Facebook Google+ Twitter

AZS Kutno coraz bliżej play off! Akademicy pokonali Olsztyn 80:69

W sobotni wieczór w kutnowskiej hali sportowej rozegrano kolejny mecz koszykówki mężczyzn w ramach 23. kolejki II ligi grupy A. Sensacji nie było. AZS WSGK Kutno bez problemu wygrał z AZS Olsztyn 80:69 (15:14, 21:14, 17:16, 27:25).

AZS WSGK Kutno wygrywa z AZS-em Olsztyn  80:69. / Fot. Piotr PanfilPierwsza kwarta rozpoczęła się bardzo dobrze dla AZS-u Olsztyn ponieważ jako pierwsi zdobyli punkty. Kutnianie szybko nadrobili straty i potem kwarta toczyła się punkt za punktem. Trener AZS-u Kutno zdziwił publiczność wpuszczając od początku Arkadiusza Stacherę, niestety, był to zły typ. Stachera zdobył zaledwie 2 punkty i nie grał tak, jak wymarzyli kibice basketu. Pod koniec kwarty został zmieniony, a na jego miejsce wbiegł Adam Gołuch. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 15:14 dla Akademików.

Druga kwarta należała dla podopiecznych Jarosława Żaka. Akademicy bez trudu wyszli na prowadzenie. Podkreślić trzeba, że od początku meczu sędziowie wciąż odgwizdywali faule i dyktowali rzuty osobiste gościom. Niestety, gospodarze nie mogli nic zrobić. Fani AZS-u Kutno wręcz nerwowo wstawali z miejsc. Z trybun słychać było takie okrzyki, jak np. „Fryzjerzy”, czy „Ile wzięliście za mecz”. Wyglądało to tak, iż sędziowie specjalnie dyktowali rzuty do kosza olsztynianom, by nadrabiali straty. Druga kwarta zakończyła się wynikiem 36:28 dla Kutnian.

W 20-minutowej przerwie wszyscy zastanawiali się, czy sędziowie przemyślą swoje decyzje i zaczną sprawiedliwie sędziować mecz.

AZS WSGK Kutno wygrywa z AZS-em Olsztyn 80:69. / Fot. Piotr PanfilW trzeciej kwarcie można powiedzieć, iż mecz był wyrównany. Widać było także, iż sędziowie nie byli już tak stronniczy. W ostatniej części spotkania nadal obie drużyny wrzucały punkt za punktem. Trzy minuty przed końcem kibice i zawodnicy podopiecznych Jarosława Żaka nie mogli uwierzyć w to, co się stało. Sędziowie nie uznali punktów Radosława Kubali. Natychmiast zaprotestował zarząd i trener AZS Kutno, że bezpodstawnie zabrano punkty. Po długich namowach sędziów punkty przywrócono. Na ostatnią minutę Jarosław Żak wpuścił ponownie Stacherę i, nie grającego do tej pory, Filipa Truścińskiego.

- Może nie byli za mocni, ale walczyli do końca - powiedział dziennikarzom po wygranym meczu Radosław Kubala z AZS-u Kutno. - Tacy rywale są najtrudniejsi - dodał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Po dwie porażki zarówno z SIDEn jak i ŻTS bardzo mocno komplikują sytuację AZSu przy zaledwie trzech kolejkach do końca sezonu zasadniczego - przy ewentualnej równej ilości punktów niestety to konkurencja będzie się biła o awans. Terminarz sprzyja jednak AZSowi, choć z Bonduelle akademików czeka zacięte spotkanie ;) Trzymam kciuki za awans do play off :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.