Facebook Google+ Twitter

Awantura wokół GMO. Ciąg dalszy przepychanek w 2012 roku?

Przez całą poprzednią kadencję Sejmu nie udało się uchwalić ustawy o GMO. Społeczny opór przeciwko legalizacji upraw modyfikowanych genetycznie był zbyt silny. Teraz mamy nowy Sejm i przepychanek o GMO ciąg dalszy.

Plakat Festiwalu Kultura i Natura STOP GMO http://www.festiwalstopgmo.pl/index.php/do-pobrania Plakat podarowany przez autora na rzecz kampanii Stop GMO / Fot. Piotr Młodożeniec / Fot. Wiadomości24Żadne przepisy prawne nie regulują upraw GMO w Polsce. W poprzedniej kadencji Sejmu nie powiodła się próba przyjęcia Ustawy o GMO, która zezwalała na te uprawy i regulowała ich zasady. Nieoczekiwanie, pod koniec kadencji próbowano „rzutem na taśmę” przepchnąć inną ustawę - o nasiennictwie, która była tak skonstruowana, że oznaczała zgodę na uprawy odmian GMO. W sierpniu 2011 ustawę tę zawetował prezydent Komorowski.

Ustawa o nasiennictwie wraca jak bumerang


Ustawa o nasiennictwie była drugą zawetowaną przez Komorowskiego od początku jego prezydentury. Zawierała ona przepis dotyczący możliwości rejestracji odmian GMO, który wywołał wiele kontrowersji i społeczny sprzeciw. Komorowski zapowiedział, że przedłoży Sejmowi własny projekt ustawy przywracający dotychczasowe przepisy dotyczące nasion GMO na ściśle określony czas. 27 grudnia ogłoszono, że nowy projekt ustawy o nasiennictwie trafi w styczniu do Sejmu. Jaki będzie jej kształt w odniesieniu do GMO? Tego nie wiemy. Miejmy nadzieję, że prezydent pamiętał o ramowym stanowisku rządu RP z 2008 r., które brzmi: „Polska dąży do tego, aby być krajem wolnym od GMO w zakresie rolnictwa”

Organizacje rolnicze i pozarządowe apelują o zakaz GMO


28 grudnia, w ramach ogólnopolskiej akcji, koordynowanej przez Koalicję POLSKA WOLNA OD GMO wysłany został APEL do prezydenta, premiera, ministra rolnictwa oraz ministra środowiska w sprawie wprowadzenia zakazów obrotu, rejestracji i upraw odmian roślin genetycznie modyfikowanych: kukurydzy MON810 oraz ziemniaka Amflora. Pod apelem podpisało się blisko 18 tys. osób, podpisów wciąż przybywa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (38):

Sortuj komentarze:

Też się zgadzam, że to człowiek wygrał ewolucję. Swój umysł winien wykorzystywać dla dobra świata i natury ale nie wbrew sobie, jak to się niestety zaczyna dziać.
Jednak GMO powinno podlegać niezależnym badaniom póki nie zostanie jednoznacznie stwierdzone, że nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia człowieka i bioróżnorodności przyrody.

Komentarz został ukrytyrozwiń
WZ
  • WZ
  • 21.01.2012 18:30

@Robert Grzeszczyk
Dobrze, że choć w pewnych kwestiach dochodzimy do wspólnych wniosków. Kończąc dyskusję chciałbym zwrócić uwagę, iż rozwój nowoczesnych technologii (w tym GMO), może posłużyć właśnie Ekologii. W sensie takim, że dzięki nowoczesnym technologiom, można poprawić stan naszego środowiska. Szkoda tylko, że większość organizacji ekologicznych uważa, iż życie w zgodzie z naturą, polega na powrocie do życia w jaskini. Nie jesteśmy jakimś wybrykiem natury, my ludzkość, my jesteśmy naturą i nasze możliwości rozwoju i inteligentnego myślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wydaje mi się bym mieszał cokolwiek.
Jakość nie zaczyna i nie kończy się na finalnym produkcie. To wynikowa wszystkich czynników.
Jakość żywności to wynik dobrego nasienia, dobrej hodowli/uprawy i dobrego przetwórstwa, magazynowania i dostwy.
Zgoda co do mizerii pseudoekologicznej w energetyce we wskazywanym zakresie.
Jednak niedobory, bieda i brak żywności w wielu regionach świata to sprawa skomplikowana. Według mnie sprokurowana przez interwencjonizm, nieuprawnione dotacje i jednostronne zamknięcie runku przez kraje tzw. zachodnich cywilizacji. GMO wpisuje się tu jako kolejny przejaw "humanitarnego i cywilizowanego" neokolonializmu.
Może najpierw znieśmy dotacje i otwórzmy rynki. Wtedy zobaczymy realną a nie sztuczną rzeczywistość.
Jestem za niezależnymi i długoekresowymi badaniami o których już wspomniałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
WZ
  • WZ
  • 19.01.2012 08:52

