Facebook Google+ Twitter

Bajka o makach i państwie polskim

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-01-13 17:31
  • Creative Commons

Miałem pisać o wielkim poruszeniu, jakie zaobserwowałem na portalu po odejściu jednej osoby i apelu drugiej o zwieranie - bodajże szeregów. Ale jak tu o tym pisać, kiedy w mediach aż huczy o makach różnych?

Ujawniony przez blond generała w spódnicy i niebieskich okularkach dokument, z którego wynika, że nawalony polski generał wtargnął do kokpitu cywilnego, prezydenckiego tupolewa i zastosowawszy najnowsze, poznane na sympozjach NATO techniki wywierania presji, zmusił pilotów do lądowania.

Oczywiście ów niecny generał nie działał sam. Został bowiem wcześniej poddany presji przez swojego bezpośredniego szefa, zwierzchnika sił zbrojnych Rzeczypospolitej. Metody wywierania presji zostały przez owego zwierzchnika z pewnością nabyte na jakimś kursie dla prezydentów państw NATO.

Oczywiście dzielni bracia Rosjanie z lotniska w Smoleńsku starali się zrobić wszystko, aby uratować polski cywilny samolot. Wszystko działało tam bez zarzutu, trawa pięknie przystrzyżona i podmalowana na zielono, oświetlenie jak na Times Square w Sylwestra. Ech, gdyby nie ten wywierający presję generał, poddany wcześniej sam presji...

Jakoś zupełnie mnie treść owego raportu nie dziwi. Na kogoś MAK zrzucić winę musiał, no to zrzucił. Najlepiej na tych, którzy i tak już nie żyją i nie mogą się bronić sami. A lotnisko i obsługa naziemna działała bez zarzutu, bo po pierwsze działo się to w Rosji, a tam wszystko działa bez zarzutu, a po drugie, certyfikaty rosyjskim lotniskom wydaje, a jakże - MAK. Zatem o żadnej fuszerce ze strony rosyjskiej mowy być nie mogło - i nie będzie mogło być nigdy.

Tak sobie tylko myślę o tych, którzy sami bronić się nie mogą. Na przykład o śp. generale Andrzeju Błasiku, o kpt. Arkadiuszu Protasiuku. I o pozostałych pasażerach rządowego (tak, rządowego a nie prezydenckiego, bo takowych nie ma), do tego wojskowego samolotu. Oni wszyscy byli obywatelami jednego państwa. A z tego, co mi wiadomo, to państwa zostały stworzone po to, aby m.in. bronić swoich obywateli. Niezależnie od tego, czy jeszcze żyją, czy też już nie.

Jak z owego obowiązku wywiązuje się państwo POlskie (pisownia celowa), wszyscy możemy zaobserwować. Wywiązuje się wspaniale od samego początku. Nie znam drugiego państwa, które tak troszczyłoby się o swoich obywateli. Które tak bardzo dbałoby o ich dobre imię, dla którego troska o honor oficera to rzecz święta. Które zrobiło wszystko a nawet więcej, aby dojść do prawdy, aby wyjaśnić przyczyny katastrofy z 10 kwietnia. Dlatego też, zbudowany taką postawą naszych jakże nam miłościwie panujących władz, tudzież nie chcąc stanowić dla owego państwa obciążenia, uprzejmie proszę państwo POlskie - niech mnie przed niczym nie broni. Jeśli już ma mnie ktoś bronić, to niech mnie Bóg broni - przed takim państwem!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Święte słowa p.Rafale. O różnicy w traktowaniu swoich funkcjonariuszy przez rząd Rosji i Polski niech najlepiej świadczą przeprosiny Grasia . Rosjanie na naszą drobną pomyłkę zareagowali natychmiast , pomimo iż fakt kradzieży był bezsporny. I to my musieliśmy ich przeprosić i to po rosyjsku. Nie na odwrót . Za bohaterską pomoc w niszczeniu wraku i zacieraniu dowodów pan Komorowski odznaczył nawet rosyjskich funkcjonariuszy. Oficjalnie za wybitne zasługi i zaangażowanie. No ale nie dziwmy się ,że tak sie dzieje w państwie gdzie rzecznikiem rządu jest dozorca, prezydentem gajowy, a premier udaje strusia i wmówił ludziom że za nic nie jest odpowiedzialny. Przecież to jakiś obłęd. Bareja mógłby się od nich uczyć. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jotka
  • Jotka
  • 14.01.2011 09:01

"Czy wdowa Błasikowa przesądzając o trzeźwość swego męża na podstawie wyłącznie własnego przekonania (niepodpartego żadnym dowodem) ma prawo wywierać nacisk na premiera zmuszając go do upowszechniania w świecie wieści niesprawdzonych lub kłamliwych ? To dopiero byłaby hańba.
Czy poseł Wunderlich – sugerując (również bez żadnych dowodów) iż obrona reputacji polskiego dowódcy po sznapsie powinna być polską racją stanu – nie daje nam zrozumienia że kłamanie w obliczu flagi jest cool ? To dopiero jest hańba. Czy posłanka Kempa negująca opinie specjalistów którym ze swym kurzym mózgiem do podeszw nie sięga nie opluwa ich zwyczajnie ? Oto jest hańba, hańbą jest to że dzieje się to na wizji."

http://www.liiil.pl/link/?url=romskey.wordpress.com%2F2011%2F01%2F14%2Fw-obronie-narodowej-gorzaly%2F

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Ździwiony
  • Stefan Ździwiony
  • 13.01.2011 20:25

Panie Władysławie bo Pan masz tylko wiedzę. Oni mają wodza. I jego zdanie liczy się ponad wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem nr.1 przy pierwszej,najważniejszej modernizacji wrocławskiego lotniska.W szczególności jego najważniejszego elementu jakim była budowa oświetlenia nawigacyjnego oraz instrumentalnego systemu lądowania (ILS).Miałem też swój udział w projektowaniu systemu oświetlenia.Współdziałałem z ówczesnym głównym energetykiem PPL ( Polskie Porty Lotnicze),dowództwem jednostki wojsk lotniczych we Wrocławiu,no i co najważniejsze z dowództwem 20 Terenowego Oddziału Lotniskowego z Poznania jako głównym realizatorem obu infrastruktur lotniskowych. Testowałem z powietrza oba systemy.Swój udział w tych testach mieli też piloci wojskowi i piloci samolotów rejsowych.Uczestniczyłem przy certyfikacji obu systemów przez GILC (Główny Inspektorat Lotnictwa Cywilnego).Prowadziłem instruktaż z obu systemów dla DKL (Dowództwo Kontroli Lotów) oraz pilotów samolotów wojskowych.Siłą rzeczy musiałem poznać przepisy ICAO oraz specyfikę transportu lotniczego.A mimo takiego doświadczenia nie odważyłem się publicznie( chociaż prywatnie a i owszem) wyrażać swojej opinii ( chociaż ją mam od pierwszych chwil po katastrofie)ani też na komentowanie tego,co czynniki oficjalne podają do publicznej wiadomości.I irytuje mnie,że tylu dyletantów w sprawach transportu lotniczego,nagle uznało się predysponowanych do wyrażania własnych ( narzuconych,z czego sami nie zdają sobie sprawy) osądów na tematy absolutnie sobie nie znane.

Komentarz został ukrytyrozwiń
szeryf
  • szeryf
  • 13.01.2011 19:17

Słusznie, szkoda słów szkoda kasy na obronę takiego obywatela (pisownia celowa). Chciał zaistnieć i zaistniał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle świetny i celny komentarz, Rafale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.