Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Gotowanie > Bûche de Noël, czyli historia ciasta w kształcie kłody

Pozycja materiału w rankingach:

53373 miejsce

Dział: Gotowanie

Ocena: 15pkt

Oceń:

Bûche de Noël, czyli historia ciasta w kształcie kłody


Francuskie ciasto bûche de Noël i atawistyczna tęsknota za żywym ogniem - o ewoluowaniu tradycji i potrzebach ludzkich serc...

Photograph of a Bûche de Noël, by Andrew Pendleton (http://www.andrewpendleton.net/), released by the photographer under the Creative Commons ShareAlike 2.5 license. / Fot. Andrew PendletonSymbolika ognia jest bardzo bogata. Ogień reprezentujący jeden z czterech żywiołów jest archetypem zawierającym w sobie najbardziej sprzeczne treści i dualizm. Tak jak inne pary przeciwieństw: zło i dobro, biel i czerń, miłość i nienawiść.Jego moc jest zarówno oczyszczająca i niszcząca. Będąc źródłem światła i ciepła jest także symbolem śmierci i trawiącego wszelkie życie żaru. Od czasów Prometeusza do tego ognia zwracamy się z lękiem i
fascynacją. Występuje w obrzędowości wszystkich kultur pełniąc rolę dwojaką, zarówno inicjującą jak i kończącą.

O ogniu w kontekście świąt Bożego Narodzenia zdecydowałam się napisać po wigilii w Centrum Języków Romańskich, gdzie pierwszy raz posmakowałam ciasta bûche de Noël. W dosłownym tłumaczeniu nazwa oznacza "bożonarodzeniowe polano" i jest określeniem tradycyjnego ciasta w kształcie polana drewna, spożywanego po pasterce w czasie Świąt Bożego Narodzenia we Francji i we Włoszech.

[a]http://www.wiadomosci24.pl/artykul/a_quiche_odrobina_francji_w_naszej_kuchni_55586.html;Quiche - odrobina Francji w naszej kuchni[/a

Zanim kawałek drewna stał się smacznym ciastem, był tradycją związaną z kultem ognia i przesileniem zimowym. W owe grudniowe, najdłuższe noce w roku przynoszono do domostw grube polana, które dawały ciepło i rozpraszały ciemność. W miarę upływu wieków zapomniano o pierwotnej symbolice, a idea obrastała ceremoniałem. Dalekim echem odbijały się wspomnienia o westalkach strzegących ognia, o żeglarzach, dla których był on znakiem, o ciałach ceremonialnie oddawanych po śmierci ogniowi.

Dokładnie nie wiadomo czy zwyczaj "bożonarodzeniowej kłody" istnieje od XII wieku, gdyż niektóre źródła podają wiek XV, a inne cofają tradycje do czasów przedchrześcijańskich. Wiadomo jedno - zarówno we Francji jak i we Włoszech istniał zwyczaj przynoszenia do domu dużego polana, które paliło się następnie przez wiele godzin w kominku w świąteczny wieczór 25 grudnia. Na pewno pobrzmiewały tu echa rzymskich Saturnaliów i tradycje solarne, potem zaadaptowane dla potrzeb chrześcijaństwa.

Zależnie od regionu ogień rozniecał gospodarz domu, najstarszy lub najmłodszy z rodziny, matka lub dziewczęta będące dziewicami. Sama kłoda często była przynoszona przez jakiegoś krewniaka, bądź osobę zaprzyjaźnioną. Przed podpaleniem skrapiano polano oliwą lub słodkim winem z ostatnich zbiorów winogron a w ubogich domostwach musiał wystarczyć bulion z lazanii. Posypywano je solą i pieprzem w miejscu, gdzie miał zaiskrzyć "nowy płomień" oraz odmawiano odpowiednie modlitwy. W niektórych regionach polano było obwiązywane wstążkami i pięknie dekorowane. Czasami jeszcze obchodzono z nim trzykrotnie wokół domu i pola albo tylko wokół izby i pomieszczeń gospodarczych. Dopiero gdy wszystkie rytuały zostały dopełnione rodzina mogła zasiąść do wieczerzy. Najczęściej odbywało się to dopiero po Pasterce, gdy rodzina wróciła z kościoła. Wierzono, że w tym czasie Matka Boska, aniołowie i zmarli przychodzili ogrzać się przy płonącym w kominku polanie.

Zobacz także:

Anna Janicka-Galant OFFline profil autora

Autor: Anna Janicka-Galant

Napisz do autora

Artykuły (35) Galerie (5) Średnia ocen (4.66)

Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: life coach, dziennikarka, podróżniczka, propagatorka Edukacji Domowej (http://edukacjadomowa.monomit.pl)

Ostatnie artykuły autora:

56 miejsce

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Jolanta Paczkowska 23.12.2009 18:52

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 70

Na pewno bardzo smaczne to ciasto. A skoro o sękach - pochwalę się - właśnie odebrałam paczkę od Mikołaja z Suwałk (przejechała całą Polskę), a w niej m. in. sękacz. :) http://www.youtube.com/watch?v=E4xBikwQ6i8&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 22.12.2009 15:25

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 67

Inny przepis pod tą nazwą:
Bûche de noël
Składniki: 4 paczki herbatników petit beure /drobno pokruszonych /,20 dag masła i 2o dag cukru pudru/ utrzeć /, 1 filiżanka kawy zaparzonej bez fusów

Polewa: 1 tabliczka czekolady + masła

Sposób przyrządzenia: Zmieszać ,uformować w foli aluminiowej ,wystudzić, oblać roztopioną czekoladą / 1 tabliczka / łyżeczka masła –podgrzewać na bardzo małym ogniu lub w kąpieli wodnej.Podawać jak wystygnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 15.12.2009 14:04

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 78

Bede musiala kiedyś upiec to ciasto i spróbować jak smakuje.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.