Panie Robercie

Cały czas miesza Pan pojęcia. Pisze Pan o podłym żarciu, tylko nie ma to za bardzo związku z GMO. Jeśli ma Pan zarzuty do "żarcia" i jego jakości, to należy skierować swoje protesty przeciw przetwórcom jedzenia, a nie producentom. Tutaj, jeśli chodzi o GMO a tradycyjną odmianę, niewiele się zmieniło o skład makro i mikroelementów oraz substancji odżywczych. Co paradoksalnie, np taka kukurydza MON810, ma mniej mykotoksyn od tradycyjnej odmiany (a jest to duży problem w przypadku tradycyjnych odmian). Można wysnuć wniosek, iż w niektórych przypadkach mogą być zdrowsze, jak choćby w przypadku Złotego Ryżu, z podwyższoną zawartością witaminy A.

To, że jedzenie jest podle nie jest winą GMO i nie powinno się mieszać tych dwóch kwestii.

Zasady etyki. A czy etyczne jest np. zakaz upraw GMO w krajach, np. Afrykańskich, gdzie są duze problemy z suszami. Dlaczego nie pozwolić uprawiać im genetycznie modyfikowanych odmian z większą odpornością na suszę?
Czy etyczne jest zakazywanie upraw Złotego Ryżu w Azji, gdzie rocznie dziesiątki tysięcy osób umiera z powodu niedoboru witaminy A?

Czy etyczna jest polityka, która wymusza na Europie produkcji bioenergii, co w konsekwencji prowadzi do zużywania roślin zbożowych, zamiast na żywność to na biopaliwa? W USA 40% produkcji kukurydzy przeznaczone jest na produkcję biopaliw. Wpływa to na zmniejszenie zużyć paliw kopalnych, o 3%! Negatywnym skutkiem jest nie tylko wzrost cen żywności, ale również wzrost głodu na świecie i wzrost wycinki lasów pod uprawy w krajach najbiedniejszych.

Czy ta nasza "zielona" polityka nie prowadzi nas w jakieś dziwne, mroczne i niezrozumiałe rewiry?

Komentarz został ukrytyrozwiń

GMO wpisuje się w trend, który niszczy zasady etyki i zdrowej żywności. I nie chodzi o jedno białko czy aminokwas a może tylko inne wiązanie chemiczne? I może "nie tylko" lecz "aż". Chodzi o cały system i sposób traktowania jedzenia dla ludzi.
Wmawianie ludziom, że odżywiają się miesem i chlebem.
I z drugiej beczki:
Gdyby Gierek wpadł na to by "rozcięczać" mięso, to do dziś Mur Berliński by stał. I ciekawe, dlaczego (Gierek) nie wpadł ...
Zysk nie zna litości, nie ma ma zasad moralnych. Tam jest bilans, storno i PR. To bardzo daleko od zdrowia i życia szarego człowieka.
Nie jestem chemikiem. Nie mogę dyskutować o aminokwasach i wiązaniach chemicznych czy też nukleotydach. Przykłady badań GMO były nie raz prezentowane przez autorkę. Są państwa, które widzą problem i go od siebie odsuwają. Należy więc pogłebiać badania i likwidować rzeczywiste negatywne skutki. Nie powinny tego robić koncerny lecz niezalezne i nie utytłane w dotacje instytuty.
Moje stanowisko wynika z ogólnej wiedzy i obserwacji trendów na rynku żywności. Każdy człowiek może potwierdzić, że żarcie robi się coraz bardziej podłe. Proszę więc nikogo nie zmuszać by coś złego nazywać pięknym, fajnym i smakowitym. Żarcie za szybą, w świtle żarówki emitującej odpowiednie fale, wygląda wspaniale. Tak samo prezentuje się pole bawełny, kukurydzy czy soi GMO. Nic tylko usiąść, rozłożyć warsztat i malować. Ale proszę spróbować dziczyzny, która się objadła taką kukurydzą. Myśliwi jej nie tykają! Tragedia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
WZ
  • WZ
  • 18.01.2012 15:15

@Robert Grzeszczyk
"Nie potrafię Panu wyjaśnić, czy dane białko ma wpływ na cokolwiek czy nie, skoro tego nikt dotychczas nie zbadał."

