraźmy sobie, że Czesi domagają się od Polaków, by za każdym razem, gdy wspominamy o ataku sił Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku, podkreślać bezwzględny udział w tej operacji wojsk polskich. Co byśmy odpowiedzieli?" - sugeruje, że Niemcy byli częścia jakiegos układu, że to jednak nie oni byli inicjatorami. Czesi nie domagaja sie tego od Polski bo doskonale wiedzą że inicjatorem i głównym winowajcą był ZSRR. To, co w tym artykule próbuja zrobic Niemcy to przedefiniować tamtą sytuację i powiedzieć: Niemcy nie byli sami w swojej winie. Przepraszam, ale takie małe kroczki zmierzaja w jedna stronę. Dlaczego wszyscy sie oburzaja za Steinbach? Bo ona właśnie w niedopuszczalny sposób próbuje zrównać wypedzenia Niemców z holocaustem. Jesli nie dostrzega Pan tego kierunku, jesli nie widzi Pan nic zdrożnego w relatywizowaniu moralnym, to nic na to nie poradzę.
Pani Karolino, "osoby publiczne, powinny sie zajac awanturami ze wspolczesna grupa rzadzaca, a nie czepiac sie nie wiadomo czego." - jak rozumiem Polacy powinni olać sąsiada, który ich kopnął a teraz przekonuje, że przy naszym udziale i zamiast tego powinniśmy kontynuować wewnętrzne kłótnie o nazwisko Róży Thun albo Ryśka Czarneckiego? Gratuluje właściwego rozłożenia priorytetów.
Karolina Majewska 22.05.2009 09:06
Postanowilam wylaczyc sie calkowicie z dyskusji na ten temat.
Łukasz Cygan 22.05.2009 05:30
@Karolina Majewska
Mówienie o 200 tys. europejskich wspólników jest mocno nieprawdziwe. Przy okazji podaje się liczbę niemieckich i austriackich sprawców która wyniosła...również 200 tys.
Karolina Majewska 22.05.2009 01:22
Dlaczego niezreczne? Czy to, ze Niemcy byly strona atakujaca, odbiera im prawo do pisania o takich wlasnie rzeczach? Zdrajcy znajda sie zawsze, a jak juz pisalam nikt na nikogo nie zwala winy. To bylo po prostu przytoczenie faktow historycznych. Musimy przestac patrzec na narod niemiecki przez pryzmat II Wojny Swiatowej. To bylo dawno. Jestesmy czlonkami Unii. Nikt nie bedzie nas traktowal powaznie, jesli na kazdy taki artykul bedziemy mieli tak "zywiolowa" reakcje. Tym bardziej, ze nie ma na co sie oburzac.....
Marcin Lewandowski 21.05.2009 23:32
racja, ale czy fakt, że gazeta jest niemiecka oznacza, że nie powinna zamieszczać artykułów, które dotyczą przeszłości, zwłaszcza nazistowskich Niemiec? To byłoby nadużycie, poza tym dlaczego Niemcy mają pokutować teraz za czyny poprzednich pokoleń.
Marta Jenner 21.05.2009 19:57
Nie sądzę, żeby ktoś kruszył kopie w kwestii moralnej i prawnej odpowiedzialności kolaborantów. To sprawa bezdyskusyjna, obojętnie, czy chodzi o rząd Vichy czy o polskich szmalcowników. Przykład Danii pokazał, że można było ocalić tysiące istnień. Przypuszczam, że opisaną reakcję wywołał przede wszystkim fakt, że publikacja ukazała się w niemieckiej gazecie. To, łagodnie mówiąc, niezręczne posunięcie...
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +158)