Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4020 miejsce

"Bajki dla Nadii"

Bajki to nieodłączny atrybut dzieciństwa. Któż z nas nie lubił słuchać opowieści o przygodach swoich ulubionych bohaterów. Kiedyś to nam je czytano... dziś każdy z nas może opowiedzieć bajkę małej, chorej dziewczynce - przez Internet.

Pomoc to nie tylko przelewanie pieniędzy na konto chorej osoby. Nowe media stwarzają nam niesamowite możliwości. Czasami tak nie wiele potrzeba, aby na czyjejś buzi zagościł uśmiech. A przecież nie ma nic piękniejszego na świecie niż widok śmiejącego się dziecka. Do tej akcji może przyłączyć się każdy - niezależnie od "grubości portfela".

O Nadii, oraz o zasadach nietypowej akcji charytatywnej "Bajki dla Nadii" opowie nam Bartosz Binczewski z agencji kreatywnej OX Media.

Panie Bartoszu poproszę o kilka słów o Nadii i jej chorobie.

Bartosz Binczewski: Mała Nadia choruje na rzadką chorobę genetyczną Osteogenis Imperfecta, czyli wrodzoną łamliwość kości. Nadunia już u "mamy w brzuchu" miała liczne złamania żeber i połamane obie nóżki. Przy odpowiedniej rehabilitacji i zabiegach operacyjnych (wszczepienia prętów do kości nóżek i rączek) być może będzie mogła chodzić i bawić się jak inne dzieci. Mimo, że choroba jest nieuleczalna, walczymy o to, aby Nadia miała możliwie pogodne życie.

Skąd pomysł na taką akcję? Szczerze mówiąc, ja nigdy nie spotkałam się z taką formą pomocy.

Bartosz Binczewski: Świat internetu stwarza nieograniczone możliwości pomocy innym ludziom. Jedyną granicą jest kreatywność… pierwiastek, którego z pewnością nie brakuje w agencji kreatywnej. Informacja o sytuacji chorej Nadii była dla nas dużym zastrzykiem motywacyjnym. Nic tak nie napędza, jak świadomość, że efekt Twojej pracy może uratować czyjeś zdrowie lub nawet życie. Praca dla największych marek dostarcza dużych emocji, jednak skierowanie energii, talentu i pasji na pomoc innym jest uczuciem nieporównywalnym.

Od razu rozpoczęliśmy burzę mózgów. Skoro codziennie wykorzystujemy wiedzę dotyczącą budowania i angażowania społeczności, dlaczego nie skierować jej na bezpośrednią pomoc małej dziewczynce? Chcieliśmy pokazać, że znając potencjał internetu można nie tylko zarabiać, ale także pomagać i spełniać marzenia. Marzenie małej Nadii to odzyskanie siły, którą odebrała choroba… jak jednak wyróżnić jej prośbę spośród tysiąca innych?

Każdy z nas jest przecież codziennie bombardowany prośbami o pomoc i dlatego stajemy się coraz mniej wrażliwi na komunikaty o trudnej sytuacji innych. Zamiast sięgać od razu do kieszeni dobroczyńców, sięgnęliśmy do ich umysłów, skupiając ludzi wokół wyraźnej idei. Big idei. Bo, aby zbudować społeczność trzeba mieć pomysł.

W kampanii Bajki dla Nadii nie koncentrujemy się bezpośrednio na chorobie małej dziewczynki, bo ludzie są znieczuleni na tego typu informacje. Zebraliśmy społeczność wokół idei opowiadania bajek. Dlaczego? "Bajka sprawia bowiem, że budzi się fantazja… Fantazja dziecka, która jest w stanie pokonać największy strach, strach przed tym co wyimaginowane, a czasem niestety prawdziwe"… Dzięki tej "big idei", darczyńców łączy nie tylko przekazanie funduszy, ale także wspólna idea - zaangażowanie się poprzez pisanie i nagrywanie bajek.


No tak, ale na Facebooku czy YouTube przeważają treści humorystyczne oraz reklamowe. Czy i w jaki sposób możemy wykorzystywać media społecznościowe do pomocy innym?

Bartosz Binczewski: Social media to nie tylko narzędzie służące do rozrywki, czy promocji marki. Dzięki zbudowaniu odpowiedniej społeczności mamy realny wpływ na życie innych ludzi - na przykład możemy bardzo szybko dotrzeć do osób, które są w gotowe pomóc. W kampanii "Bajki dla Nadii" wykorzystujemy motyw dzielenia się krótkimi historiami na Facebooku i potencjał video na YouTube. Dajemy internautom możliwość pomocy wirtualnej, dzięki czemu dzielą się informacją ze swoimi znajomymi oraz chętniej pomagają finansowo.

Celem kampanii jest zebranie środków na leczenie małej Nadii, roczny koszt leczenia to min. 20 tysięcy złotych. Kwota wysoka jednak nie dla dużej społeczności. Akcja "Bajki dla Nadii" daje internautom możliwość pomocy zarówno finansowej, jak i wirtualnej.

Jeśli ktoś nie chce wpłacić pieniędzy - może pomóc nam budować zasięg, ale poza like’ami i share’ami umożliwiamy dodanie wersu bajki lub nagrania video i tym samym ciekawe rozpowszechnienie informacji o kampanii.


Rozumiem, że pomóc może każdy z nas - i to jest naprawdę wspaniałe. Liczą się dobre chęci i odrobina fantazji. A co dzieje się z nadesłanymi bajkami?

Bartosz Binczewski: Tak, każdy ma możliwość pomocy Nadii. W jaki sposób? Stając się autorem „Bajki dla Nadii”, czyli opowieści tworzonej przez internautów i… celebrytów.

W pierwszym etapie zaczynając od słów „Dawno, dawno temu…” należy stworzyć krótką opowieść w specjalnie przygotowanej aplikacji na Facebooku. Następnie wybrane bajki zostaną wydane w e-booku i wysłane do Nadii.

Zysk ze sprzedaży e-booka będzie przeznaczony na rehabilitację małej dziewczynki. Dzięki zaangażowaniu internautów, ludzie jeszcze chętniej będą dzielić się historią, która dotrze do wielu osób ( jeden post ma obecnie ponad 6 tysięcy udostępnień). A przecież im więcej osób się dowie, tym więcej będzie chciało pomóc, także finansowo.

Kolejny etap to nagrywanie znanych bajek kamerą internetową. W tworzenie i czytanie bajek zaangażował się m.in. Łukasz Jakóbiak, twórca internetowego talk-show 20m2, a także firmy: DeeZee, Euro-Tax.pl, Sweetdeal, Legimi oraz Organizacja Toastmasters International. Dodatkowo do tej pory akcją zainteresowało się wydawnictwo, teatr oraz artysta hip-hopowy, z którymi nie wykluczamy współpracy.


Panie Bartoszu dziękuję za rozmowę i przybliżenie nam idei akcji. Oczywiście trzymam kciuki i zachęcam wszystkich, którzy mogą poświęcić chwilę, aby pomóc. Podsumowując - wystarczy włączyć kamerę internetową i przeczytać wybraną przez siebie bajkę, zapisać plik i przesłać do organizatora akcji – agencji kreatywnej OX Media. Można również pomóc finansowo wpłacając 20zł na konto fundacji podane na stronie www i profilu Facebook.

Więcej informacji znajdą Państwo na http://bajkidlanadii.pl/


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.