Facebook Google+ Twitter

Baba nie całkiem kartoflana

Jestem typem smakosza. Kiedy wpadnie mi w ręce jakiś przepis, nie spocznę, póki go nie wypróbuję. Od lat moi przyjaciele wiedzą, że dla mnie jest jeden dobry prezent. Dlatego mój zbiór książek kucharskich jest naprawdę imponujący.

Najsmaczniejsze przepisy zbieram jednak sam, podczas rozmaitych podróży, wypraw i spotkań z ciekawymi ludźmi. Większość z nich mam w głowie, a najlepsze lądują w zeszycie, w którym pierwsze wpisy pojawiły się już gdy chodziłem dopodstawówki.

Najsmaczniejsze perełki z tego kajetu znajdziecie właśnie na tych stronach. Pozwólcie, że podzielę się z wami przepisem na moją ukochaną babę kartoflaną.

Przepis z babcinej szuflady

Przepis na to znakomite i bardzo proste danie przekazała mi lata temu moja babcia. Sama uwielbiała gotować, i każdą wolną chwilę spędzała w kuchni. Podobnie jak i ja gromadziła swoje tajemnice na karteczkach, skrzętnie przechowywanych w szufladach, w jej rodzinnym domu. Kiedy przeprowadzała się z odziedziczonej po dziadku willi, przekazała mi zawartość kuchennych szuflad. Lektura tych przepisów, w większości trudnych do odczytania, to prawdziwa uczta dla duszy i ciała. Ale wracajmy do baby kartoflanej.

Każdy z nas zna te chwile, kiedy zabraknie nam pomysłów na potrawę z ziemniaków. Ileż bowiem można jeść purre, placki ziemniaczane i frytki? Baba kartoflana to sposób na pozbycie się dużej ilości ziemniaków i wszystkich resztek wędlin z lodówki.

Siekamy, dusimy, ścieramy

Ziemniaki / AKPANa kilogram dorodnych ziemniaków, bierzemy pół kilo cebuli (najlepiej ostrej białej), dwadzieścia pięć deko wędzonego boczku i drugie tyle drobno pokrajanej dowolnej wędliny. Osobiście najczęściej używam dobrej jakości kiełbasy, ale każda wędlina będzie dobra.

Rozpoczynamy od posiekania cebuli w kostkę. Podobnie postępujemy z boczkiem i wędliną. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy mięso. Pozwalamy mu się podsmażyć, a kiedy w kuchni zaczną się rozchodzić smakowite zapachy, dodajemy cebulę. Całość dusimy do momentu, w którym cebula się zeszkli. Wtedy zdejmujemy patelnię z ognia.

W międzyczasie obieramy ziemniaki i drobno je ścieramy. Jeżeli mamy w domu robota kuchennego, nie powinno trwać to zbyt długo. Ważne, żeby zetrzeć ziemniaki tak drobno, jak na placki ziemniaczane.

Kiedy ziemniaki są już starte, musimy je dokładnie odcisnąć z nadmiaru soku. Powinny być wilgotne, ale w żadnym razie mokre. Następnie dodajemy do nich pół szklanki zsiadłego mleka. W przypadku, kiedy nie uda nam się kupić tego specyfiku (jest dostępny w niektórych supermarketach i na bazarkach) możemy zastąpić go gorącym mlekiem UHT. W obydwu przypadkach mleko sprawi, że ziemniaki nie będą nam ciemnieć. Zsiadłe spowoduje ponadto, że baba będzie bardziej pulchna.

Jak zabawa w piaskownicy

Do ziemniaków z mlekiem dodajemy jedno jajko i cebulę z boczkiem. Całość wyrabiamy dokładnie. Tutaj drobna dygresja. Większość kucharzy zawodowych twierdzi, że dotykanie jedzenia rękami jest profanacją potrawy. Cieszę się, że nie jestem zawodowym kucharzem, bo nie wyobrażam sobie dokładnego wyrobienia masy na babę kartoflaną inaczej, jak ręką. Przypominają mi się wtedy czasy bardzo wczesnej młodości i zabawy w piaskownicy.

Do wyrobionej masy dodajemy przyprawy. Moja babcia twierdziła, że jedyne, czego baba potrzebuje to listek laurowy i majeranek. Ja, drogą doświadczeń doszedłem do wniosku, że odrobina pieprzu, czosnek i sól znakomicie podnoszą walory smakowe tej potrawy.

Konsumowanie na dwa sposoby

Całość przekładamy do prostokątnej blachy i wstawiamy do gorącego piekarnika. Idealna temperatura to 180 stopni. Baba powinna piec się 45 minut, ale moment, kiedy należy wyjąć ją z pieca poznacie po cudownie brązowej i chrupiącej skórce. Potrzymajcie babę w wyłączonym piekarniku jeszcze 10 minut, żeby „odpoczęła”.

Babę kartoflaną można jeść na dwa sposoby. Pierwszy to prosto z pieca. Moim osobistym sekretem jest przetrzymanie kawałka baby do następnego dnia i podanie jej pociętej w drobne paski i odsmażonej na tłuszczu. Gwarantuję, że tego smaku nie zapomnicie do końca życia...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Strasznie fajnie się czyta. Smakuje zapewne wysmienicie. Ale nie ma takiej siły ktora zmusiłaby mnie do takiego nakładu pracy w kuchni. Odkąd przestałam być "żywicielką" rodziny, jadam najprościej jak można, a wręcz prymitywnie. Byle przeżyć. Na skomplikowane pitraszenie poprostu szkoda czasu i atłasu.
No, ale kazdy ma swoje własne priorytety.
Miłego gotowania życzę wszystkim, ktorzy to lubią. Szymonie - Twoje przepisy są wspaniałe i oryginalne. Smacznego Nowego Roku!!!!!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O zdjęciach umówiliśmy się już z Redakcją jak rozwiążemy problem.
Mirnal: maślankę nie koniecznie, bo tylko rozwodni masę a nie wybieli ani nie spulchni baby.
Czas przygotowania, w zależności od czasu potrzebnego na starcie ziemniaków. Używając robota kuchennego, można masę przygotować w 15 minut. Trąc ziemniaki ręcznie - duuużo dłużej.
Nazwa pochodzi z zapisków mojej babci, więc jej się postanowiłem trzymać, chociaż na Suwalszczyźnie spotykałem się z nazwą Dziad Ziemniaczany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może lepiej - *Kilogram ziemniaków*? Chyba purre się nie pisze...
purée (Wilga)
[wym. piure - akcent na ostatniej sylabie] zob. piure
Czy zamiast mleka można dać maślankę? Jaki czas przygotowania? No i co to za baba, skoro kształt ma dziada? :)
Chyba warto się pokusić i namówić... małżonkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobra propozycja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymonie, mam propozycję: jak upichcisz coś smakowitego to zrób zdjęcie. Wówczas w tekście zamiast foty "ziemniaków" będzie Twoje danie. Co Ty na to? Pozdrawiam.
PS. lubię czytać kulinarne teksty :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zanim przeczytam tekst, mała uwaga - trochę głupawo wygląda podpis pod zdjęciem, które przedstawia ziemniaki - "Ziemniaki";)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.