Od wiosny 2008 roku w więzieniu Evin w Teheranie przetrzymywanych jest siedmioro bahaitów, którym nie postawiono zarzutów, ani nie pozwolono skontaktować się z prawnikami. Ostatnio wyznaczono im datę procesu na lipiec 2009.
Od ponad 160 lat, czyli od początku powstania wiary bahá`i jej wyznawcy są prześladowani w swoim ojczystym kraju. Od czasów rewolucji islamskiej prześladowania przybrały formę zorganizowanych i zaplanowanych akcji kierowanych przez władze Iran. Oskarżenia o szpiegowanie nie są nowe - są pretekstem do prześladowania bahaitów. Oskarża się ich o to, że są narzędziem w rękach rosyjskiego imperializmu, brytyjskiego kolonializmu, amerykańskiego ekspansjonizmu i ostatnio syjonizmu, w zależności od tego, co w danym momencie jest wygodne.
Najświętsze miejsca bahaitów znajdują się w Ziemi Świętej w Hajfie i Akce (uznane przez UNESCO za miejsca światowego dziedzictwa). Tam zostali pochowani Báb i Bahá`u`lláh - postacie, od których rozpoczęła się wiara bahá`i.
Bahá`u`lláh, jak byśmy dziś powiedzieli więzień sumienia, został wygnany z Iranu do wielu miejsc, a ostatnim etapem była właśnie Akka i Hajfa - wtedy nawet nie istniało państwo Izrael.
Jeśli bahaici są oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Izraela, dlaczego władze mówią im, że jeśli wyrzekną się swojej wiary, zostaną uwolnieni, będą mogli studiować na wyższych uczelniach, prowadzić firmy, będą mogli normalnie pracować, przyzna im się wszystkie prawa obywatelskie?
Podstawową zasadą wiary bahá`i jest nieangażowanie się w partyjną działalność polityczną, czy to na poziomie lokalnym, narodowym czy międzynarodowym. Bahaici postrzegają rząd jako system zapewniający dobrobyt i postęp społeczeństwu. Bahaici odrzucają przemoc. Są spokojnymi obywatelami, którzy nie są zainteresowani przejęciem jakiejkolwiek władzy. Kochają swój kraj i chcą w nim zostać.