Facebook Google+ Twitter

Balijskie święto oczyszczenia duchowego Melasti

Na krótko przed najważniejszym dniem religijnym na Bali mieszkańcy wyspy oczyszczają się duchowo w nadmorskich procesjach hinduistycznych Melasti. Pozwala to w namaszczeniu przystąpić do święta Nyepi, czyli spektakularnego Dnia Ciszy.

Pobożni Balijczycy - uczestnicy procesji. / Fot. Piotr ŚmieszekTurystyczna Mekka, wyspa Bali przygotowuje się do najważniejszego dorocznego święta hinduistycznego w swoim kalendarzu religijnym, a mianowicie "Dnia Ciszy" - Nyepi.
Indonezja z wieloreligijnym społeczeństwem częściej, niż na przykład stara Europa obchodzi święta wyznaniowe.

Jak się więc łatwo domyśleć kalendarz indonezyjski jest znacznie bardziej "czerwony" od tego, który zawieszamy w styczniu na naszych ścianach. Zagęszczenie świąt jest tak duże, mimo że nie wszystkie, a tylko najważniejsze święta głównych religii republiki uznawane są za takowe ustawowo. Nie przeszkadza to z kolei by w poszczególnych prowincjach obchodzono hucznie również i święta mniej ważne.

W obchodach świąt, które z drugiej strony nie koniecznie są, prawdę powiedziawszy, mniej ważne, prym bierze, jak się łatwo domyśleć, uduchowiona wyspa Bali. I właśnie o jednym z takich świąt, przygotowującym mieszkańców wyspy do wspomnianego "Dnia Ciszy" słów kilka.

Ceremonia Melasti, bo o niej mowa, ma swoje miejsce zazwyczaj na trzy dni przed wspomnianym świętem Nyepi. Podczas święta Melasti cała społeczność Balijczyków uczestniczy w procesjach niosących różnorodne symbole religijne oraz tradycyjne wyspiarskie talerzyki ofiarne, na najbliższe plaże celem złożenia ofiary oraz dokonania aktu rytualnego oczyszczenia duchowego.
Pochody składają tradycyjne ofiary falom morskim a dzieje się to wszystko w uroczystej galowej atmosferze w rytm balijskiej muzyki Gamelon, co wzmaga pobożny charakter odbywającej się ceremonii.

Bali. Ludzie uwięzieni w raju

Po duchowym oczyszczeniu Melasti pobożni balijscy wyznawcy hinduizmu są już gotowi na Nyepi.
A Nyepi jest ewenementem na skale światową. To dzień, kiedy na Bali zamiera absolutnie wszystko. Przez 24 godziny nie wolno wychodzić z domu, nie jeżdżą samochody, nie latają samoloty i nie pracuje absolutnie żaden podmiot gospodarczy. Nie ma prądu i tylko turyści pochowani w wielkich hotelach korzystają z klimatyzacji (zasilanej z hotelowych generatorów) w swych luksusowych pokojach.

Czytaj także: Figurki świątynne z Bali, czyli hinduizm po indonezyjsku

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ciekawy artykuł. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.03.2011 19:21

Bardzo ciekawe .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująca relacja. Wlaśnie widziałm wczoraj w konsulacie Indii, nieczynne - świeto państwowe. Dziekuje ! teraz wiem jakie święto.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bezpartyjny
  • bezpartyjny
  • 03.03.2011 14:53

W Polsce przydał by się taki dzień.Szczególnie politykom i tv.Przenieśmy do nas taką tradycję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.