Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4748 miejsce

Azyle czy getta? Fenomen zamkniętych osiedli

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat ogromną popularność zyskały zamknięte, strzeżone osiedla, dostępne jedynie dla ich mieszkańców. Co skłania ludzi do mieszkania w nowoczesnych gettach?

 / Fot. fot. Gwiazda/Wikimedia Commons Zamknięte, monitorowane przestrzenie luksusowych osiedli dla jednych są synonimem prestiżu i bezpieczeństwa, inni utożsamiają je ze snobizmem i społeczną segregacją. Mimo wielu krytycznych głosów na temat odgradzania się od reszty społeczeństwa, chętnych na zakup mieszkania w takiej lokalizacji nie brakuje. Jak wynika z przeprowadzonych niedawno badań, ok. 42% Polaków wyraziło chęć mieszkania na zamkniętym osiedlu. Socjologowie dostrzegają w tym zjawisku poważny problem społeczny.

Zamknięte osiedle – zamknięta społeczność

Zamknięte osiedla, których w Polsce powstaje ostatnio coraz więcej to dla socjologów cios wymierzony w społeczeństwo jako integralną całość. Tworzenie enklaw wewnątrz miejskiego organizmu i mini-społeczeństw fizycznie odseparowanych od siebie, niszczy jego strukturę i potęguje negatywne nastawienie do innych. Dlaczego tak chętnie się odgradzamy? Osiedla z ograniczonym dostępem skupiają głównie dobrze wykształconych i zamożnych młodych ludzi, którzy w zamkniętych osiedlach cenią przede wszystkim luksus i prestiż, mający podkreślić ich wyższą pozycję społeczną. Kieruje nimi także chęć zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Zamknięta przestrzeń wzmacnia i utrwala jednak postrzeganie świata zewnętrznego jako nieprzyjaznego i funkcjonowanie w społeczeństwie na zasadzie „My i Oni”.

Bezpieczeństwo czy kontrola?

Patrząc na zamknięte, strzeżone przestrzenie luksusowych osiedli, trudno oprzeć się skojarzeniom z orwellowską rzeczywistością. Ich nieodłącznymi atrybutami są płoty, zamknięte bramy, monitoring i strażnicy. Ceną za poczucie bezpieczeństwa stała się izolacja, identyfikacja i kontrola. Warto pamiętać, że to bezpieczeństwo może okazać się złudne. Utrudniony dostęp do takiego osiedla mają nie tylko nieproszeni goście, ale także straż pożarna i karetki. Czy zamykanie się w luksusowych gettach XXI wieku to naprawdę jedyna dostępna obecnie forma strefy bezpieczeństwa? Na szczęście nie.

Europa bez granic

W wysoko rozwiniętych krajach Europy Zachodniej moda na izolację zupełnie się nie przyjęła. W krajach skandynawskich zamkniętych osiedli nie buduje się wcale. Są tam postrzegane jako wyraz społecznej i ekonomicznej segregacji. W Paryżu czy Berlinie powstało ich zaledwie kilka, podczas gdy w samej Warszawie ponad 400. Holandia promuje ideę budowania osiedli na zasadzie secure by design, czyli bezpieczeństwo poprzez projekt – dobrze oświetlona przestrzeń czy przeszklone klatki schodowe. Takie rozwiązanie ma wzmacniać zaufanie i więzi pomiędzy mieszkańcami.

Na polskim podwórku

Nad Wisłą również pojawia się alternatywa. Przykładem może być powstające na warszawskiej Pradze Centrum Praskie Koneser. Przestrzeń dawnej wytwórni wódek mają zastąpić luksusowe lofty, soft-lofty i mieszkania oraz restauracje, biura i część handlowo-usługowa. Całość ma tworzyć fragment wielofunkcyjnego miasta. Zamiast zamkniętych dla odwiedzających bram, bezpieczeństwo mieszkańcom zapewnić ma rozplanowanie przestrzeni osiedla oraz system monitoringu. Chociaż biura, sklepy i punkty usługowe zlokalizowane na terenie Konesera mają być dostępne dla każdego, a ich zadaniem jest wręcz przyciągać ludzi z zewnątrz, w usytuowanej na uboczu części mieszkalnej zaplanowano zielone patia i bezpieczne place zabaw. Centrum Praskie Koneser jest jeszcze w dużej mierze placem budowy, ale plan jego zagospodarowania stanowi ciekawy kompromis pomiędzy elitarnością zamkniętych osiedli, a dostępnością tych otwartych.

Daleko raj, gdy na człowieka się zamykam

Jak długo potrwa w Polsce moda na odgradzanie i zamykanie się w gettach? Czy zamkniętych osiedli będzie więcej? Nie wiadomo. Zmiany muszą nastąpić najpierw w naszej mentalności, do czego zachęca Joanna John – artystka i pomysłodawczyni projektu „Miasto Zamknięte” – serii fotografii Warszawiaków na ogrodzeniach strzeżonych osiedli. Nadesłane fotografie mają stworzyć poruszającą wystawę. Może warto zwrócić się ku europejskim trendom otwartych, mądrze zaprojektowanych przestrzeni, które nie prowadzą do rozbicia wspólnoty miejskiej. By żyło się bezpieczniej i przyjaźniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.10.2013 14:04

Niestety, dopóki nie zmieni się mentalność mieszkańców, developerzy będą budować właśnie takie getta. Może to prowadzić do skrajnej polaryzacji mieszkańców ( bogaci na zamkniętych osiedlach i biedota w slamsach wokół). Miejmy nadzieję że zanim zrobimy sobie drugie Rio, nadejdzie opamiętanie w tym stawianiu płotów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy to przypadkiem nie jest budowanie społeczeństwa kastowego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.