Facebook Google+ Twitter

Awantura o kostiumy

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2008-11-24 10:24

- Pani tu nie stała! To mój strój! Zostaw go! - krzyczeli wczoraj na siebie chętni do kupna kostiumów z przedstawień teatralnych. Wyprzedaż rozpoczęła się o godzinie 10 w Teatrze Wielkim w Łodzi, ale kolejka ustawiła się już przed godziną 9.

 / Fot. Express IlustrowanyPo 200 sukien, surdutów itp. stało prawie 300 osób. Można je było kupić już za 10 zł. Najdroższe kosztowały 50 zł.

- Musiałyśmy łagodzić napięcia wśród klientek - mówi Barbara Bartczak, bileterka. - Narzekały, że jest za mało kostiumów i że nie ma gdzie ich przymierzać. Rzeczywiście, przydałyby się dwie szatnie.
- Ludzie się przepychają, podchodzą bez kolejki - irytowała się pani Irmina, która szukała czegoś na bal kostiumowy.

Małgorzata Staciwa, dyrektorka szkoły podstawowej nr 149, przyszła na wyprzedaż ze szkolną bibliotekarką, Beatą Rusicką. Pani Beacie udało się dostać strój królowej.
- Organizujemy dla dzieci przedstawienia, dlatego potrzebne nam takie ubrania.

Weronika Dudak szukała czegoś na bal karnawałowy. Dostała zielony płaszcz z futrzanym kołnierzem, w którym śmiało można pokazać się również na ulicy. Najbardziej rozgoryczona była Iwona Targońska.

- Polowałam na stroje z rosyjskich przedstawień. Jestem zakochana w kulturze rosyjskiej. Moim marzeniem jest mieć w domu (dla ozdoby) manekin ubrany w ciuchy np. z Borysa Godunowa. Niestety, wszystkie rzeczy z rosyjskich sztuk już zostały sprzedane.

Następna wyprzedaż przewidziana jest na drugą połowę stycznia.

(mgr) Express Ilustrowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.