Nie wiem czy Pan zdaje sobie sprawę, ze to białko zostało użyte pierwszy raz w rolnictwie w latach '20-tych ubiegłego wieku. A stosowane na szeroką skalę jest od ponad 50lat. Co najciekawsze białko to jest składnikiem biopestycydów, jedynych substancji dozwolonych do użytku w rolnictwie organicznym (takie jest trujące). Przez 40 lat jego stosowania (do ery GMO), pojawiły się dwie prace dotyczące wpływu za zdrowie zwierząt, z nie do końca jednoznacznymi rezultatami. Nagle, od czasu użycia go w roślinach transgenicznych, stało się wielką trucizną, powoduje alergie, otyłość oraz śmierć w trzecim pokoleniu (takie argumenty są najlepsze). Na dodatek nagle powoduje wymieranie pszczół, choć zjawisko CCD (Colony Collapse Disorder) występuje również w krajach, gdzie nie ma upraw kukurydzy MON810.

"GMO jest jednym z wielu czynników obniżenia zasad etyki w cywilizowanym świecie"

Nie rozumiem, dlaczego? A czy wykorzystywanie mutagenezy (promieni jonizujących oraz chemii) w hodowli roślin jest zgodne z "zasadami etyki"?

"Zanik gospodarstw rodzinnych i zdrowej oraz naturalnej żywnosci wcale nie ma związku z koniecznością wyżywienia wzrastającej populacji człowieka. "

Tak samo jak i nie ma żadnego związku z GMO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@WZ
Nie potrafię Panu wyjasnić, czy dane białko ma wpływ na cokolwiek czy nie, skoro tego nikt dotychczas nie zbadał. Uważam jednak że wszelka mizeria moralna tego świata wzięla się z trucia ludzi przez drugich ludzi poprzez produkcję złego żarcia. GMO jest jednym z wielu czynników obniżenia zasad etyki w cywilizowanym świecie, tak jak produkcja pompowanego pieczywa, mięsa i wędlin.
Zanik gospodarstw rodzinnych i zdrowej oraz naturalnej żywnosci wcale nie ma związku z koniecznością wyżywienia wzrastającej populacji człowieka. Ma związek z czym innym.
Wystarczy przypomnieć czym było uzasadnione powołanie wspólnej polityki rolnej w UE. A co mamy teraz?
Nie mozna porównywać zakupu telefonu, samochodu do zakupu jedzenia. To są nieporównywalne kategorie. I akurat w pełni zaprzeczają obniżeniu bezpieczeństwa.
Z żarciem niestety jest odwrotnie. Minister zdrowia dopuszcza do stosowania chemii w jedzeniu a z drugiej strony wskazuje na zagrożenie spowodowane jej spozywaniem.
Polska wraz ze zmianą systemu radykalnie obniżyła normy jakościowe nie tylko na żywność. W jakim celu to się stało?
Polska powinna przywrócić stare normy jakościowe na rynku wewnętrznym. Dla dobra mieszkających tu ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Teresa Jakubowska
  • Teresa Jakubowska
  • 06.01.2012 19:41

Moim zdanierm najważniejsza wada GMO to zniewolenie rolnikow i uzaleznienie rolnictwa na swiecie od paru koncernow (licencje). Oczywista jest groźba zmowy i dyktatu cenowego podobnego do rynku ropy naftowej. A wiec wieksze niebezpieczenstwo glodu niz dzis.

Jezeli do tego sie doda unicestwienie odmian lokalnych i ich roznorodnosci a takze bardzo prawdopodobną szkodliwosć dla pszczol, ludzi i zwierzat, to uwazam, ze nie mamy prawa wystawiac na takie nieodwracalne niebezpieczenstwo przyszlych pokolen.

Przypominam wszystkim, ze juz w 2009 roku w Szwecji cofnieto z granicy transport polskiej kukurydzy z powodu zanieczyszczenia GMO. Nasza zywnosc jest importowana przez kraje UE glownie z powodu opinii, ze jest ona tradycyjna. To wazne, bo to ok. 13 mld zl eksportu rocznie.

