Facebook Google+ Twitter

Azoty gotowe do ligowych i pucharowych bojów

Solidne przygotowanie do sezonu przeszli w te wakacje zawodnicy Azotów Puławy. Puławianie poza przygotowaniami we własnej hali i w górach rozegrali kilka ciekawych sparingów. 3 września, na inaugurację Superligi, podejmą u siebie Stal Mielec.

Pierwszy etap przygotowań Puławianie rozpoczęli na własnym terenie, korzystając z basenu, sauny, siłowni i sali gier. Pod koniec lipca Puławianie wyjechali na zgrupowanie do Zakopanego, gdzie przez 10 dni szlifowali formę m.in chodząc bo górach. W Zakopanem zabrakło byłych już zawodników Azotów Puławy, a więc: Pawła Sieczki, który zakończył karierę, Tomasza Pomiankiewicza, który odszedł do Hästö IF Karlskrona, a także Macieja Sieczkowskiego, który swoją karierę będzie kontynuował w zespole Politechniki Radom. W stolicy Tatr zabrakło także Wojciecha Zydronia, który w tym czasie leczył uraz stawu.

Odejście kilku zawodników sprawiło, że Puławianie nie próżnowali na rynku transferowym i dokonali kilku interesujących ruchów. Lewe skrzydło Azotów wzmocnił Michał Bałwas występujący ostatnio w czeskim Baniku Karvina. Również z tego klubu sprowadzony do Puław został Krzysztof Łyżwa lewy rozgrywający Azotów. Klub pozyskał także prawdziwego lidera Piotra Masłowskiego, który przyszedł do Puław ze spadkowicza Superligi Piotrkowianina Piotrkowa Trybunalskiego. Jego zmiennikiem ma być powracający z warszawskiego klubu Krzysztof Tylutki. Puławianie interesowali się również Jakubem Tomczakiem (brat Bartłomieja Tomczaka), a także Rafałem Glińskim. Jednak szefom klubu nie udało się dojść do porozumienia z tymi zawodnikami. Brak wzmocnienia dla prawego skrzydła spowodował powrót do klubu Sebastiana Płaczkowskiego, który przygotowywał się do sezonu z Politechniką Radom.

Po powrocie z Zakopanego Puławianie szlifowali formę, trenując we własnej hali. Marcin Kurowski i Piotr Dropek koncentrowali się w tym czasie na zgraniu drużyny. W weekendy Puławianie brali udział w wyjazdowych turniejach bądź rozgrywali sparingi u siebie.

Pierwszym testem odmłodzonego zespołu był turniej w Kwidzynie. „Azotowcy” nie spisali się w nim najlepiej, przegrywając trzy z czterech spotkań (z MMTS Kwidzyn 24:19, Warmią Olsztyn 21:15, Nielbą Wągrowiec 26:32), remisując zaledwie jedno spotkanie z beniaminkiem Superligi Jurandem Ciechanów (21:21). Słabe rezultaty dały zawodnikom Azotów ostatnie miejsce. Turniej o Puchar prezesa MMTS wygrała Warmia Olsztyn, która odniosła w turnieju komplet zwycięstw. - Podczas turnieju w Kwidzynie chcieliśmy sprawdzić wszystkich zawodników i ocenić na co kogo stać. Nie nastawialiśmy się na konkretny wynik. Mając w świadomości, jakie możliwości prezentuje każdy z zawodników, chcemy krystalizować nasz skład – mówił po turnieju w Kwidzynie trener Azotów Puławy Marcin Kurowski.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.