Pozycja materiału w rankingach:
Airbus A380 linii Quantas, lecący z Singapuru do Sydney, stracił jeden z silników nad Indonezją. Samolot musiał zawrócić i awaryjnie wylądować - na szczęście pilotowi udało się bezpiecznie wykonać manewr. Na pokładzie było 460 osób.
słyszeli potężny huk nad wyspą Batam i widzieli spadające kawałki samolotu. Zobacz także:
Artykuły
(744)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(3.49)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Książki, recenzje, legitymacje prasowe, praktyki online. Piszcie: k.olczak@polskapresse.pl lub kolczak@wiadomosci24.pl :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krystian Jamróz 04.11.2010 16:33
Naprawdę nikogo nie razi takie kreatywne dziennikarstwo?
Artur Wojnowski 04.11.2010 14:51
"Stracić silnik" - to zwrot mówiący o ustaniu pracy silnika.
Przynajmniej w filmach :)
Krystian Jamróz 04.11.2010 14:33
Wojtek, o jakich fotkach piszesz czy wyjaśnieniach, nie zauważyłem zmian w materiale, dalej stoi jak wół "stracił jeden z silników".
Tadeusz Zaj 04.11.2010 12:58
Nad INDONEZJĄ ??? Więc może : link
Wiadomo czyja to wina.....
Wojciech Arciszewski 04.11.2010 12:53
Jak widzę pojawiła sie juz fotka wyjaśniająca bliżej sprawę. Rano wszystkie serwisy pisały o "straconym silniku", tymczasem nic nie odpadło (na szczęście)....
Krystian Jamróz 04.11.2010 11:04
Dla młodszych trochę analogii z dawnych lat:
http://www.youtube.com/watch?v=8vBtqEjFFB0
Krystian Jamróz 04.11.2010 10:59
"stracił jeden z silników nad Indonezją"
A380 to samolot czterosilnikowy, na zdjęciach Airbus nadal ma cztery silniki. Wprawdzie jeden jest uszkodzony i pozbawiony osłon ale jest. Ale "stracił jeden z silników" lepiej brzmi, jak tu wierzyć w słowo pisane?
Piotr Wierzbicki 04.11.2010 09:11
Autorka ma dobrego "nosa" do wyszukiwania ciekawych informacji i przyjemnie się ją czyta, bez żadnych turbulencji, co nie jest bez znaczenia dla "sercowców".
Wojciech Arciszewski 04.11.2010 08:17
"Stracił jeden z silników". Na szczeście nie skończyło sie to katastrofą.
Silnik nie zepsuł sie, nie wyłaczył, tylko oderwał sie, a to mogło mieć tragiczne konsekwencje. Swego czasu w towarowym B-747, krótko po starcie z amsterdamskiego Schiphol odpadł jeden z 4 silników w tak nieszcześliwy sposób, że zniszczył drugi i system sterowania klapami.W efekcie samolot runął na osiedle mieszkaniowe wbijajać sie w wielki budynek mieszkalny zabijajac wiele osób.
Tego typu awaria w dopiero co skierowanym do normalnej eksploatacji nowym modelu samolotu świadczy o ewidentnym bublu konstrukcyjnym.
Przypomnę, że program budowy A380 opóźnił sie ponad dwa lata . To skandal, że dopuszcza sie do lotów tak niesprawdzone konstrukcje. Firma Airbus powinna zapaśc sie ze wstydu.