A propos artykulu Rotkiewicza, to napisalam do redakcji POLITYKI , ze oskarzenia autora pod adresem roznych naukowcow o nierzetelnosc są smieszne. To tak, jakby autor wierzyl w rzetelnosc badan naukowych zlecanych i oplacanych przez MONSANTO. Nie zapominajmy, ze to Monsanto wynalazl DDT i agent orange -defoliant zastosowany w Wietnamie. Oba te produkty mialy byc nieszkodliwe dla ludzi. Oba, jezeli nie jeszcze inne, okazaly sie byc klęską. Do dzis w Wietnamie rodzą sie tysiace dzieci z genetycznymi wadami fizycznymi i umyslowymi. Widzialam zupelnie przerazajacy film wyswietlany na ten temat w polskiej telewizji chyba w zeszlym roku.

Dodaje, ze na polskim rynku nasiennym dziala sobie w najlepsze miedzynarodowy koncern LIMAGRAIN handlujac GMO. Naprawde to wazne, zeby polscy rolnicy wiedzieli w co sie pakują i w co pakują nas.

Na koniec informuje, ze zlozylam doniesienie o przestepstwie co do ustawy nasiennej.
Tekst na mojej stronie www.teresajakubowska.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
WZ
  • WZ
  • 03.01.2012 21:42

@Andrzej Pieczyrak
Panie Andrzeju, proszę mi logicznie wytłumaczyć co zmieni w dyskusji ujawnienie mojego nazwiska? Czy w ten sposób moje słowa nabiorą nagle jakiejś "mocy" urzędowej? Rozumiem jeśli bym obrażał Pana lub kogoś innego, to wypadałoby to robić "oficjalnie". Nie moja osoba jest tu jednak meritum sprawy.

"Sugerowanie, że Papieska Akademia Nauk to to samo co władze państwa watykańskiego lub wręcz przedstawiciele hierarchii kościoła katolickiego... to nieco demagogiczny chwyt. "

Gdzie coś takiego napisałem??? Właśnie napisałem wręcz, że "stanowisko" Papieskiej Akademii Nauk nie jest stanowiskiem Watykanu. Nie doczytał Pan, a zarzuca mi Pan demagogię.
I nie przytoczę Panu stanowiska Watykanu, bo go nie znam i myślę, że takowego nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń
WZ
  • WZ
  • 03.01.2012 21:36

@SB
Nie jestem Panem Marcinem, tak dla wyjaśnienia.
Nadal twierdzę, iż nie można rezygnować z rozwoju technologii, tylko dlatego, iż istnieją jakieś mgliste, nieudowodnione i czasem wręcz wydumane podejrzenia o szkodliwości genetycznie modyfikowanych organizmów.
Niech pan zwróci uwagę, iż debata w Polsce nie zajmuje się jakie korzyści może przynieść używanie GMO, tylko szkodzi albo nie szkodzi. Dlaczego?
Czy nie warto np. uprawiać Złotego Ryżu (Golden Rice). Jest to roślina ze zwiększoną ilością prowitaminy A, która mogłaby przyczynić się do znacznej redukcji problemu niedoboru witaminy A w krajach Azji. gdzie dla przykładu tylko z tego powodu rocznie umiera ok. 40 000 ludzi w samych Indiach, a ponad 200 000 cierpi z powodu innych powikłań. Roślina wynaleziona w 1999 roku, wprowadzona do uprawy będzie dopiero w roku 2014. Dlaczego nie skorzystać z takich roślin, czy Ci ludzie muszą ginąć?
A to tylko jeden przykład. Technologia ta dopiero raczkuje, już pojawiają się odporne na susze odmiany kukurydzy czy pszenicy. Dla krajów afrykańskich może to być duży atut.
W przyszłości pojawią się rośliny mogące przyswajać metale ciężkie, czy asymilować toksyczne substancje z atmosfery. Będą glony przetwarzające np. wyciekłą ropę z tankowców, itp. itd.
Już mówi się o GMO drugiej i trzeciej generacji. A więc nie tylko z cechami przydatnymi dla rolnictwa (tak jak odporne na insekty czy herbicydy), ale również z polepszonymi właściwościami odżywczymi.
Dopóki nie ma zagrożenia, a według literatury którą śledzę od kilku lat, nie widzę takiego zagrożenia, będę zwolennikiem tej technologii.

Kolejna sprawa to to, iż nie można wszystkiego wrzucać do jednego wora. Tzn. nawet jeśli okazuje się, iż może być jakieś ryzyko stosowania danej odmiany, organizmu w uprawie, żywności, to oczywiście należy reagować, zakazywać, sprawdzać, ale nie można odrzucać całej technologii jako takiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.