Facebook Google+ Twitter

Awaria systemu w BOS Banku czy błąd urzędnika? Klient zapłaci!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-06-13 20:00

12 maja z mojego konta w banku zniknęły wszystkie pieniądze. „Bank z jajem” pobrał z konta to co tam było czyszcząc zawartość do zera. Jako powód podano „błąd systemu”, który źle naliczał przez rok wartość rat kredytu.

 / Fot. Przemysław JahrPodpisując z bankiem umowę, na mocy której pracodawca przelewa moje wynagrodzenie na konto bankowe obdarzyłem tę instytucję najwyższym zaufaniem. Tak samo, kiedy zgodziłem się by bank sam pobierał, zgodnie z harmonogramem spłat kredytu należne środki. Łatwo się jednak przekonać, że nowoczesny BOS Bank w roku 2012 traktuje konto klienta jak swoje własne i w przypadku jakiegokolwiek błędu z łatwością wyrówna sobie straty bez informowania klienta o problemie.

Według słów doradcy, BOS Bank (Oddział 11 w Warszawie) zabierając pieniądze z mojego konta „uregulował” sobie zaległości, które pojawiły się na skutek złego naliczania raty kredytu. Nikt z banku nie zadzwonił, żeby mnie o takiej możliwości poinformować. Nie otrzymałem też informacji w formie pisemnej, e-mailem, ani żadnym innym nowoczesnym, tanim i szybkim środkiem komunikacji.

Jak to się stało? W ubiegłym roku starałem się o 3 miesięczną prolongatę kredytu, czyli urlop od spłat kapitału. Każdy klient w razie potrzeby może złożyć do swojego banku prośbę o zawieszenie w spłat kredytu. W okresie zawieszenia płaci się tylko odsetki. BOS Bank w takich sytuacjach pobiera dodatkowe opłaty i wymaga ponownego złożenia dokumentów potwierdzających wysokość zarobków. Cała operacja nie była bardzo opłacalna, ale w związku z remontem mieszkania liczyłem na kilkaset złotych więcej do budżetu w tym okresie.
Niestety, albo system naliczających raty funkcjonował błędnie, albo urzędnik wykonujący operację źle wprowadził informację o okresie prolongaty. Od momentu „kredytowego urlopu” kapitał, prawie przez rok był źle pobierany z konta. Wprowadzono nowy system informatyczny. Wykrył on błąd i naliczył wartość niedopłaty.

Co w takiej sytuacji zrobił BOS Bank? Pobrał z konta klienta wszystko, co tam było licząc, że klient wpłaci coś jeszcze. Jak powiedziała mi Pani Barbara -
bankowy doradca klienta w systemie widać, że bankowi brakuje jeszcze około 2500 PLN. Ponieważ nie wezwał mnie do zapłaty, ani nie poinformował o należnościach po cichu liczy, że wpłacę więcej.

Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że spłaty są dokonywane we frankach, których wartość w czerwcu ubiegłego roku była inna niż dziś. Zapłacę więc za ten „błąd systemu” dodatkowe pieniądze.
(Robert Niedziecki)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Paweł
  • Paweł
  • 15.06.2012 10:00

Pracownik banku nie jest urzędnikiem! Nawet gdyby to był bank państwowy! Urzędnik, to pracownik organu, który ma przy wejściu wywieszone metalowe godło państwowe!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Barbara Bernatak
  • Barbara Bernatak
  • 13.06.2012 21:19

To nie jedyny wypadek. Przeładowanie systemu ujawniło mnóstwo takich sytuacji. Bank się nie przyzna, ale to nie jest problem informatyczny. Chodzi o mentalność ludzi z BOSia, którzy tkwią po pachy w PRLu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.