Facebook Google+ Twitter

Balcerowicz krytykuje decyzje rządu w sprawie OFE

"To złe propozycje odnoszące się do jednej z najważniejszych reform w Polsce po 89 r. Poza tym nie zostały poprzedzone rzetelną debatą" - tak o decyzjach rządu w sprawie OFE mówił dziś Leszek Balcerowicz na konferencji prasowej.

 / Fot. PAPProjekt Michała Boniego, zakładający m.in. przeniesienie części składek z OFE do ZUS, krytyce poddał dziś Leszek Balcerowicz na konferencji prasowej. Wg niego, propozycje rządu są gorsze zarówno dla gospodarki, jak i dla bezpieczeństwa przyszłych emerytur.

Profesor Balcerowicz udowadniał, że większość zapowiedzi jest w zasadzie kalką założeń krytykowanej obecnie reformy emerytalnej. Nową propozycją jest tylko przeniesienie części składek z OFE do ZUS.

Do starych obietnic zaliczył Balcerowicz ulgi dla dodatkowo oszczędzających i ułatwienia w zarządzaniu środkami przez OFE.

Forum Obywatelskiego Rozwoju, którym Balcerowicz kieruje, przeprowadziło analizę, z której wynika, że propozycje rządu są gorsze od kontynuowania reformy, ponieważ: nastąpi przez nie osłabienie wzrostu gospodarczego, emerytury będą niższe, więcej pieniędzy trafi do ZUS, co zmniejszy bezpieczeństwo emerytów, bo - jak twierdzi Balcerowicz "w ZUS przechowywane są nie pieniądze, lecz obietnice polityków". Odejście od OFE nie pozwoli też na alternatywny wybór, ucierpi szacunek dla prawa i państwa, złamana będzie umowa społeczna. Leszek Balcerowicz powątpiewa też, czy decyzje rządu są zgodne z konstytucją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 27.01.2011 08:47

Ma pan rację, panie Marku - to był przymus. Istotą każdej umowy, a społecznej szczególnie jest nieprzymuszona wola partnerów, którzy ją podpisują lub deklarują. Tego w 1989 roku zabrakło. Poza tym nie było żadnej alternatywy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tego się spodziewałem, że proponowane zmiany napotkają silny opór ze strony neoliberalnych ekonomistów takich jak Leszek Balcerowicz. Ten król korporacyjnych szczurów, ubrany w szaty strażnika finansów publicznych- próbuje przekonać rząd i społeczeństwo, że najlepszą drogą do ograniczenia długu publicznego oraz zdobycia lepszej emerytury jest: całkowita wysprzedaż majątku narodowego, likwidacja branżowych uprawnień emerytalnych, wydłużenie wieku emerytalnego oraz cięcia wydatków socjalnych.
Balcerowicz liczy więc, że uda się przerzucić koszty działania instytucji finansowych na barki zwykłych ludzi. To myślenie jest charakterystyczne dla bankierów wywodzących się z Wall Street. A warto pamiętać, że Balcerowicz kiedyś był członkiem banku inwestycyjnego J.P Morgan, należącego do największych spekulantów na rynkach finansowych. Co ciekawe twierdzi on, że została złamana umowa społeczna. To zwykłe kłamstwo - w tej sprawie od początku nie istniała żadna umowa społeczna! Przynależność do OFE nie była dobrowolna lecz przymusowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kazimierzu. Pana wyliczenie jest na tyle interesujące, ze warto by było posłać je do ministra Boniego i zapytać, jakie daje gwarancje na takie wypłaty. Skąd innąd taka wypłata to raptem połowa otrzymywanej pensji a więc trzeba by na starość bardzo się ograniczać. Dzisiaj 3.300 to całkiem nieźle. No i jeszcze jedno. Jakie emerytury z OFE będą miały osoby, które nigdy w swojej zawodowej karierze nie osiągną zarobków na poziomie średniej krajowej. A tych jest w Polsce (i będzie zapewne) chyba
ponad 50 %

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2011 17:28

No cóż, widzę ze zna sie pan lepiej ode mnie na instrumentach finansowych, grze na giełdzie, lokowaniu środków i zakupie obligacji - wymiękam :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to założenie jest z kosmosu.

Nie uwzględnia podatku Belki. Nie uwzględnia zmiennej stopy procentowej.

6% rocznie to całkiem przyzwoity wynik inwestycyjny netto. Gdzie trzeba się trochę natrudzić. I ryzykować.

O inflacji, która przy oprocentowaniu rzędu 6% musi sięgać około 4% już wspominałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2011 11:55

Panie Arturze, zakładam stałą roczną stopę procentową od lokaty w wys. 6%.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Kazimierz Kolebuk

To bardzo ciekawe. Przy jakiej stopie procentowej rocznie ?
Zakłada Pan chyba, że całe 120 000 zł wpłaci Pan do banku jednorazowo, na początku.

Nie ma tak łatwo. Ani nie ma w ogóle. Na początku takich pieniędzy.

O potrzebie pomniejszenia stopy procentowej o wskaźnik inflacji tylko już wspominając...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2011 11:44

Panie Macieju, jeśli założymy, że stopa lokaty rocznej jest stała przez 40 lat oszczędzania, to oszczędzając rocznie
po 3.000,00 złotych (250 na m-c) po 40 latach zgromadzimy kapitał 120 000 zl a bank naliczy nam ponad 371000 odsetek. Na koncie zgromadzimy 491 355,00 zł. Jeśli chcemy otrzymywać emeryturę 1500 miesięcznie, to ten kapitał wystarczy nam na 27 lat życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo ja się wypowiadam:
link
link
link
Do Balcerowicza ma zaufanie (wg ostatnich badań ok. 46% mieszkańców Polski) - dla widomości Stefana Kapa
@Maciej Siwiński - nikt nie mówił ze OFE jest już doskonałe (a czy ZUS jest doskonalszy? - ile procent prowizji ma od naszych składek?)
O tym kto generuje deficyt, czy OFE czy nasze "elyty" już nie raz było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypomina mi się pewien cytat z wypowiedzi JKM, aktualnie sytuacja w kraju to: "okupacja naszego kraju przez bezdusznych "polityków", nie dbających o przyszłość, tylko dzień dzisiejszy - ze szczególnym uwzględnieniem stanu ich kieszeni".

Panie Grant, deficyt naszego kraju generują głównie, właśnie obligacje skarbu państwa - to jest tak jakby państwo dodrukowywało pieniądze bez pokrycia. W OFE, przynajmniej mamy gwarancję wypłacenia podstawy zaoszczędzonych pieniędzy - możemy je rozłożyć na raty lub wypłacić w całości. ZUS, nie pozwala na coś takiego, tutaj posiadamy wirtualne pieniądze na wirtualnym koncie - tych pieniędzy fizycznie nie ma. Co gorsza, emerytura z ZUS-u to tzw. umowa pokoleniowa - wypłacane emerytury finansowane są ze składek osób aktualnie pracujących i nie są dziedziczone - dlatego najbardziej dla państwa odpowiadałaby opcja by pozbyć się ze sto tysięcy emerytów - to by zmniejszyło zadłużenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.