Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

165413 miejsce

Bajka o małej kawiarence

Chcecie bajki, oto bajka... Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie historii o "Baśniowej kawiarence" - niezwykłym miejscu, rodem z dziecięcych snów i marzeń.

Lalki z zakątka "Jasia i Małgosi" / Fot. Karolina AlbińskaWcale nie dawno, dawno temu, nie za siedmioma górami i siedmioma lasami, ale w Łodzi na ul. Nawrot 79c zadomowiły się bajki z całego świata. Pod jednym dachem zamieszkały opowieści długie i krótkie, smutne i z happy endem. Te, które od lat goszczą na listach bestsellerów i takie sobie bajeczki, nieznane szerokiej publiczności.

By znaleźć się w tej niezwykłej krainie nie trzeba nękać złotej rybki ani naprzykrzać się dżinowi z magicznej lampy. Można darować sobie przechodzenie na drugą stronę lustra, przeciskanie przez starą szafę i wypowiadanie tajemnych zaklęć. Wystarczy przekroczyć próg "Baśniowej kawiarenki" i w mgnieniu oka trafia się wprost do "swojej bajki".

W szatni natykamy się na Małego Księcia, w łazience na kapitana Hucka, a przytulny salonik dzielą bohaterowie "Czerwonego Kapturka" oraz "Jasia i Małgosi". Wszystkie te piękne lalki wkomponowane w teatralną scenografię autorstwa Marii Kostrzewskiej to dopiero preludium magicznej wyprawy na miarę tysiąca i jednej nocy.

Coś dla oka, coś dla ucha, coś na ząb

Dzieci w "Baśniowej kawiarence" / Fot. Karolina AlbińskaNowy lokal powstał przede wszystkim z myślą o dzieciach, by cieszyć ich oko i budzić przyjemne skojarzenia. Jednak pokarm dla ciała i ducha znajdą tutaj także wyrośnięci esteci, hedoniści i łasuchy. Przytulne, urokliwe miejsce pełni aż trzy funkcje. - Jestem teatrologiem i aktorką teatru lalek "Pinokio", a prywatnie miłośniczką bajek i wielkim smakoszem, dlatego połączyłam w jedno kawiarnię, księgarnię i teatr. Chciałam stworzyć azyl, w którym zarówno mali jak i duzi mogliby przekonać się jak wyglądają, brzmią i smakują bajki. Miejsce, w którym czas płynąłby według innego rytmu. Ludzie mogliby oderwać się w nim od codziennych problemów i miejskiego gwaru - mówi właścicielka Urszula Binkowska.

W "Baśniowej kawiarence" można po prostu zająć się słodkim nic nie robieniem, poszperać w kąciku księgarskim, gdzie czekają najpiękniejsze książki należące do kanonu literatury dziecięcej lub przycupnąć przy stoliku i delektować się "bajką podaną na talerzu". Amatorzy domowych wypieków mają tu niepowtarzalną szansę przekonać się między innymi jak smakuje "Małe co nieco Kubusia Puchatka", co kryje "Koszyczek Czerwonego Kapturka" lub jakimi smakołykami kusi "Pałac Królowej Śniegu". Warto podkreślić, że wszystkie kulinarne specjały serwują profesjonalni aktorzy, którzy w soboty i niedziele grają w kawiarence spektakle.

Chodź opowiem Ci bajeczkę...

Szyld "Baśniowej kawiarenki" / Fot. Karolina AlbińskaBez wątpienia teatralne widowiska są elementem, który nadaje temu zakątkowi unikalny wymiar. - Od 25 lat pracuję w teatrze i nie neguję jego doniosłej roli. Ma on swoje stałe miejsce w kulturalnej przestrzeni, ale o wiele bardziej zobowiązuje. Nasze przedstawienia pozwalają dzieciom zdobyć pierwsze teatralne doświadczenia i bezboleśnie oswoić się ze sceną - opowiada pomysłodawczyni "Baśniowej Kawiarenki".

Kontakt aktora z młodym widzem jest tu tak bliski, że dzieci mają teatr dosłownie na wyciągnięcie ręki. Mogą wejść na sceniczne deski , z bliska pooglądać rekwizyty i porozmawiać z Krzysztofem Ciesielskim lub Włodzimierzem Twardowskim, którzy niczym pradawni bajarze na zmianę czarują słowem i gestem snując dla milusińskich bajkową opowieść.

"Latającym kufrem" dookoła świata

Premierowy, jednoosobowy spektakl "Latający kufer" na kanwie baśni Hansa Christiana Andersena przenosi widzów w świat tureckiej egzotyki. Jak to w bajce bywa jest zakochany młodzieniec, śliczna królewna i pouczający morał a to zaledwie zaproszenie do podróży "W 80 bajek dookoła świata".

Kadr ze spektaklu "Latający kufer" / Fot. Karolina AlbińskaUrszula Binkowska zapowiada, że każde kolejne przedstawienie z tego cyklu będzie inną małą formą teatralną, która zaznajomi zebranych z dorobkiem różnych bajkopisarzy. - Debiutujemy spektaklem granym na dwie stromy i opartym głównie na tak zwanym teatrze przedmiotu, ale w przyszłości chcemy sięgać także po widowiska aranżowane na jedną stronę, wykorzystujące parawany lub toczące się na ciele aktora. Teatr lalek daje nam nieskończone możliwości ciekawego adaptowania mniej znanych opowieści. Zależy nam, by nie ograniczać się do szlagierów takich jak "Czerwony Kapturek". Chcemy poszerzać baśniowe horyzonty.

Zapytacie jak kończy się bajka o "Baśniowej kawiarence”?. Czy taka kulturalna hybryda ma szansę oczarować współczesną publiczność? Bez dwóch zdań jej założyciele mają wiele ciekawych pomysłów. Jeśli uda im się zrealizować choć połowę zamierzeń nowa inicjatywa bez trudu podbije serca fanów bajek. I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie - jak na prawdziwą bajkę przystało...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.