Roberto Santilli, trener Jastrzębskiego Węgla, regularnie wdaje się w dyskusje z sędziami, a za swoje protesty karany jest żółtymi kartkami.
Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się" - ten cytat z Misia" Stanisława Barei chyba nie do końca pasuje do włoskiego szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla Roberto Santilliego. On już dwukrotnie w tym sezonie PlusLigi został upominany przez sędziów żółtą kartką za zbyt energiczne protesty, choć za każdym razem miał na sobie garnitur i efektowny pomarańczowy krawat. We wtorek w Kędzierzynie nie utrzymał nerwów na wodzy i sędzia Piotr Dudek go ukarał. To była ósma żółta kartka w tym sezonie na ligowychZobacz także:
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +742)