AA - arabskie absurdy

Bajki, o których mowa, to nie tylko produkcje polskie. Myślę tu raczej o kreskówce, która ma kształtować poglądy libańskich dzieci. Jej bohaterami są Żydzi, którzy za popełnione zło zostali ukarani przez jedynego sprawiedliwego boga, wiadomo jakiego, poprzez zamienienie ich w świnie i małpy. Emituje ją telewizja Al-Manar, jedna z najbardziej znanych stacji w świecie arabskim. To nie jedyna taka „edukacyjna” produkcja. Bohaterem kolejnej jest Nahoul – pszczółka, która do złudzenia przypomina Maję. Jednak nie jest tak sympatyczna, na jaką wygląda. Namawia palestyńskie dzieci do…
mszczenia wrogów Allaha. Przekonuje również, że najlepsze, co mogą dać ojczyźnie, to śmierć w zamachu samobójczym.
W odwecie
Korzystając z okazji, że zbliża się rocznica śmierci Jana Pawła II (szkoda, że pamięć o nim nie jest należycie zachowywana przez pokolenie JP2 na codzień), wspomnę również o kreskówce wymierzonej w następcę Karola Wojtyły. Telewizja „Al Jazeera” wyemitowała animację, w której Jan Paweł II wypuszcza gołębie pokoju, natomiast Benedykt XVI je zestrzeliwuje. Ukazuje ona nic innego jak tylko zarzucaną obecnej głowie Kościoła Katolickiego wrogości wobec islamu. Potęguje to radosny wyraz twarzy Benedykta na widok martwych gołębi, padających niedaleko papieskiego tronu. Kreskówki te zdają się być dalekie polskiej rzeczywistości, więc proszę – co mogą zobaczyć polskie dzieci?
W Polsce weselej
W maju MTV Polska zacznie prawdopodobnie emitować bajkę o homoseksualistach – „Rick & Steve: The Happiest Gay Couple In All The World”, czyli „Najszczęśliwsi geje pod słońcem”. Jej bohaterami są trzy pary homoseksualne – Rick i Steve, dwie lesbijki starające się o adopcje dziecka oraz dwóch gejów, spośród których jeden cierpi na AIDS. Są to ludziki zbudowane z klocków lego, klocków, które dotąd raczej kojarzyły się z zabawą. „Cieszy mnie fakt, że polskie stacje otwierają się na pokazywanie różnorodności” – podsumowała tą zapowiedź Yga Kostrzewska, która na swoim blogu komentuje doniesienia mediów dotyczące środowisk homoseksualnych, a także feminizmu. Bajka ma ukazywać się wieczorami w środy i weekendy.
Na językach
Jest też pewna kreskówka, która choć podlega cenzurze (polecam oglądać ją na DVD, nie zaś w telewizji) wydaje się być bardzo rozrywkowa, a jednocześnie niesamowicie upolityczniona. Karykaturalnie ukazuje życie ośmiolatków na przełomie XX i XXI wieku. Mowa oczywiście o dziele Bartka Kędzierskiego – „Włatcy móch”, bajce, która z pewnością nie nauczyłaby dzieci zasad poprawnej ortografii. Daje jednak wiele do myślenia. Spośród wielu odcinków wystarczy wybrać pierwszy, który przychodzi na myśl, choćby… „Mikołajki”. Pierwsze refleksje, które mi się nasuwają, to realizacja programu nauczania w polskich szkołach za wszelką cenę. Nawet, jeśli miałoby to skrócić czyjeś dzieciństwo. Inny przykład – odcinek „Korzóh, mleczarka i korek do rzaby”, w sposób prześmiewczy przedstawia akcję „Pij mleko” oraz fakt, że ośmiolatek poddany jest działaniom reklam, a także zobowiązany czynić to, czego te reklamy od niego żądają. Niestety, często wbrew sobie. Ale o fenomenie bajki „Włatcy móch” długo by pisać.
Niektórzy, do niespecjalnie właściwych dla dzieci kreskówek dołączyliby „Lolka i Bolka” oraz „Teletubisie”. To jednak byłoby zdecydowanie wymuszone. Na dzień dzisiejszy na językach mamy Czesia, Anusiaka, Maślanę i Konieczkę – bohaterów bajki Bartka Kędzierskiego. Czy wkrótce zastąpią ich Rick i Steve?
źródła:
www.pardon.plwww.europa21.pl