Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56013 miejsce

Balotelli: To była najlepsza noc w moim życiu!

Mario Balotelli, strzelec dwóch goli we wczorajszym meczu Niemcy-Włochy, stwierdził, że była to najlepsza noc w jego życiu. Napastnik Manchesteru City ma także nadzieję, iż nową najlepszą noc przeżyje po finale w Kijowie.

Balotelli: To była najlepsza noc w moim życiu! / Fot. EPA/MARCUS BRANDTPo ostatnim gwizdku sędziego w półfinałowym spotkaniu Niemcy-Włochy, Balotelli odszukał swoją rodzinę i cieszył się wraz z nią. Najlepszym momentem wieczoru było dla niego pomeczowe spotkanie z matką. "Powiedziałem jej, że te gole były dla niej. Czekałem bardzo długo na ten moment, zwłaszcza że moja mama nie jest już młoda i nie może często podróżować, dlatego chciałem, aby była szczęśliwa, kiedy przebyła tak długą drogę. W Kijowie na finale będzie też mój tata." - cytuje piłkarza BBC.

Mario zapowiada walkę do ostatniego gwizdka o koronę króla strzelców mistrzostw: "W futbolu czasami masz mnóstwo sytuacji i nic nie wpada, albo próbujesz kilka razy i zawsze się udaje. To była fantastyczna asysta. Tylko Antonio Cassano mógł tak dograć. Podanie od Riccardo Montolivo też było świetne".

Celebrując radość z powodu strzelenia drugiego gola, Mario zdjął koszulkę i przybrał pozę wojownika. Żartował później: "Nikt nie był zły z powodu tego przewinienia i żółtej kartki. Wszyscy złościli się, bo zobaczyli moją budowę ciała i byli zazdrośni".

O swojej zmianie mówi: "Zaczęły łapać mnie skurcze i byłem trochę zmęczony, ale poprosiłem trenera, by poczekał pięć minut i przygotował zmianę. Wszystko jest w porządku".

W finale Włosi spotkają się z silną drużyną Hiszpanii, z którą grali już w grupie, remisując 1:1. Balotelli twierdzi, iż mimo słabej gry Niemców, Italia awansowała do finału zasłużenie. "Kiedy Włosi wygrywają, to z powodu słabej gry przeciwnika. Ja wierze, że wygraliśmy, bo byliśmy lepsi i zasłużyliśmy na to. Wraz z Hiszpania jesteśmy najlepszymi drużynami na tym turnieju".

O zbliżającym się finale zawodnik mówi: "Mam nadzieję na wygraną. Nie obejdzie mnie, jeśli zagram słabo, a moja reprezentacja zdobędzie mistrzostwo. Jesteśmy zrelaksowani, nie frustruje nas długie posiadanie piłki przez Hiszpanów, my gramy własną piłkę".

"Jesteśmy jedyną drużyną do tej pory, która potrafiła zdobyć przewagę nad Hiszpanami. Udowodniliśmy, że gramy na tym samym poziomie co oni, albo nawet lepiej i chcemy wygrać." Miejmy nadzieję, że Balotelli nie myli się w ocenie sił swojej drużyny, i w najbliższą niedzielę, w Kijowie obejrzymy wspaniałe widowisko.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.