Wiadomości24 > Kultura > Książki > "Bałkańskie upiory" pozwalają zrozumieć

Książki

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

"Bałkańskie upiory" pozwalają zrozumieć

2010-02-08 19:51, aktualizacja: 2010-02-08 19:51:16

0 2 541 książka za recenzję Robert Kaplan Bałkańskie upiory reportaż

Konflikt na Bałkanach wielu z nas ogląda jedynie w telewizji, nie rozumiejąc jego sensu. Robert D. Kaplan świetnie wyjaśnia go w książce "Bałkańskie upiory. Podróż przez historię".

Okładka książki. / Fot. CzarneAutor już na początku książki przyznaje, że przewidział właśnie taki rozwój sytuacji na Bałkanach, jaki miał miejsce. Przewidział, że przez różnorodność narodowościową może tam dojść nawet do konfliktu zbrojnego. Jako dziennikarz, korespondent wielu amerykańskich gazet, obserwował to miejsce na europejskiej mapie i jako jeden z nielicznych w przystępny sposób postanowił przybliżyć czytelnikom genezę tych wydarzeń.

To co mnie zafascynowało to to, że książka ta jest reportażem, który opiera się nie tylko na analizie polityczno-społecznej tego konfliktu. Autor opisuje wydarzenia z perspektywy podróżnika, poprzez przedstawienie Bałkanów jako celu turystycznej drogi. Taki zabieg pozwala czytelnikowi zrozumieć zawiłą historię wojny toczącej się w tym regionie od lat.

Kaplan opisuje bojówkarzy i uchodźców szukających spokojnego miejsca. Górzyste krajobrazy i ruiny miast. I właśnie dzięki opisowemu przybliżeniu tego miejsca można w końcu zrozumieć co dzieje się na Bałkanach. Bo relacje telewizyjne tego nie pokażą. Nie przekaże tego również suchy opis publicystyczny.

Sukces książki - moim zdaniem - opiera się w głównej mierze na tym, że to zagraniczny dziennikarz udaje się na miejsce konfliktu, ma świeże spojrzenie na to co się tam dzieje, pozbawione historycznych podtekstów. A doskonała umiejętność Kaplana syntezy faktów sprawia, że tę książkę warto przeczytać.
Sortuj komentarze:

Adam Lutostański

Adam Lutostański 08.02.2010 20:28

"Przewidział, że przez różnorodność narodowościową może tam dojść nawet do konfliktu zbrojnego."

No a niektórzy uważają, że różnorodność narodowa jest ok.

Michał Padiasek

Michał Padiasek 08.02.2010 20:49

To zalezy jeszcze o jakiej roznorodnosci mowa. Kilku Murzynow i Turka mozna zaakceprowac, ale jesli w jednym miejscu mieszka kilka nacji ktore sie nie lubia, to nie bedzie ok.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.