Pozycja materiału w rankingach:
Wybudowany w 1959 roku pełen azbestu statek pasażerski od lutego stoi w Porcie Północnym i czeka na remont
Gdy na początku roku przeczytałam w prasie, że do gdańskiego wybrzeża zbliża się holenderski statek pełen azbestu, zadrżałam. Cel tej wizyty był jasno określony – gruntowny remont. Remont oznacza wyzwolenie pyłu azbestowego, który jak podaje encyklopedia PWN: „...wdychany powoduje pylicę płuc zwaną azbestozą, co może doprowadzić do raka płuc”... O ile dobrze pamiętam, w woj. pomorskim jest najwyższa zachorowalność na nowotwory. Czy to już nie wystarczy?
W 1984 roku stoczniowcy ze Stoczni Gdańskiej powołali Spółdzielnię Budownictwa Jednorodzinnego „Kalina” i rozpoczęli budowę 196 domów. Większość stanowiły szeregowce, a wszystkie pokryte zostały dachami z płyt azbestowo-cementowych. W tamtych czasach, była to ogólnie stosowana technologia, nikogo nie dziwiła, ani nie niepokoiła. Azbestowe dachy wrosły w krajobraz.* - informacje pochodzą z wybrzeżowej prasy
Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Swoją przygodę z dziennikarstwem obywatelskim zaczęłam od tego portalu:), potem serce oddałam mmmojemiasto.pl :), teraz czas na kolejny krok naprzód:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr B. Stareńczak 01.03.2008 14:54
przepraszam - "nagonka" miało być oczywiście...
Piotr B. Stareńczak 01.03.2008 14:47
podstawowe kłamstwo (retoryka eko-histeryczna) w tym artykule:
"wypełniony azbestem", podczas gdy tego azbestu było na nim tyle, co kot napłakał...
Piotr B. Stareńczak 01.03.2008 14:45
szczyt braku rzetelności dziennikarskiej, eko-histeria...
nieuzadadniona nagonga na "Rotterdam"...
a ci, którzy tu przyklaskują artykułowi i jego wymowie / przesłaniu - po prostu za mało wiedzą o sprawie tego statku w szczególności i o azbeście w ogóle...
w pewnym sensie "wiedziałem, że tak będzie"...
tzn. nie spodziewałem się, że ta sprawa będzie w ogóle rozpatrywana przes sąd, ale wiedziałem, że NA ZIMNO i FAKTYCZNIE oraz OBIEKTYWNIE (co potwierdził teraz sąd) NIE BYŁO powodów wyrzucać Rotterdam'a...
w polskich mediach (do czego podłaczyli się dla zdobycia popularności "dbających o społeczeństwo i ekologię" dobrych wujków niektórzy politycy) rozpętano nieuzasadnioną, nieobiektywną, niesłuszną nagonkę na Rotterdam'a...
Wydalenie "Rotterdamu" nieuzasadnione
Dziennik Bałtycki 2008-03-01
Holenderski transatlantyk "Rotterdam" z azbestem na pokładzie został bezprawnie zmuszony do opuszczenia gdańskiego portu i terytorium kraju. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję nakazującą opuszczenie portu. Nie wiadomo, czy armator będzie zabiegał o odszkodowanie.
W czerwcu 2006 r. dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni nakazał "Rotterdamowi" opuszczenie polskiego obszaru morskiego, a ówczesny minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki podtrzymał tę decyzję, uznając, że azbest został wwieziony niezgodnie z prawem oraz że groziło to zanieczyszczeniem obszarów morskich.
Holenderski armator, spółka Rederij Rotterdam, odwołał się do sądu, domagając się uchylenia decyzji bądź jej unieważnienia. Sąd uznał argumenty armatora. Stwierdził, że decyzja ministra naruszyła przepisy prawa procesowego i materialnego. Nie zostało także wyjaśnione, czy azbest na statku stwarzał zagrożenie. Ponadto zakaz opuszczenia portu został doręczony armatorowi, a powinien otrzymać go kapitan statku.
Ministerstwo Infrastruktury, które w ubiegłym roku przejęło zadania Ministerstwa Gospodarki Morskiej, może się odwołać od wyroku.
Pełnomocnik resortu Marcin Skromak powiedział, że będzie doradzał wniesienie skargi kasacyjnej do NSA.
Czy armator będzie się domagał odszkodowania? Reprezentujący go Robert Hagens powiedział, że firmie Rederij Rotterdam chodziło przede wszystkim o oczyszczenie z zarzutów.
Sprawa "Rotterdamu" stała się głośna dwa lata temu. Statek, zwodowany w latach 60., wpłynął do gdańskiego portu w lutym 2006 r., na zaplanowany remont. Okazało się jednak, że na jego pokładzie znajduje się 180 ton azbestu. Wywołało to protesty ekologów, którzy twierdzili, że w wyniku remontu azbest przedostanie się do środowiska.
Po czterech miesiącach postoju w porcie polski rząd nakazał statkowi opuszczenie wód terytorialnych. "Rotterdam" wypłynął z Gdańska w sierpniu. Ostatecznie trafił do stoczni w niemieckim Wilhelmshaven, gdzie remont przeprowadziły ekipy wynajętych z Polski pracowników.
Jacek Klein
Wojciech Janiszewski 23.07.2006 22:12
"Roterdam " z azbestem do Roterdamu - azbestu u nas dostatek
Tomasz Kowalski 23.07.2006 13:54
Już. Naknociłem, to poprawiam. Dzięki, że zwróciliście uwagę.
Ewa Kowalska 23.07.2006 13:51
Neptun - dziękuję. Adam, proszę usuń to drugie "decyzji" :) To oczywista pomyłka :( Pozdrawiam - Ewa :)
Adam Plona 23.07.2006 13:36
dlaczego nie? "młodego ministra gospodarki".
Karolina Maziarz 23.07.2006 12:46
nie mnie poprawiać ale chyba nie tak miało być "że po decyzji decyzji młodego"
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +158)