Facebook Google+ Twitter

Bal wszystkich świętych

O tym, że - przynajmniej Ci na M - balują nie tylko w niebie (tudzież niebo nie jest tak daleko jak sądziliśmy), a polska Laponia jest w Trójmieście, można się było przekonać dziś w centrum Gdańska, które gremialnie opanowali… Mikołaje.

Niektórym wystawała choinka... / Fot. Michał ZarzyckiMikołaj w transporcie publicznym, czyli tramwajowa linia M - nie mylić z mLinią! / Fot. Michał ZarzyckiPoligonowy ryk silników motorowych wyciągnął mnie z domu, a na podwórku drogę zastąpił zawstydzony święty, który prosił… by go związać. Mając nadzieję, że pomoc w przepasaniu mikołajowego okrycia przyniesie mi szczęście, nie tylko podczas nadchodzącej Gwiazdki, wyruszyłem na lokalne spotkanie… ze świętością, czyli kolejny gdański zjazd Świętych Mikołajów.

Jako, że Boże Narodzenie będziemy już zapewne niebawem spędzać w Polsce pod palmami, a sanie o gabarytach cadillaców, nie są zbyt praktyczne na zatłoczonych ulicach, wcale nie zdziwiło mnie zatrzęsienie motorów, skuterów i quadów, obarczonych mniej lub bardziej brodatym ładunkiem. Brak worków z prezentami również nie budzi chyba specjalnego osłupienia, skoro za wszystko poza świętością można już przecież zapłacić kartą kredytową. Podobnie nie zaskakuje też raczej owo cudowne rozmnożenie dzisiejszego solenizanta - zapracowany Mikołaj musi potrzebować wielu sobowtórów.

Długa Mikołajowa. / Fot. Michał ZarzyckiNiebiański pojazd. / Fot. Michał ZarzyckiSkrzyżowanie Długiej, Garbary i Tkackiej wyglądało jak wnętrze kontenera z opakowaniami coca-coli, a zwykły przechodzień w czarnej katanie mógł poczuć się jak ceper wśród górali. Mikołaje najwyraźniej, wzorem śmiertelników, dyskutują nad parytetem i przekonują do lekkostrawnej diety oraz klubów fitness, bo były wśród nich mikołajowe miss piękności, a także starzy brodacze obok młodych bogów o urodzie hydraulików. Niektórym wystawała z siodełka lub spod płaszcza choinka, innym skrzydełko, a korona i aureola wcale nie należały do rzadkości. Jedne mknęły błyszczącym harleyem, inne starą emzetką - słowem wolnorynkowe równouprawnienie, z duchem czasu.

Tkacka prezentów. / Fot. Michał ZarzyckiPo zakończonym sabacie Mikołaje ruszyli w drogę, która zakończy się dopiero za trzy tygodnie, w Twoim domu. Niektórzy w pośpiechu za Wigilią i zakupami śmigali ulicami jak dawcy - i to bynajmniej nie prezentów - aż im ze zgrozą furczały na wietrze pompony. Policja i straż miejska służyły jednak co najwyżej eskortą, no bo jak tu skarcić świętego… Z kolei zwykli kierowcy z wrażenia ustępowali drogi jak przed wyposażonym w koguta pojazdem uprzywilejowanym.

Najmniej zdyscyplinowani byli piesi, którzy znienacka wyskakiwali przed oblicze mikołajowej świętości, z tzw. fotomałpą w ręku. Delegacja wyznaczona do obsługi miasta - gdzie, jak wiadomo, wszystko się zaczyna - demokratycznie z mieszkańcami wsiadała do specjalnego tramwaju linii M, który nie tylko był bezpłatny, ale kanar z motorniczym wyróżniali się w nim czerwoną czapką z białą antenką.

W Polskę jedziemy... Czerwone czapki, serce, Ojczyzna...

Świąteczni kierowcy... / Fot. Michał ZarzyckiAniołki Mikołaja... od kuchni / Fot. Michał ZarzyckiDo tanga trzeba dwojga, więc Mikołajowi potrzebna jest Mikołajowa. / Fot. Michał Zarzycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 02:15

Renifer też przybył! Został uwieczniony na zdjęciu w galerii:
link

Miejmy nadzieję, że nie był jedyny :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzie renifery? Czyżby to ich nowa postać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wow! Mikołaje na motycklach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Długa Mikołajowa - chyba tylko ten raz, w ciagu roku Długa nie jest Bursztynowa :)?
Zabawa ekstra i ekstra relacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.