Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Awantura o Villas! We "Wrzeniu świata" zawrzało

Pozycja materiału w rankingach:

15420 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 47pkt

Oceń:

Awantura o Villas! We "Wrzeniu świata" zawrzało


Warszawa, 29 listopada. Przyjemny gwar swobodnych pogawędek nad filiżanką kawy albo kieliszkiem wina, zapach książek, przytulny klimat "Wrzenia świata" - nic nie zapowiadało burzy, jaka miała się za chwilę rozpętać.

 / Fot. Katarzyna MarkiewiczKiedy przestąpiłam próg "Wrzenia świata" na dwadzieścia minut przed rozpoczęciem spotkania autorskiego z Izą Michalewicz i Jerzym Danilewiczem, sala pękała już w szwach. Cudem upolowałam wolne krzesło pod ścianą.

Włączyłam aparat, wyjęłam notatnik.

Wśród uczestników spotkania dominowały raczej osoby starsze i przedstawiciele pokolenia czterdziesto- i pięćdziesięciolatków, dopatrzeć się można było zaledwie garstki zainteresowanych dwudziestoletnich.

Przyjemny gwar swobodnych pogawędek nad filiżanką kawy albo kieliszkiem wina, zapach książek, przytulny klimat "Wrzenia świata" - nic nie zapowiadało burzy, jaka miała się tam za chwilę rozpętać.

"Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia…". Reporterska biografia jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej sceny muzycznej. Równie ekscentrycznej, co utalentowanej. Trudnej, dla jednych zachwycającej, dla drugich wręcz przeciwnie. Historia Violetty Villas.

Wchodzą autorzy. Gości i publiczność wita ciepło świetny reportażysta i gospodarz "Wrzenia...", Mariusz Szczygieł.

Opowiadanie autorów o powstawaniu biografii czas zacząć.

- Napisaliśmy tę książkę trochę z buntu przed  / Fot. Katarzyna Markiewicz wyłącznie negatywnymi opiniami na temat Violetty w polskich mediach. Chcieliśmy złamać ten medialny wizerunek, ukazać drugie dno - mówi Iza Michalewicz. Opowiada o spotkaniach z dziesiątkami osób, których opinie i wspomnienia o diwie zamieścili w biografii.

- Nie wszyscy poproszeni zgodzili się na rozmowę, być może dlatego, że nie chcieli mówić o Violetcie źle - wspomina autorka. I rozpętuje burzę.
 / Fot. Katarzyna Markiewicz  / Fot. Katarzyna Markiewicz

Zobacz także:


Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

OLA

OLA 12.12.2011 18:19

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 0

Ja myślę ze syn tak długo czekał żeby wszystko po wiedzieć i jestem zeby on otrzymał wszystko po swoiej mamie a książkę państwa Gospodarek kupię pozdrwawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz

Marta Dutkiewicz 06.12.2011 02:55

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 0

Już koniec kłótni i awantur,dzisiaj umarła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabella Degen 01.12.2011 21:12

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 0

Trudny temat ... piękny głos artyski VV i różne strony medalu z jej życiorysu. A prawda gdzieś pośrodku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 01.12.2011 20:41

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 4

Wydaje mi się, że wbrew twierdzeniom Joli państwo Gospodarkowie wcale chcą zarobić na micie V.V., tylko powinni również znaleźć miejsce na łamach Wiadomości na przedstawienie swoich racji. Ze swojej strony dołożę starań, aby tak się stało. Jeżeli nawet nie jest to jednostronna relacja, to spojrzenie z drugiej strony na tzw. awanturę o Violettę Villas jest równie uprawnione, jak wydawanie książki zawierającej nieprawdziwe twierdzenia i insynuacje. Ludzie czują się skrzywdzeni i powinni mieć szansę wypowiedzenia swojej opinii na ten temat, tym bardziej, że ta drażliwa sprawa dotyczy najbliższej osoby, czyli matki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pinokio

pinokio 01.12.2011 10:48

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

nie znam jej osobiscie ,ma piekny glos,ale co do paru cech charakteru, sposobu postepowania i wyrazania swojej wiary mam watpliwosci ,czy wie co robi i mowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 01.12.2011 00:50

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 3

Ja także nie zgodziłem się na rozmowę z autorami książki. Podejrzewałem ich o chęć manipulacji faktami i niestety miałem rację.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jola

Jola 30.11.2011 15:06

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 3

Mam wrażenie, że państwo Gospodarkowie chcą zarobić na micie VV, ich matce i teściowej. Autorzy pewnie nie obiecali im zysków z dochodów ze sprzedaży książki i stąd cała awantura. Gdyby chodziło im naprawdę o Villas porozmawialiby z autorami, gdy ich o to prosili. Poza tym - co oni mogą wiedzieć o V V, dkoro ich kontakty były luźne, delikatnie mówiąc!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.