Facebook Google+ Twitter

"Bajadera" hinduska baśń w 3 aktach w Teatrze Wielkim w Warszawie

Mimo że nie miałem do tej pory styczności z baletem, oglądanie "Bajadery" było dla mnie niezapomnianym przeżyciem artystycznym.

 / Fot. mat. prasowy Teatru WielkiegoTytułową bohaterką przedstawienia jest Nikija (Aleksandra Liashenko), tancerka świątynna (bajadera oznacza po francusku tancerkę właśnie), która zakochuje się w Solorze (Maksim Wojtiul) z wzajemnością. Na drodze ich szczęścia staje jednak wszechwładny Radża, który upatrzył sobie na zięcia Solora i uśmierca konkurentkę swojej córki. We śnie wojownik odwiedza swoją ukochaną w Krainie Cieni. Nic już nie staje na przeszkodzie ślubowi Solora i Gamzatii. Ale bogom nie podoba się ten ślub i uśmiercają bohaterów, dzięki czemu kochankowie mogą już do końca świata zostać razem.

Jestem pod wielkim wrażeniem przedstawienia, które obejrzałem. Tancerze niemalże płynęli na scenie, pokazali też swoje mistrzostwo w przedstawianiu emocji. Scenografia rodem z ,,Księgi dżungli" dodawała tajemniczości i była uzupełnieniem całości. Przepiękna muzyka była lekka i niemalże osnuwała bohaterów swoją delikatnością.

Bardzo dziękuje za bilety.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.