Pozycja materiału w rankingach:
W Urzędzie Pracy na Ciołka pachnie brudem, pachnie nędzą, pachnie beznadzieją. Warszawskie salony pachną inaczej.
Odwiedziłem wczoraj urząd pracy. Korytarze blokował tłum ludzi. Źle ubranych, smutnych, przegranych... W powietrzu dominował zapach (ba! smród) niedomytych ciał. Nikt tu nie używa drogich dezodorantów, wody kolońskiej od Gucciego czy perfum Soir de Paris. Pachnie beznadzieją. Zobacz także:
Artykuły
(285)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarstwo obywatelskie to moja idea fix
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Sawczuk 26.07.2006 13:06
Zabawna dość argumentacja... Jeżeli piszesz "Co piąty Polak nie ma pracy. Mówię tu tylko o oficjalnych statystykach. A przecież nie jest to liczba ostateczna", to znaczy to właśnie, że bezrobocie jest mniej więcej dwa razy niższe, bo ludzie pracują na czarno. Piszesz o robotnikach i chłopach, którzy tworzyli Solidarność - to prawda, ale bez inteligencji pewnie niewiele by osiągnęli, co najwyżej skończyłoby się krwawą rewolucją (a tak "zdradziecki" Okrągły Stół ehhh...). Nie usprawiedliwiam Balcerowicza z arogancji, bo faktem jest, że jak ma dyskutować z ludźmi, którzy kompletnie mechanizmów gospodarczych nie rozumieją, to z góry zakłada swoją w tym względzie wyższość - broni swoich decyzji i poglądów, może się to podobać lub nie. Sama idea zmian była z pewnością słuszna - zostały one potem zahamowane, stąd obecna sytuacja. Polskę stawiano jako wzór reform gospodarczych - skazani na porażkę, o których piszesz wzięli się ze sztucznego podtrzymywania niektórych gałęzi gospodarki i zatrudnienia tam, w czasach PRL-u. W końcu wtedy funkcjonowało powiedzenie "czy się stoi, czy się leży 5 tys. się należy". Piszesz, że "pomysły ekonomiczne Balcerowicza ludziom w Polsce nie służą". Oczywiście zgadzam się, że lepiej byłoby rozdać wszystkim zasiłki po 8 tys., ale zapewniam, że jest to niemożliwe. Wskaźniki, które podajesz, są rzeczywiście niekorzystne, ale to efekt decyzji kolejnych rządów, które albo bały się odpowiedzialności (komuś trzeba zabrać), albo niektórych rzeczy nie rozumiały (np. roli edukacji i nauki). Liberalne reformy nie zostały dokończone, co spowodowało powstanie dziwnej, nieco upośledzonej wersji liberalizmu z mocnym akcentem socjalnym. A słowa, że "kilkanaście milionów głoduje", to czysta demagogia. Pozdrawiam
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +158)